Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » Naukowcy ustalają, co znajdowało się w Ojcowskim Parku Narodowym

Naukowcy ustalają, co znajdowało się w Ojcowskim Parku Narodowym

Nauka w Polsce

Naukowcy bliscy są ustalenia, czy na wapiennym wzniesieniu nad Doliną Prądnika w Ojcowskim Parku Narodowym znajdował się warowny klasztor klarysek bł. Salomei, czy zamek wzniesiony przez księcia śląskiego Henryka Brodatego – poinformował w poniedziałek [17 grudnia 2018 r.] UJ.

Krakowscy badacze prace wykopaliskowe w małopolskim Grodzisku koło Skały prowadzą od 2016 r. Ich celem jest znalezienie odpowiedzi na pytanie, co znajdowało się w tym miejscu w XIII wieku.

Jak poinformowało PAP w poniedziałek Biuro Prasowe Uniwersytetu Jagiellońskiego, niektórzy badacze uważają, że na wapiennym wzniesieniu nad Doliną Prądnika na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego znajdują się pozostałości zamku wzniesionego przez księcia śląskiego Henryka Brodatego w roku 1228. Miał on funkcjonować pod nazwą Skała albo Scala mniej więcej do przełomu XIII i XIV stulecia.

Jest jeszcze jeden odosobniony pogląd, który zakłada, że na tym wzniesieniu istniał niewymieniony w źródłach zamek Leszka Czarnego lub Henryka IV Probusa – czytamy w informacji. Jak zaznaczono, zdaniem dr. Michała Wojenki z Instytutu Archeologii UJ, który kieruje obecnymi pracami wykopaliskowymi, hipoteza ta pozbawiona jest jakichkolwiek podstaw źródłowych.

Druga z hipotez zakłada, że w tym miejscu ok. 1260 r. mógł znajdować się klasztor klarysek związany z osobą bł. Salomei, na którego budowę przywilej wydał książę Bolesław Wstydliwy w 1257 r.

Na przełomie XIII i XIV wieku, w okresie bardzo burzliwym dla Jury Krakowsko-Częstochowskiej z uwagi na toczącą się rywalizację o tron krakowski, siostry przeniosły się do Krakowa. W sąsiedztwie klasztoru przechodziły wówczas wojska Henryka IV Probusa oraz Władysława Łokietka. W okolicy krążyli ponadto najemnicy gorliwego stronnika Przemyślidów, biskupa krakowskiego Jana Muskaty, określanego w późniejszych relacjach dominikańskich mianem wilka z pastorałem.

Prowadząc badania, na obecną chwilę staramy się nie opowiadać za żadną z tych hipotez. W świetle dotychczas uzyskanych wyników z całą pewnością najbardziej prawdopodobna jest ta klasztorna – podkreślił dr Wojenka. Zastrzegł jednak, że temat wymaga dalszych, zakrojonych na dużą skalę prac wykopaliskowych.

Obecnie na badanym przez krakowskich naukowców terenie Grodziska znajduje się powstały głównie w latach 1677–1691 zespół architektoniczno-rzeźbiarski, zwany potocznie pustelnią błogosławionej Salomei.

Miejsce to już kilkukrotnie było badane przez krakowskich naukowców. W pierwszym sezonie badań pod podłogą tzw. domu kapelana badacze odkryli sklepienia średniowiecznych piwnic, później zaś natrafili na pozostałości murów z wapiennych kamieni łączonych gliną. Jak przypuszcza dr Wojenka, jeden z nich mógł stanowić fundament budynku o konstrukcji drewnianej bądź szachulcowej. Pozostałości innych murów wskazują, że istniał tu długi na kilkanaście metrów i szeroki na 3,5 metra budynek, do którego przylegały kolejne budowle, wszystkie zachowane w poziomie piwnic. Badacze są pewni, że zanim w tym miejscu powstała jakakolwiek zabudowa, teren przyszłej inwestycji budowlanej wyrównano poprzez nawiezienie ogromnych ilości mas ziemi.

Po zewnętrznej stronie budowli murowanych znajduje się niezwykle interesujący poziom użytkowy. Składa się z on ciemnej ziemi przesyconej bardzo wyraźnie licznymi zabytkami z okresu średniowiecza, na wierzchu zaś zawiera wyraźne ślady spalenizny, co może sugerować pożar – podkreślił dr Wojenka.

Znaleźliśmy tu spore ilości ceramiki naczyniowej, którą ramowo datujemy na połowę XIII do początku XIV wieku, żelazne ostrogi z bodźcem gwiaździstym, zgrzebło do czesania końskiego włosia, różne sprzączki i klamerki, a także około 20 grotów bełtów do kusz i dwie monety − brakteaty guziczkowe – dodał kierujący pracami wykopaliskowymi.

Krótko mówiąc, wiele wskazuje na to, że obiekt został zniszczony w wyniku najazdu zbrojnego, zapewne około przełomu XIII i XIV stulecia. Jest to zresztą kolejny trop sugerujący klasztorną funkcję miejsca w średniowieczu. W późniejszych, bo spisanych dopiero w wieku XVII, aktach procesu beatyfikacyjnego Salomei wspomniano bowiem o najeździe oraz o mordach i gwałtach, jakich doświadczyć miały klaryski. Kilka z nich miało nawet rzucić się do studni, aby nie zostać pohańbionymi – dodaje dr Wojenka.

W przyszłym roku badacze zamierzają kontynuować prace w Grodzisku. Planują również rozpoznać wał obronny, który jest częściowo wzmocniony kamiennym murem, co jest niezwykle fascynujące z punktu widzenia rozwoju fortyfikacji na naszych ziemiach. Jak podkreślił dr Wojenka, potrzeba wielu lat, by dokładnie rozpoznać to miejsce.

Nadia Senkowska

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.