Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » Austriaccy monarchiści

Austriaccy monarchiści

Niech żyje Dom Austrii!

W ostatnich miesiącach monarchiści w Austrii bardzo się uaktywnili, co ma związek z przypadającymi na jesień 2013 roku wyborami parlamentarnymi. Rosnące poparcie dla Czarno-Żółtego Przymierza (Schwarz-Gelbe Allianz, SGA) zauważyła także austriacka i niemiecka prasa. Na niedawnej konferencji prasowej we Wiedniu 72-letni Adolf Lacy Milkovics, niegdyś prawa ręka zmarłego przed dwoma laty dra Ottona von Habsburga, de iure cesarza Austrii, króla Węgier i Czech etc., głowy Domu Habsburgów i jednego z ojców założycieli Unii Paneuropejskiej, stwierdził: „Wierzymy, że jest obecnie sprzyjający czas dla ruchu monarchistycznego”. Do startu w wyborach muszą zebrać 2600 podpisów. Jest to warunek konieczny. Alexander Simec stwierdził: „Zainteresowanie jest fenomenalne, ale mimo to musimy się mocno wysilić, ponieważ mamy naprawdę niewielki budżet”.

Z kolei opiniotwórczy „Der Standard” cytuje słowa wiceszefowej SGA Nicole Fary o konieczności zacieśnienia współpracy z partiami monarchistycznymi innych krajów, w tym szczególnie na Węgrzech, Słowacji i w Czechach. Związane jest to z ideą Mitteleuropy, której zwolennikiem był prawowity cesarz, tzn. połączenia krajów dawnej monarchii Austro-Węgier pod wspólnym berłem w sposób demokratyczny. We wstępie do programu SGA czytamy: „Jeden cesarz zamiast pięciu prezydentów”. Sam twór miałby lepiej reprezentować interesy Austrii i pozostałych sprzymierzonych krajów względem wielkich państw Unii Europejskiej. Kontakty z „bratnimi” monarchistami zostały już nawiązane, a w przyszłości mają się odbyć wspólne posiedzenia.

SGA ma w swoim programie m.in. wprowadzenie w Austrii monarchii konstytucyjnej oraz utworzenie Rady Kontroli, która patrzyłaby monarsze na ręce. Jego odwołanie możliwe byłoby w drodze ogólnokrajowego referendum lub na wniosek 2/3 posłów. Partia, popierana po cichu przez niektórych Habsburgów, chce także m.in. wprowadzenia obowiązkowych referendów (także sam monarcha mógłby takowe zarządzać, a byłyby wiążące) w sprawie budowy elektrowni jądrowych, restrykcyjnego opodatkowania producentów brutalnych gier komputerowych, legalizacji marihuany i jej sprzedaży pod egidą państwa oraz przywrócenia tytułów szlacheckich (czego widocznym znakiem przed upadkiem CK Monarchii było von przed nazwiskiem). Te ostatnie mimo formalnego zakazu są w Austrii często używane, a wiele prywatnych posesyj jest ozdobionych herbami rodowymi właścicieli.

Czarno-Żółte Przymierze ma w swoim statucie również zapisy o wyższości gospodarki krajowej nad globalną, o konieczności upaństwowienia kluczowych dla kraju przedsiębiorstw oraz zastopowania „nieograniczonego kapitalizmu” i prywatyzacji. Ważne są dla nich także masowe inwestycje w państwową edukację oraz ochrona austriackiej odmiany języka niemieckiego m.in. przed anglicyzmami.

Kto ma być monarchą? Tego działacze SGA nie precyzują, optują jednak ze względu na ciągłość historyczną za Domem Habsburgów. Warto jednak zauważyć, że główny zainteresowany, JCiKM Karol II (V), de iure cesarz Austrii, król Węgier, Czech, Chorwacji, wielki xiążę Krakowa etc. etc., w ogóle nie wspiera działań SGA. Austriaccy monarchiści w poprzednich wyborach nie uzyskali wystarczającej liczby podpisów. Teraz jednak może być inaczej, co zauważa nawet „Die Presse”. Niezadowolenie z obecnej formy rządów nad Dunajem i Innem jest powszechne, odwrotnie proporcjonalne do nostalgii za czasami Cesarstwa. Gdyby jednak nie udało się tym razem, SGA będzie próbować podczas następnych wyborów.

opracowanie: Wojciech Gatz i Andrzej Krzyk

Od Redakcji: Przedwyborczy program Czarno-Żółtego Przymierza określić należy mianem excentrycznego, a na pewno – dalekiego od legitymizmu. Cesarz, którego można demokratycznie odwołać, wybrany według jakichś niejasnych kryteriów z Domu Habsburgów, „rządzący” w monarchii parlamentarnej z rozbudowanym sektorem gospodarki państwowej – czyżby gotowy wzór na monarchię socjalistyczną?

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.