Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » JKW Paweł Grecki: Greckie wybory. Głos nieufności wobec przeszłego przywództwa, lecz nie ucieczka

Greckie wybory. Głos nieufności wobec przeszłego przywództwa, lecz nie ucieczka

JKW Paweł, następca tronu Grecji

Xiążę Paweł1: Grecja potrzebuje stabilności bardziej niż czegokolwiek innego. Niestety, te wybory nie przyniosły niczego podobnego.

W niedzielę [6 maja] byliśmy świadkami pierwszych wyborów w Grecji, odkąd polityka oszczędnościowa Troiki2 zaczęła obowiązywać w Europie. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że Grecy zagłosowali przeciwko owej polityce. Jednakże sprawa nie jest tak prosta. Podczas tych wyborów wyszły na jaw złe uczucia. Nie chodzi o to, że ludzie są przeciwko Europie, strefie euro czy Troice; nie jest to głos za dezercją ze strefy euro. Zdecydowali oni, że będą przeciwko establishmentowi oraz że ukarzą dwie tradycyjne partie, i po prostu nie wiedzą teraz, gdzie szukać przewodnictwa i bezpieczeństwa.

Grecja przez ostatnie 37 lat zbliżała się powoli do tego wyniku wyborów, zasadniczo jako rezultatu rządów dwóch dominujących partyj, tj. PASOK (socjaliści) oraz Nowej Demokracji lub ND (konserwatyści), jakie rządziły państwem w tym okresie. Ów duopol odpowiedzialny jest za wpędzenie Grecji w długi oraz, wskutek tego, za konieczność przyjęcia polityki oszczędnościowej Troiki, mającej na celu zapobieżenie bankructwu państwa i ogłoszeniu niewypłacalności. Tak więc w niedzielę ND otrzymała blisko 19 procent głosów oraz 108 miejsc, a PASOK — 13,2 procent głosów oraz 41 miejsc. Razem zdobyły one niemal 32 procent głosów i zabrakło im dwóch miejsc potrzebnych do uzyskania większości w parlamencie.

Po raz pierwszy w historii drugą pod względem wielkości liczbę głosów otrzymała Syriza, lewicowo-socjalistyczna koalicja, która uzyskała 16,8 procent głosów, co dało im 52 miejsca. Jest to największa z przeciwnych polityce oszczędnościowej partyj, jakie były na liście.

W systemie greckim partia z największą liczbą głosów musi utworzyć rząd w ciągu trzech dni, w tym wypadku jest to ND, która, jak się spodziewano, podjęła taką próbę razem z PASOK. Mimo to nadal brakuje im jeszcze dwóch miejsc, przez co muszą negocjować z trzecią partią. Najprawdopodobniej byłaby to Syriza, jednak biorąc pod uwagę, iż weszli oni [do parlamentu] dzięki obietnicom przeciwdziałania polityce oszczędnościowej, tak się raczej nie stanie. Jeśli ND nie zdoła utworzyć rządu, zadanie to przejdzie w ręce Syrizy i następnie PASOK. Jednak partie te nie są w stanie utworzyć rządu i w obu wypadkach będą potrzebowały wsparcia ND, mającej największą liczbę miejsc. Różnica w liczbie miejsc wynika z prawa, które gwarantuje dodatkowe 50 miejsc pierwszej partii. Co interesujące, 34 procent mieszkańców w ogóle nie zagłosowało w niedzielę, ponieważ nie mieli oni zaufania do obu głównych partyj oraz nie byli przekonani co do pozostałych extremalnych ugrupowań znajdujących się na liście. Jeszcze raz podkreślam, iż wyraźny brak zaufania greckiego wyborcy względem obu partyj nie jest bezpośrednim ciosem wymierzonym jedynie w strefę euro, lecz także w owe partie. Grecja będzie musiała radzić sobie ze słabym rządem oraz dalszą wzgardą ze strony reszty Europy i świata. Jeśli uda im się wspólnie utworzyć rząd, na tym problemy się nie skończą. [Grecy] będą musieli usiąść z Europejczykami i udowodnić im, że kontynuują ustalony program [oszczędnościowy], ponieważ inaczej pojawią się przesłanki za niewypłacalnością Grecji.

Najprawdopodobniej nie dojdzie do utworzenia rządu i Grecja będzie musiała ponownie pójść do urn w ciągu miesiąca. Jest to bardziej pożądane, ponieważ daje większe prawdopodobieństwo zawiązania silniejszej koalicji. Tak więc jedna trzecia głosowała na stary duopol, jedna trzecia na nowe partie — od extremalnych po małe centrowe — a jedna trzecia nie głosowała w ogóle. Owa ostatnia trzecia część stanowi klucz do następnych wyborów, które powinny odbyć się w przyszłym miesiącu.

