Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » Królewskie spojrzenie na Francję w roku 2020

Królewskie spojrzenie na Francję w roku 2020

Cercle Robert de Baudricourt

Od Redakcji Portalu Legitymistycznego: Słowa Jego Królewskiej Mości króla Francji i Nawarry Ludwika XX czytane ponad dwa miesiące po ich opublikowaniu pozostają aktualne w nowej rzeczywistości – dlatego zdecydowaliśmy się zaprezentować je na Portalu Legitymistycznym. Po kilku tygodniach od ich napisania problemy pozostającej pod republikańską okupacją Francji uległy jedynie dramatycznemu pogłębieniu. Mit tzw. państwa dobrobytu, które ma prowadzić obywatela od kołyski aż po grób, za cenę wolności oferując mu bezpieczeństwo, runął. Słowa Najjaśniejszego Pana, które wybrzmiały przed pierwszym uderzeniem zarazy, w kwietniu 2020 roku wydają się prorocze.

Jeżeli jednak coś niepokoi w wypowiedzi Jego Królewskiej Mości, to dość tajemnicza wzmianka o Kościele inicjującym nową refleksję opartą na naturze. Współcześnie za głos Kościoła uchodzą twierdzenia, które nie mają nic wspólnego z autentycznym i niezmiennym Magisterium. Prawdziwy Kościół nie jest głosicielem nowości, które nie byłyby dane wcześniejszym pokoleniom chrześcijan. Chcielibyśmy się mylić, ale trzeba dopuścić myśl, że król Francji i Nawarry ulega pewnym złudzeniom, które niesie ideologia modernizmu – ta sama, która atakuje również fundamenty władzy królewskiej. Niemniej jego przemyślenia na rok 2020 należy przeczytać bardzo uważnie. Tylko prawowity monarcha może poprowadzić Francję ku ocaleniu.

Moi Drodzy Rodacy,

Składanie życzeń na początku 2020 roku nie jest łatwe. Chcielibyśmy mówić o dokonaniach, dobrobycie, szczęściu, ale zwracamy się do kraju dotkniętego głębokim kryzysem. Jest on moralny i materialny. Tak wiele zagrożeń zewnętrznych i wewnętrznych ciąży na Francji. Wobec tej sytuacji i pewnej bezwładności władzy, która już abdykowała i odmawia stawienia czoła problemom, obowiązkiem prawowitego następcy królów Francji jest zabrać głos. Wydaje mi się, że właśnie taki jest obowiązek dynasty! Po prostu wykazać się odwagą i realizmem!

Wiem, że Francuzi są nieszczęśliwi w kraju silnie dotkniętym goryczą i pesymizmem. Kraj odczuwa głęboki kryzys, który narasta z roku na rok i od ponad roku przyjmuje postać bardziej radykalną wraz z aktywizacją ludu, która nie słabnie. Opiera się ona nie na roszczeniach indywidualnych czy klasowych, ale na ogólnym zubożeniu, obniżeniu jakości życia i obawie o przyszłość w dużych aglomeracjach i na wsiach. Tak więc kraj, który wiele spodziewał się po Europie lub po globalizacji handlu, doznaje zawodu i rozczarowania w obliczu sytuacji, która nie przestaje się pogarszać, stąd jego wzburzenie i niepokój o przyszłość. Bądźmy wdzięczni tym, którzy, najlepiej jak mogą, utrzymują przedsiębiorczość i innowację, aby zachować Francję w koncercie mocarstw; tym, którzy świadczą usługi publiczne w zawsze trudnych warunkach, jak strażacy, lekarze czy policjanci; rodzinom, które nie tracą nadziei i zapewniają zastępowalność pokoleń, i ostatnim strażnikom naszej suwerenności, którzy czuwają nad granicami czasami kosztem poświęcenia swojego życia. Wszystkim im składam najszczersze życzenia na 2020 rok, mówiąc, jak bardzo to, co robią, jest słuszne i winno być wspierane. Ale przede wszystkim należy myśleć o podźwignięciu Francji.

Mieszkając poza granicami, jednocześnie na dwóch kontynentach, posiadam niezbędny dystans, by pochylić się nad sytuacją Francji. To pozwala mi spokojnie podchodzić do przyszłości i, mimo wszystko, z optymizmem. Stulecia historii, na których opiera się tradycja, którą urzeczywistniam, pozwalają zidentyfikować niektóre działania, których obecnie bardzo brakuje w kraju.

