Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » Ludwik XX: „Ciało Henryka IV musi wrócić do nekropolii królewskiej w Saint-Denis”

Ludwik XX: „Ciało Henryka IV musi wrócić do nekropolii królewskiej w Saint-Denis”

Le Parisien

Na początku października 2011 roku Jego Królewska Mość Ludwik XX, prawowity król Francji i Nawarry, zaszczycił krótkim wywiadem dziennik „Le Parisien”. Zdecydowaliśmy się opublikować tłumaczenie tego wystąpienia Najjaśniejszego Pana, gdyż artykuł doskonale pokazuje uwarunkowania, z jakimi musi liczyć się zapewne każdy prawowity władca, który w warunkach postrewolucyjnych (jeżeli w tym kontekście w ogóle można mówić o jakimś „post-”) pragnie pełnić aktywną rolę w życiu swojego kraju.

Podczas Terroru w 1793 roku głowa Henryka IV – monarchy, który od 1610 r. spoczywał w nekropolii królów francuskich w bazylice Saint-Denis – została odcięta od ciała przez rewolucjonistów. Przed trzema laty czaszka została odnaleziona u pewnego osiemdziesięciolatka, zaś w grudniu zeszłego roku grupa naukowców i historyków kierowana przez lekarza medycyny sądowej Filipa Charliera poświadczyła jej autentyczność.

Ludwik XX, będący aktualną głową Domu Burbonów, księciem Andegawenii i najstarszym z żyjących potomków Henryka IV, jest dziś jego „depozytariuszem”.

Według tego trzydziestosiedmioletniego francusko-hiszpańskiego bankiera żyjącego w Madrycie, Henryk IV, czy raczej to, co z niego zostało, powinno powrócić do królewskiej nekropolii w Saint-Denis. Monseigneur zwrócił się w tej sprawie do prezydenta Republiki.

*****

Dlaczego uważa Pan, że Henryk IV powinien powrócić do Saint-Denis?

To, że jestem dziś depozytariuszem głowy Henryka IV, zawdzięczam jedynie woli jej odkrywcy, który przez ponad 50 lat starał się ją zidentyfikować. Pragnął mi ją powierzyć, ponieważ jestem spadkobiercą istotnego dziedzictwa – dziedzictwa królów Francji. Podejmuję to dziedzictwo, dlatego też wysłuchałem tego skromnego mężczyzny, który z pokorą człowieka z prowincji powiedział, że chciałby złożyć hołd Dobremu Królowi Henrykowi. Toteż chciałbym uszanować jego wolę.

Myślę, że nie ma lepszego miejsca pochówku dla króla Francji niż Saint-Denis – królewska nekropolia. Henryk IV to władca, który był kochany przez Francuzów, który starał się podnosić warunki ich życia, który konsekwentnie dążył do rozwoju kraju. Jest zatem jak najbardziej uzasadnionym ponowne pochowanie go właśnie w Saint-Denis.

To dla Pana pewien rodzaj „powrotu” do domu…

To słowo „powrót” jest dla mnie niezwykle ważne, ponieważ po śmierci Henryk IV został pochowany w Saint-Denis, później jednak jego nagrobek, jak i liczne inne, stał się obiektem niewypowiedzianej profanacji, aż wreszcie doszło do kradzieży jego głowy. To naturalne, by mógł spoczywać w pokoju tam, gdzie spoczywają inni członkowie mojej rodziny. Nie jest ani eksponatem muzealnym, ani obiektem archeologicznym. To część ciała człowieka, władcy – należy jej się szacunek.

Jakie należy podjąć kroki, by Pańskie życzenie spełniło się w rzeczywistości?

Kiedy już potwierdzono autentyczność czaszki, jako najstarszy z mego Domu, spadkobierca moralny oraz potomek tego wielkiego króla, zwróciłem się z tą sprawą do Państwa reprezentowanego przez osobę prezydenta Republiki. Ostatecznie Henryk IV jest postacią ważną dla historii Francji. Królewską nekropolią rozporządza głowa państwa oraz minister kultury, musiałem więc poprosić ich o zgodę na ponowną inhumację króla Henryka IV. Jestem bardzo wyczulony co do kwestii jedności i wiem jak bardzo istotna jest dziś jedność dla Francuzów. Henryk IV pogodził strony konfliktu w czasie wojny. To doskonały przykład władcy, który stawiał na pierwszym miejscu, przed konfliktami osobistymi, interes państwa.

Widzi Pan w swoim posunięciu krok ku pojednaniu…

Akty profanacji i okres Terroru pozostają zakotwiczone głęboko w naszej wspólnej pamięci wraz z nieświadomym, ale bardzo realnym poczuciem bólu. Dla mnie pojednanie to także to, by najstarszy z potomków królów Francji mógł wraz z prezydentem Republiki wspólnie oddać temu wielkiemu władcy wieczny spoczynek, na który zasługuje. Chciałbym też, aby uczniowie mogli być obecni przy tym wydarzeniu, ponieważ to nasza historia, nasze wspólne dziedzictwo.

Czy powinna to być okazja dla uroczystości takiej, jak ta zorganizowana w 2004 r. ku pamięci Ludwika XVII?

Istotnie, uważam, że Henryk IV zasługuje na taką ceremonię. Serce Ludwika XVII zostało pochowane oficjalnie. Po śmierci Ludwika XVI został pełnoprawnym królem Francji, nawet jeśli rzeczywiście nie rządził. Henryk IV był królem i rządził, zasługuje więc na zaszczyty państwowe i jest to, powtórzę, dobra okazja do pojednania Francuzów z trudnym okresem naszej historii. Potrzebujemy spójności narodowej. Odkrycie głowy Henryka IV jest niesamowitym „mrugnięciem oka” historii w kierunku współczesnego świata. Jest to oczywiste ze względu na szacunek dla tego, co Henryk IV zrobił dla naszego kraju. Jego powrót do królewskiej nekropolii w Saint-Denis, dla dobra kraju, nie powinien być związany z żadnymi partykularyzmami.

tłumaczenie: Magdalena Marzec

Za: Le Parisien z 8 października 2011 r.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.