Drugie wybory prawdopodobnie skłonią Greków do powrotu do dwóch głównych partyj — szczególnie tych, którzy nie głosowali. Być może jednej lub dwóm małym partiom, które teraz nie dostały się do parlamentu, a które nie były przeciwne oszczędnościom, powiedzie się lepiej. Przykładami, które można by zaliczyć do tej kategorii, byłyby Teodora Bakojanni (Sojusz Demokratyczny) oraz Stefan Manos (Drasi). Oboje są byłymi ministrami z ND, którzy opuściwszy tę partię, założyli własne małe niezależne ugrupowania centrowe. Otrzymali głosy wielu rozczarowanych tradycyjnie konserwatywnych wyborców i prawdopodobnie znaleźliby nić porozumienia, by w przyszłości nawiązać bliższą współpracę. Co ciekawe, 19 procent głosów Greków oddano na stronnictwa podobne do tych dwóch partyj, jednak z powodu systemu wyborczego tym razem pozostały one poza parlamentem. Miejmy nadzieję, iż głosy extremistów ulegną rozmyciu w następnych wyborach i skrajna prawica oraz lewica nie uzyska reprezentacji, tak jak teraz. Czynniki, które pomogły takim partiom, jak skrajnie prawicowy Złoty Świt, to np. niekontrolowany napływ nielegalnych imigrantów, powodujący powstawanie gett w centrach miast. Sprzyja to niestety postawom antyimigracyjnym oraz powoduje, iż swe oblicze pokazuje — tak obcy Grecji — rasizm3.

Właśnie gdy piszę te słowa, ogłoszono, że Antoni Samaras nie zdołał stworzyć koalicji z żadną z wiodących partyj i przekazał tym samym pałeczkę Syrizie. Kolejna próba zawiązania koalicji przypadła Alexisowi Tsiprasowi, na co ma on trzy dni. Jeśli mu się nie powiedzie, zadanie to spadnie na barki PASOK pod wodzą Ewangelosa Wenizelosa. Nie mam pewności, czy którakolwiek z tych prób przyniesie skutek. W ciągu około sześciu dni prezydent republiki powoła rząd tymczasowy i pozostanie nam oczekiwać na następne wybory za mniej więcej miesiąc (około 17 czerwca).

Grecję zawsze zamieszkiwali ludzie silni, lubiący ciężko pracować i będący dumni ze swej historii. Niestety obecnie nie mamy wielu powodów do dumy. Mieliśmy szansę na zmiany i wprowadzenie do rządu świeżej krwi, lecz na nieszczęście extremistyczna mentalność niektórych partyj uczyni zawiązanie trwałej koalicji niemal niemożliwym. Drugie wybory są szansą na utrzymanie tradycyjnego duopolu nietkniętym, ale z nadzieją na rozsądną trzecią partię jako przeciwwagę. Być może będziemy świadkami wyraźnego zwycięstwa, co byłoby dobre, ponieważ teraz potrzebujemy stabilności bardziej niż czegokolwiek innego.

Lekcja, jaka z tego płynie, jest taka, że większość przywódców partyjnych oddała wszystko za szansę na stanowisko premiera — zrobili to jednak, nie zważając na potrzeby kraju i obywateli. Mam nadzieję, że zobaczymy w końcu przywództwo biorące odpowiedzialność za Grecję, wszystkich członków społeczeństwa oraz, oczywiście, nasze miejsce w Europie. Długotrwała korupcja i unikanie podatków rzuciło Grecję na kolana. Wszystko to doprowadziło do tego, że w niedzielę Grecy zagłosowali — bądź nie zagłosowali wcale — tak, jakby opowiedzieli się za dezercją, jednak w rzeczywistości jest to po prostu głos nieufności wobec przeszłego przywództwa. Przyszli rządzący muszą pracować w pierwszej kolejności dla kraju, a dopiero potem na własną chwałę. Ludzie przemówili i politycy powinni posłuchać. Jesteśmy w stanie pracować razem, więc odsuńmy nasze obawy i dumę na bok, i postawmy Helladę z powrotem na właściwy tor.

tłumaczenie: Dawid Świonder


1 Jego Królewska Wysokość jest następcą tronu Grecji, xięciem Sparty oraz xięciem duńskim. Od 1967 r., kiedy władzę w Grecji przejęli uzurpatorzy, przebywa na emigracji — przypis Red. Portalu.

2 Trójstronny komitet, któremu przewodzi Komisja Europejska wraz z Europejskim Bankiem Centralnym i Międzynarodowym Funduszem Walutowym, organizujący pożyczki dla rządów Grecji, Irlandii i Portugalii — przypis Red. Portalu.

3 W tym miejscu musimy wyrazić niepokój, gdyż Jego Królewska Wysokość jest łaskaw traktować poważnie retorykę demoliberalną. Do tej pory dzięki polskim mediom mogliśmy usłyszeć, że Złoty Świt jest partią narodowo-rewolucyjną, neonazistowską lub faszystowską. Przymiotników tych nie możemy zweryfikować bez gruntownego poznania programu i metod działania stronnictwa. Rzecz jasna, również rasizm nie ma nic wspólnego z prawicą. Tym bardziej nie wiemy, jak potraktować zatem xiążęcą ocenę, że Złoty Świt reprezentuje skrajną prawicę. Na razie nic na to chyba nie wskazuje — programem skrajnej prawicy musiałaby być restauracja prawowitej monarchii w Grecji — przypis Red. Portalu.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.