Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » Kryzys dynastyczny w Serbii

Kryzys dynastyczny w Serbii

Wiadomość z Belgradu

27 kwietnia 2022 roku podczas spotkania w sewilskim pałacu Dom Piłata (Casa Pilatos) Jego Królewska Wysokość xiążę Piotr, następca tronu Serbii, zrzekł się – również w imieniu przyszłych potomków – należnego mu miejsca w linii sukcesji. Świadkami rezygnacji byli m.in.: matka królewicza, Jej Królewska Wysokość xiężna Maria da Gloria (z domu xiężniczka brazylijska), jej drugi mąż, Jego Excelencja xiążę Ignacy de Medina y Fernández de Córdoba, dziewiętnasty diuk Segorbe1, a także Ich Królewskie Wysokości xiążę Filip i xiężna Danica. Brat xięcia Piotra, na stałe mieszkający z rodziną w Belgradzie, miałby być nowym następcą tronu. Czy nim jest? – odpowiedź na to pytanie nie będzie jednoznaczna.

30 kwietnia biuro prasowe Pałacu Królewskiego w Belgradzie podało do wiadomości publicznej oświadczenie Jego Królewskiej Mości króla Serbii Alexandra II. Najjaśniejszy Pan podkreślił, że życzy synowi zdrowia, szczęścia oraz wszystkiego najlepszego i docenia szczerość, z jaką xiążę Piotr podjął trudną decyzję o zrzeczeniu się następstwa tronu. Równocześnie wskazał, że wydarzenia w Sewilli nie miały nic wspólnego z wymogami, jakie w odniesieniu do tej niecodziennej sytuacji formułuje serbskie prawo. Decyzja Jego Królewskiej Wysokości – która powinna zostać ogłoszona w Pałacu Królewskim – zapadła pod nieobecność jego ojca na terenie Serbii, bez błogosławieństwa ze strony Cerkwi i bez udziału Rady Koronnej w procesie decyzyjnym. Nie istniał żaden powód, można przeczytać w oświadczeniu, aby tak poważną sprawą zajmować się z dala od ojczyzny.

Zgodnie z Zasadami Rodzinnymi, ogłoszonymi 5 kwietnia 1930 r. i przypomnianymi przez Najjaśniejszego Pana, jedynie król może określać status członków Domu Królewskiego, natomiast żaden z nich nie może bez aprobaty władcy realizować procedur i podejmować decyzyj o znaczeniu publicznym lub zaciągać wobec kogokolwiek trwałych zobowiązań.

Ze słów Jego Królewskiej Mości trudno wywnioskować, czy zaakceptował decyzję królewicza, lecz można uznać to za prawdopodobne w świetle wypowiedzi władcy dla dziennika „Večernje novosti”. Z wywiadu można również dowiedzieć się, że król Serbii, pomimo wcześniejszych rozmów telefonicznych z członkami rodziny, za pośrednictwem internetu został postawiony przed faktem dokonanym. Podpisany w Sewilli dokument dotarł do niego pocztą elektroniczną. W kontekście oświadczenia niejasna pozostaje rola i obecność w Domu Piłata wysokich urzędników państwowych: herolda i kanclerza orderów Domu Karadziordziewiczów, członka Rady Koronnej Ljubodraga Grujicia oraz szefa królewskiego gabinetu Mikołaja Stankovicia. Pierwszy z wymienionych stwierdził w wywiadzie telewizyjnym, że decyzja o abdykacji zyskała wyrażoną ustnie aprobatę monarchy.

Wśród uzasadnień sformułowanych przez najstarszego z synów suwerena znalazła się i ta myśl, że następca tronu powinien wraz z rodziną mieszkać wśród serbskiego ludu. To „narodowe” kryterium niewątpliwie spełnia xiążę Filip – jego syn, JKW xiążę Stefan, jest pierwszym od dziewięciu dekad członkiem Domu Karadziordziewiczów, który przyszedł na świat w ojczyźnie. Już 30 kwietnia Ich Królewskie Wysokości xiążę Filip i xiężna Danica przybyły do mauzoleum królewskiego w Oplenacu, aby złożyć hołd doczesnym szczątkom przodków. Xiążę Piotr zadeklarował natomiast, że zamierza nadal mieszkać w Sewilli. Jego zrzeczenie się nie obejmuje tytuł xiążęcego, przynależności do rodziny królewskiej, a także związanych z tym praw i obowiązków.

1 maja głos zabrał kuzyn królewiczów, JKW xiążę Włodzimierz, przywódca ruchu Front Monarchistyczny, który uznał, że w imieniu swojej gałęzi dynastii powinien wyrazić – w pełni i całym sercem – poparcie dla decyzji niedoszłego monarchy o zrzeczeniu się nadanych mu przez Boga praw pierworodnego. Autor oświadczenia stwierdził przy tym, że uroczystość abdykacji cieszyła się błogosławieństwem ze strony prawosławnego biskupa Porfiriusza, patriarchy Serbii. Wraz z gratulacjami złożonymi członkom starszej linii Domu Karadziordziewiczów składa się to na wrażenie niejasności wokół wydarzeń decydujących o losach serbskiej monarchii. Niewątpliwie patriarcha Porfiriusz, jeżeli wierzyć słowom królewicza Piotra, należał do grona wtajemniczonych w jego zamiary. Prawosławnym duchownym asystującym uroczystości w Sewilli był hieromnich Michał Ortega Modest z cerkwi pod wezwaniem Świętego Archanioła Michała w Palmie na Majorce.

W programie Przebudźcie się telewizji Nova S pan Ljubodrag Grujić ujawnił, że następca tronu już od dłuższego czasu myślał o abdykacji, do której miało dojść podczas zamkniętej uroczystości w wąskim gronie. Chciał złożyć rezygnację w miejscu, które jest mu bliskie. Zdaniem dostojnika Najjaśniejszy Pan, pod koniec kwietnia przebywający w Londynie, nie został zaproszony do Sewilli ze względu na stan zdrowia. Rozmówca telewizji Nova S zaznaczył, że nowa funkcja xięcia Filipa zyskała poparcie w serbskich partiach politycznych.

Kryzys pogłębiły media, sugerując, że za decyzją następcy tronu może kryć się skandal obyczajowy: już 29 kwietnia tabloid „Kurir” opublikował informację, że xiążę Piotr rzekomo ma, zamieszkałą w Londynie, kilkuletnią nieślubną córkę, na którą płaci alimenty. Jeżeli artykuł obnażał faktyczny stan spraw, przestaje dziwić specyficzna formuła abdykacji, według której pozostający kawalerem królewicz zrzekł się miejsca w linii sukcesji również w imieniu potomstwa: zarówno ślubnego, jak i nieślubnego, już urodzonego lub dopiero mającego się narodzić. Dwór królewski nie odniósł się do tych doniesień. Na stronie dynastii Jego Królewska Wysokość nadal jest uznawany za następcę tronu.

opracowanie: Adrian Nikiel


1 Zarówno ojciec, jak i matka królewicza po rozstaniu zawarli kolejne związki małżeńskie, z katolickiego punktu widzenia żyją zatem w stanie faktycznej bigamii.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2022 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.