Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » I wojna światowa – uzurpatorzy i legitymiści

I wojna światowa – uzurpatorzy i legitymiści

Dziedzictwo jakobitów

Pan Jan Paweł Clement, który podczas czterech doskonałych wystąpień opisał życie króla Francji i Nawarry Henryka V (hrabiego de Chambord), nie omieszkał wskazać, iż wśród zwolenników zasad legitymizmu w tradycji francuskiej, hiszpańskiej i brytyjskiej zaistniał rzadki fenomen pełnej harmonii i wzajemnego wsparcia. W wyniku tej właśnie interakcji między legitymistami w okresie niespokojnych zmian w europejskiej polityce lat 1815-1914 — a zwłaszcza w latach 30. XIX wieku, w roku rewolucji 1848, w okresie tzw. zjednoczenia Włoch pod masońską chorągwią karbonariuszy i po pokonaniu bonapartowskiej Francji przez Prusy — brytyjscy zwolennicy Starego Ładu, zarówno z kręgów kościelnych (ruch oxfordzki, rozkwit anglo-katolicyzmu, którego liczni wyznawcy „przekroczyli Tyber”), jak i państwowych (disraelowski toryzm, który wzniecił nostalgię za Stuartami, królewskimi kawalerami i torysowskimi zwolennikami restauracji króla Karola II), zaczęli jawić się jako neojakobici.

W ciągu czterech dekad poprzedzających wybuch wielkiej wojny w 1914 roku neojakobityzm stał się rozpoznawalną tożsamością polityczną, niesprzymierzoną z żadną partią dominującą. Pierwsza wojna światowa nie tylko przyniosła szkodę monarchii, ale była także druzgocąca dla legitymistów, którzy na ogół zostali zmarginalizowanymi ofiarami tragicznego biegu wydarzeń drugiej dekady XX wieku. Anglocentryczna idea, jakoby w 1914 r. chodziło przede wszystkim o obronę wysp brytyjskich przed agresją i potęgą niemiecką, ignoruje rzeczywistość, w której sedno konfrontacji leżało między monarchią austro-węgierską i Imperium Rosyjskim — oba państwa w wyniku konfliktu zostały zniszczone. Być może większą tragedią jest to, że los obu tych cesarstw nie spoczywał już w rękach ich władców, ale znalazł się pod kontrolą międzynarodowych bankierów i finansjery. Cóż więcej możemy rzec o liberalnej „administracji” i uzurpatorskiej dynastii w Londynie oraz antyklerykalnym, masońskim reżimie w Paryżu, który postanowił wypowiedzieć wojnę Berlinowi, by bronić „integralności” Królestwa Belgii, za co miliony Brytyjczyków i Francuzów zginęło w okopach Pikardii… Ich krew znajduje się na rękach uzurpatorów, nie legitymistów.

opracowanie: Dawid Świonder

Na podstawie korespondencji pana Steliosa Rigopoulosa na jakobickiej liście dyskusyjnej.

Pomnik poległych w I wojnie światowej, cmentarz Ducha Świętego we Wrocławiu — fot. Adrian Nikiel

Pomnik poległych w I wojnie światowej, Mała Czermna — fot. Adrian Nikiel

zdjęcia: Adrian Nikiel

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.