Przez lata Francja osłabiała się i pozwalała się mamić ideom, które oddalają ją od rzeczywistości. Jednakże nie możemy ani zapomnieć, ani wymazać realiów, tak jakby ich nie było. Rzeczywistość jest silniejsza niż ideologie, ponieważ jest życiem. Codziennie życie każdego z nas; życie rodzinne; życie, które należy przekazywać, ponieważ w przeciwnym razie śmierć zwycięży. Otóż Francuzi chcą żyć i to życie przekazywać, wiedzą bowiem w głębi duszy, że są dziedzicami tysiącletniej historii. Oni wiedzą, że poza pozorami kraj posiada również ojcowiznę duchową i moralną oraz bogactwa, które może przynieść światu. Wymaga to ponownego odkrycia wartości. Słowo to okryto hańbą ostatnimi czasy. Kiedy mówię o wartościach, chodzi o te, które ukonstytuowały Francję, niesione przez piętnaście wieków królestwa, wartości, które są sensem pracy, wysiłku, wspólnego dobra, moralności i poświęcenia, jeśli to konieczne. Wartości wywodzące się z chrześcijaństwa i spuścizny myśli grecko-łacińskiej. Wartości wyrosłe z cywilizacji francuskiej i europejskiej. Nie zaś te inspirowane przez wartości tak samo fałszywe, co zdeprawowane, które leżą u podstaw zaprzeczeń, żalów, porzucenia tradycji i zniszczenia Instytucji. Francuzi nie mylą się i nie identyfikują już z władzą, która niszczy, zamiast budować. Francuzi dążą do zmiany, do zerwania z dziesięcioleciami polityki śmiertelnej i zgubnej.

Zerwać znaczy przydać ponownie sens istnieniu poprzez powrót do podstaw. Pierwszą z nich odszukamy w uznaniu naturalnego sposobu życia i śmierci, ponieważ taki jest fundament antropologiczny, na którym opiera się nasze społeczeństwo; drugim z tych fundamentów jest dobro wspólne. Jest ono przewodnikiem, który wskazuje każdemu, co należy czynić. Od najpokorniejszych do najpotężniejszych. Czy moje działanie przynosi coś społeczeństwu, a zwłaszcza najsłabszym? Czy rozwija wspólnotę? Czy jest moralne?

Otóż podstawy te nie utraciły niczego ze swej nieodzowności ani przydatności w organizowaniu życia społecznego. Wręcz przeciwnie! Chodzi o przywrócenie ich miejsca w życiu społecznym. W konsekwencji tego sfera polityczna rozbłyśnie nowym światłem, a społeczeństwo będzie mogło czerpać z tego siły niezbędne dla rozwoju i poprawy życia jednych i drugich. Wielkie nadzieje, których tak bardzo dziś brakuje, odrodzą się. Wierzmy, że uda się odbudować przyszłość, ofiarowując należne miejsce dzieciom, zabezpieczając im edukację opartą na dziedzictwie, w celu wychowania ich i uczynienia wykształconymi oraz odpowiedzialnymi dorosłymi. Wierzmy w przyszłość, gwarantując seniorom, że zapewni się im przyzwoite warunki życia, stanowiące sprawiedliwe wynagrodzenie za ich długoletni trud, po którym będą mogli liczyć na pomoc i zrozumienie pod koniec życia.

Jeśli chodzi o dobro wspólne, jest ono przeciwieństwem szalonego indywidualizmu, w którym społeczeństwo deformowane jest od pięćdziesięciu lat. Wychodząc od fałszywych obietnic szczęścia, utożsamianego z czystą konsumpcją, ów indywidualizm zatracił się w zepsutym społeczeństwie, które, nie mając już żadnego celu, wytwarza już tylko wartości uboczne i szkodliwe, zanieczyszczenia i doświadczenia przeciwne naturze. Na szczęście wydaje się, że wychodzimy już z tej spirali zła. Wsparty na Ewangelii, Kościół zainicjował nową refleksję opartą na naturze, będącej owocem boskiej kreacji, refleksję tworzoną przez człowieka i dla człowieka, obecnego w Boskim Planie. Jest ona odbierana coraz szerzej, a jej świadomi zwolennicy stają się coraz liczniejsi.

A więc istnieją zaczyny lepszego społeczeństwa. Dostrzeżemy je u tych, którzy podejmują działania na rzecz poprawy. Przyszłość spoczywa w rękach młodych par, które nie rozpaczają i pokładają swą nadzieję w dzieciach, w sztafecie pokoleń. Przyszłość opiera się na młodych przedsiębiorcach inspirowanych troską o dobro wspólne, którzy oddają swe uzdolnienia, swą wiedzę, swą energię, swój kapitał na służbę przedsiębiorstw przez siebie tworzonych. Wszystko wspiera się na tych, którzy wolą swe obowiązki od swoich praw. Wszystko bazuje na tych, którzy wierzą w człowieka, dziecko Boże i w dobro wspólne.

Jak widzicie, drodzy Rodacy, mam ufność w przyszłość Francji, ponieważ nawet znieważona, ma on swą moc, tę moc francuskich dziedziców stuleci historii. Przed nami jeszcze długa droga do odzyskania znaczenia naszych tradycji. Oto są moje życzenia na początku 2020 roku, życzenia dla wszystkich Francuzów. Niech Święty Ludwik i Święta Joanna d’Arc nadal czuwają nad nami i Francją.

Ludwik de Bourbon

diuk Andegaweński

tłumaczenie: Adam Raszewski, Artur Ławniczak

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.