Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » Nowe muzeum w Krakowie: otwieramy Pawilon Józefa Czapskiego

Nowe muzeum w Krakowie: otwieramy Pawilon Józefa Czapskiego

Stanisław Mancewicz

Po wielu dziesięcioleciach to miejsce ożywa i pięknieje. Trzy lata temu oddano krakowianom odnowiony szacowny Pałac Czapskich, mieszczący m.in. wspaniałą kolekcję numizmatów, na tyłach pałacu urządzono lapidarium i ogród, a teraz, tamże, jeszcze dalej od ulicy Piłsudskiego, powstał Pawilon Józefa Czapskiego.

To bardzo prosty w formie biały budynek, pomysłowo wpisujący się w trudną do zagospodarowania działkę i specyficzny pejzaż starych krakowskich oficyn. Będzie ów dom, miejmy nadzieję, miejscem spotkania z człowiekiem zupełnie nadzwyczajnym, który większość swego długiego życia poświęcił świadczeniu o zbrodni katyńskiej, co stawia go w gronie herosów naszej dwudziestowiecznej historii, ale takoż mocno zapisał się jako płodny pisarz i, rzecz jasna, malarz, etyk, filozof, nieustępliwy diarysta, przy tym człowiek niezwykle mądry, pogodny, do późnej starości otwarty, dowcipny i dobry. O tych wszystkich cechach i przymiotach świadczą niezliczone materiały, świadectwa ludzi mu bliskich, listy, eseje, czy to na temat malarstwa, czy religii i literatury, owe setki kajetów dzienników prowadzonych codziennie przez dziesiątki lat, a w nich szkice, będące czasem zaledwie świadectwem ulotnej przygody z formą bądź kolorem, a czasem poważnym projektem malarskim czy piśmienniczym. Pawilon Czapskiego ma być w zamyśle jego pomysłodawców miejscem wspólnym dla tych wszystkich – jakbyśmy dziś modnie rzekli – narracji. Miejscem nowoczesnym – dodajmy – niebędącym w zamyśle „izbą pamięci”, ale domem nieustannej projekcji, opowiadania, służącym też pracy i studiom nad fenomenem Józefa Czapskiego: autora obowiązkowej dla każdego relacji Na nieludzkiej ziemi, a przy tym kapisty, żołnierza, krytyka sztuki, malarza i komentatora ubiegłego wieku.

Stała ekspozycja, której scenariusz stworzyła pani Krystyna Zachwatowicz, wraz ze w swym mężem – Andrzejem Wajdą – przez lata się z Czapskim przyjaźniąca, zajmie drugie piętro. To tu przejdziemy przez rodzaj osi czasu, weźmiemy udział w podróży przez życie Józefa Czapskiego, ale i pójdziemy szlakiem koszmarów XX wieku. Tu zobaczymy nieco owych niezwykłych dzienników (wszystkie tomy znajdują się w Muzeum Narodowym w Krakowie), które – miejmy nadzieję – w całości zostaną kiedyś udostępnione w wersji elektronicznej. Tu zobaczymy nieznane szerzej zdjęcia i dokumenty, również te z czasów okupacji i niewoli. Tu też wejdziemy do zrekonstruowanego pokoju malarza, pokoju z siedziby paryskiej „Kultury” w domu Instytutu Literackiego w Maison-Laffitte. To w tym domu Czapski ostatecznie osiadł po latach tułaczki, tam współtworzył „Kulturę” wraz z Jerzym Giedroyciem i małżeństwem Hertzów, ale też „w tym” pokoju malował i pisał przez blisko czterdzieści lat, aż do swej śmierci w 1993 roku. Warto zaznaczyć, że do rekonstrukcji pokoju posłużyły oryginalne elementy, podarowane Muzeum m.in. przez Stowarzyszenie Instytut Literacki Kultura, będące dziś kustoszem podparyskich archiwów. Rzecz jasna do przedstawienia twórczości, zdjęć i dokumentów zostaną wykorzystane nowoczesne urządzenia i technologie, również takie, które ułatwiają kontakt z dziełem osobom niewidomym i niesłyszącym.

Na pierwszym piętrze znajdą swe miejsce wystawy czasowe, w przyszłości ma to być przestrzeń przeznaczona sztuce młodej i nowoczesnej, którą Czapski zawsze chętnie oglądał, analizował i opisywał. Teraz, z okazji otwarcia, i przez najbliższe miesiące, będzie tu można obejrzeć kilkadziesiąt płócien i szkiców Czapskiego pochodzących ze zbiorów MNK, będących depozytami lub darowiznami, a warto zaznaczyć, że z okazji otwarcia Pawilonu Ryszard Aeschlimann, wieloletni przyjaciel i szwajcarski marszand Czapskiego, wraz z żoną Barbarą podarowali MNK kilkanaście obrazów ze swej kolekcji. To dla wielbicieli malarstwa Czapskiego będzie niewątpliwie gratka.

Ponieważ w założeniu Pawilon ma być miejscem pięknym, żywym i żwawym, miejscem studiów i pracy, na parterze urządzono czytelnię, podręczną bibliotekę zawierającą księgozbiór związany tematycznie z artystą, ale też kawiarenkę, na dachu zaś jest taras, z którego można podziwiać złożoną aurę Krakowa.

Projekt dofinansowano z programu „Konserwacja i rewitalizacja dziedzictwa kulturowego” w ramach Mechanizmu Finansowego Europejskiego Gospodarczego i Norweskiego Mechanizmu Finansowego na lata 2009-2014. Kwota dofinansowania: 15 504 832 zł.

Wsparcia udzielono z funduszy norweskich i funduszy EOG (pochodzących z Islandii, Liechtensteinu i Norwegii) oraz środków krajowych.

www.eeagrants.org

www.norwaygrants.org

www.eog.pl

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.