Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » Lotnicze fascynacje Hochbergów

Lotnicze fascynacje Hochbergów

Zamek Książ

Moją życiową potrzebą były zawsze podróże. Pragnęłam ich tak bardzo, jak mężczyzna pragnie wina. Uwielbiałam przemieszczać się na piechotę, koniem, automobilem, samolotem, ale, chyba najbardziej, statkiem. Ciągle tęskniłam za nieznanymi scenami, ludźmi i przeżyciami, nawet jeśli nie miałam na tyle odwagi i zdecydowania, by wszystkiego doświadczyć1.

Rodzina książąt Hochbergów von Pless z Książa i Pszczyny uwielbiała podróże. Jej członkowie, w tym księżna Daisy, książę Jan Henryk XV, a także jego młodszy brat, hrabia Fryderyk, drogą morską docierali do tak odległych lokalizacji, jak Indie, Argentyna, Stany Zjednoczone i Australia. Rozwój lotnictwa cywilnego w pierwszych trzech dekadach XX wieku przyjęli więc z prawdziwym entuzjazmem.

W 31. numerze tygodnika „Sport im Bild” z 1922 roku odnotowano pierwszą podróż lotniczą księżnej Daisy i jej średniego syna, hrabiego Aleksandra, z Berlina do Monachium przez Lipsk i Norymbergę. Podróż odbyła się na pokładzie samolotu linii Rumpler. Na ilustrującej wzmiankę fotografii obok wspomagającej się laską księżnej Daisy w czarnym płaszczu i białym szaliku z sobolego futra oraz jej syna w zawadiackiej pozie widzimy głównego pilota Joachima von Koppena.

Sport im Bild

Wielbicielem transportu lotniczego był także zmarły w 1938 roku mąż Daisy, książę Jan Henryk XV. Przez całe lata 30. ubiegłego stulecia, a szczególnie w ostatnich latach życia podróżował samolotami dużo i intensywnie. Głównie do miast niemieckich, lecz także do Pragi, Warszawy, Paryża, a nawet do Algierii. Potwierdzają to liczne rachunki i bilety lotnicze, które znajdują się w archiwach państwowych w Katowicach i Wrocławiu. Ostatnią podróż odbył samolotem przez Pragę i Amsterdam do Paryża, gdzie poddawał się kuracji związanej z przewlekłą chorobą serca.

Hochbergowie zabiegali także o rozwój infrastruktury lotniczej w swoich dobrach lub ich okolicy. W lutym 1937 roku ofiarowali na rzecz LOPP teren pod Pszczyną na budowę lotniska. W przypadku dóbr dolnośląskich małe samoloty pasażerskie przybywających w gościnę do Książa miały lądować na łąkach książęcych przylegających do zamku od strony Świebodzic. Pod koniec lat 80. na tym terenie powstało świebodzickie lądowisko.

Wybór rejonu Świebodzic na jego budowę nie był przypadkowy, a kolejne lata potwierdziły słuszność tej decyzji.  Wyjątkowe położenie stwarza idealne warunki do wykonywania lotów sportowo-rekreacyjnych. Można na nie dolecieć i bezpiecznie lądować w tzw. niskich progach pogodowych. Dogodna lokalizacja pozwala na szybki dojazd z Wałbrzycha, Wrocławia, Legnicy i Jeleniej Góry.

Podniebny Książ


1 Lepiej przemilczeć. Prywatne pamiętniki księżnej Daisy von Pless z lat 18951913, tłumaczenie: Barbara Borkowy, Wałbrzych 2013.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2026 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.