Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » Kopie obrazów F.A. Schefflera zawisły w Sali Maksymiliana

Jedno z najpiękniejszych barokowych wnętrz w Europie, Sala Maksymiliana w zamku Książ, zostało znacznie uszkodzone pod koniec II wojny światowej. Zaginęły wtedy dwa pięciometrowe obrazy olejne autorstwa F.A. Schefflera. Po 80 latach oryginały zostały zastąpione wiernymi kopiami. – To dla nas historyczna chwila i ważny etap największego od 50 lat remontu w zamku Książ. Reprezentacyjnym salonom na pierwszym piętrze przywracany jest splendor z czasów księżnej Daisy – poinformowała pani prezes Dorota Karolewska podczas prezentacji 7 listopada 2025 roku.
Oryginały płócien autorstwa Feliksa Antoniego Schefflera powstały w 1732 roku na zamówienie hrabiego Konrada Ernesta Maksymiliana von Hochberga do wybudowanej kilka lat wcześniej sali w portyku wschodnim. Były to: Jowisz i Junona oraz personifikacje czterech pór roku i etapów ludzkiego życia (dzieciństwo, młodość, dojrzałość, starość), Jowisz strącający Saturna i personifikacje czterech epok historii ludzkości (złotej, srebrnej, brązowej i żelaznej).
Przez 213 lat obrazy wisiały nad przejściami amfiladowymi w Sali Maksymiliana. Pierwszy z nich nad wejściem do Salonu Czerwonego (obecnie Białego), a drugi nad wejściem do Salonu Zielonego.
Zaginęły pod koniec II wojny światowej lub tuż po jej zakończeniu. Ich los do dziś pozostaje nieznany, być może zostały wywiezione do Związku Sowieckiego. Obrazy stanowiły integralny element programu ideowego dekoracji barokowej części zamku, w tym dziedzińca honorowego i Sali Maksymiliana, bazującego na wątkach z Metamorfoz Owidiusza. Wraz z plafonem malarskim tego samego autora, a także przedstawieniami na głowicach pilastrów oraz rzeźbami na dziedzińcu honorowym – wszystkie elementy tworzyły spójną narrację nawiązującą do symboliki cykliczności i zmienności.

Przez 80 lat pustka po płótnach stanowiła widoczną ranę okaleczonego wnętrza, uniemożliwiającą pełne zrozumienie programu artystycznego wystroju sali będącej najlepiej zachowanym świeckim wnętrzem doby późnego baroku na Śląsku. Rozważano różne scenariusze jej wypełnienia w celu uzupełnienia narracji, a jednocześnie uniknięcia efektu fałszowania historii. W porozumieniu z wojewódzkim konserwatorem zabytków odrzucono koncepcję wykonania wielkoformatowych wydruków ‒ z uwagi na rażący kontrast jakościowy pomiędzy drukiem a kunsztownym wystrojem sali obejmującym elementy malarskie, marmoryzacje, rzeźby czy sztukaterie. Wreszcie zapadła decyzja o zleceniu namalowania kopii konserwatorskich, o poprawnym wyrazie plastycznym, jednak nie stanowiących rekonstrukcji oryginałów ‒ z uwagi na potrzebę zachowania narracji o wojennych i powojennych losach zamku. Kopie zostały zaopatrzone w stosowne opisy na płótnach w łatwo identyfikowalnych miejscach.
Przygotowano je na podstawie dokumentacji fotograficznej wykonanej w 1943 roku na zlecenie Gintera Grundmanna, konserwatora zabytków prowincji śląskiej. Ich cyfrową koloryzację przeprowadził pan Wojciech Szponar, pod nadzorem merytorycznym pana dra hab. Andrzeja Kozieła, prof. Uniwersytetu Wrocławskiego, wybitnego znawcy twórczości F.A. Schefflera. Prof. Kozieł jest także autorem programu prac nad wykonaniem kopii, który został zaakceptowany przez wojewódzkiego konserwatora zabytków, reprezentowanego przez panią Annę Nowakowską, kierownik delegatury wałbrzyskiej, sprawującą także bieżący nadzór nad postępem prac.

Pan Zbigniew Jarek jest artystą malarzem i kopistą należącym od ponad trzydziestu lat do Związku Polskich Artystów Plastyków, tworzy kopie obrazów na zamówienie różnych środowisk, instytucji i kościołów oraz osób prywatnych. Dzięki bardzo dobrej znajomości tradycyjnych i współczesnych technik malarskich z powodzeniem kopiuje dzieła mistrzów malarstwa od średniowiecza aż po XX wiek. O wysokiej klasie dzieł wykonywanych przez Zbigniewa Jarka najlepiej świadczy fakt, że właśnie on wygrał ogólnopolski konkurs na wykonanie kopii portretów osób zasłużonych dla jezuitów i Uniwersytetu Wrocławskiego, skradzionych z Auli Leopoldyńskiej w nocy z 4 na 5 czerwca 1997 roku. W rezultacie w latach 1998–2001 namalował kopie czterech portretów: papieża Urbana VIII, hrabiego Jana Henryka Kazimierza von Carmera, cesarza Ferdynanda II i cesarza Ferdynanda III, które obecnie wiszą w Auli Leopoldyńskiej w miejscu skradzionych dzieł.

zdjęcia: Dariusz Gdesz