Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » Wystawa „Primus inter pares”

Wystawa „Primus inter pares”

Muzeum Pałac w Wilanowie

PAŁAC W WILANOWIE

Historia Wilanowa jako rezydencji królewskiej rozpoczęła się w 1677 r. Wtedy to Marek Matczyński, towarzysz broni króla Jana III, nabył dobra o nazwie Milanów i przekazał je Sobieskiemu. Nazwę włości zmieniono na Villa Nova i wkrótce spolszczono do znanej do dziś formy: WILANÓW.

Początkowo król zlecił wzniesienie parterowego dworu szlacheckiego. W ciągu dwóch lat pod nadzorem Augustyna Locciego, architekta i doradcy królewskiego, zakończono pierwszą fazę budowy dworu, skromnego zarówno w sylwetce, jak i wyposażeniu.

W kolejnych latach budynek przekształcano, by zyskał bardziej reprezentacyjny charakter. Pojawiły się dwie galerie ogrodowe zamknięte od północy i południa wieżami, półpiętro, a następnie Sala Uczt nad centralną częścią budynku. Dzięki temu dwór ziemiański zyskał formę pałacu w typie barokowej willi włoskiej. Jan III, król wojownik, był także światłym mecenasem wspierającym naukowców, malarzy, architektów i podróżników. Kształtując wilanowską rezydencję na pomnik własnych osiągnięć, zapoczątkował swoją legendę, która trwa do dziś. Motywy antyczne zawarte w dekoracjach pałacu i ślady wpływów Orientu w życiu dworu to fascynujące świadectwo szerokich zainteresowań i polityki króla.

Od początku założenia swojej letniej rezydencji Jan III bardzo świadomie i konsekwentnie dążył do osiągnięcia w tym miejscu harmonii natury i kultury. Nie mniej ważne od samego pałacu było jego otoczenie: starannie zaprojektowany, tarasowo opadający w kierunku jeziora ogród, zwierzyniec, folwark. Późniejsi właściciele Wilanowa: potężne rody Lubomirskich, Sieniawskich, Czartoryskich, Potockich i Branickich, rozwijali rezydencję zgodnie z pierwotnym założeniem, by było to miejsce wytchnienia i natchnienia, odpoczynku i inspiracji. Dzięki temu dziś pałac, jego wystrój i otoczenie parkowe, osie architektoniczne wybiegające w kierunku Morysina, Natolina czy Ursynowa stanowią unikalny zespół.

Pałac w Wilanowie, fot. W. Holnicki

Szczególnie ważni dla historii pałacu byli Elżbieta Sieniawska i Stanisław Kostka Potocki. Śmierć króla Jana w 1696 roku zahamowała proces budowy pałacu. Sieniawska kupiła wilanowską posiadłość w 1720 roku i uratowała ją od ruiny. Na jej polecenie pod nadzorem wybitnego architekta Giovanniego Spazzia starannie odnowiono pomieszczenia korpusu głównego, galerie pałacowe, dobudowano skrzydła i wzbogacono reprezentacyjny charakter budowli. Pałac zyskał charakter entre cour et jardin (franc. między dziedzińcem a ogrodem). Nie mniej istotna była decyzja Sieniawskiej, by zachować charakter pałacu jako pamiątki po Janie III Sobieskim.

Kolejny wielki etap Wilanów zawdzięcza Stanisławowi Kostce Potockiemu. W roku 1805 otworzył on pałac dla publiczności, tworząc jedno z pierwszych muzeów na ziemiach polskich, jedyne działające nieprzerwanie do dziś. Był to dar dla obywateli nieistniejącego po rozbiorach kraju, którzy dzięki temu gestowi pro publico bono mogli obcować z historią i poznawać kulturę europejską na najlepszych artystycznych przykładach. Kolekcja Stanisława Kostki Potockiego obejmowała wspaniałe obrazy, cenne rzeźby, a także zespół antycznych waz o wyjątkowej wartości i dzieła sztuki z Chin i Japonii.

Pałac w Wilanowie to apogeum polskiego baroku, miejsce przenikania się wybujałego sarmatyzmu z tradycją europejskości, jej źródłem w kulturze antycznej, gdzie historia się nawarstwia, a tradycja jest kultywowana przez kolejne pokolenia Polaków. To jednocześnie pomnik chwały Jana III Sobieskiego, jedynego polskiego monarchy, którego sława przekroczyła granice Rzeczpospolitej.

Prywatny portret Jana III, 4. ćw. XVII w., z kolekcji prywatnej

CZY WIESZ, ŻE…

JAN SOBIESKI posługiwał się kilkoma językami, oprócz polskiego i łaciny znał francuski, niemiecki, włoski, umiał porozumiewać się również po turecku i tatarsku, w dojrzałym wieku nabył podstawy hiszpańskiego.

JAN SOBIESKI był honorowym patronem pierwszego towarzystwa geograficznego na świecie, Academia degli Argonauti, sam znał się na kartografii, gdy zauważał na mapach błędy, informował o nich kartografów i wydawców.

JAN SOBIESKI był wielkim miłośnikiem ksiąg, czytał bardzo dużo i właściwie bez przerwy, woził ze sobą książki nawet na wyprawy wojenne.

JAN SOBIESKI załatwił Janowi Heweliuszowi zwolnienie podatkowe; po pożarze jego gdańskiej pracowni zwolnił z podatków dochody z prowadzonego przez Heweliusza browaru.

Wielki filozof Wilhelm Gottfried Leibnitz napisał w liście do wilanowskiego bibliotekarza Adama Kochańskiego: Ci, co znali Waszego króla, cudowne rzeczy mówią nie tylko o jego męstwie (…) lecz i o znajomości wszystkich rzeczy, o ciekawości szerokiego jego umysłu.

JAN SOBIESKI bardzo lubił dźwięki bandury, miał na dworze bandurzystów i często śpiewał z nimi podczas występów.

Sekretarz ambasadora francuskiego zapisał o Janie Sobieskim: Przy stole stwarzał dużo swobody. Lubił przyjemności stołu, pił obficie nie upijając się jednak. Przyzwyczajony do wina węgierskiego, łagodnego i mocnego (dolce picante – mawiali Włosi) utrzymywał, że wino szampańskie jest zwykłym sokiem i nie mógł zrozumieć, w jaki sposób zainspirowało ono powstanie tak pięknych piosenek.

Małżeństwo Jana Sobieskiego i Marii Kazimiery poprzedził dziesięcioletni okres miłości wyrażanej głównie w listach, wymienianych pod niezbyt czujnym okiem ówczesnego męża Marii Kazimiery, Jana Sobiepana Zamoyskiego. W listach tych – z obawy, że ich słowa mogłyby wpaść w niepowołane ręce – zakochani pisali do siebie szyfrem. „Astreą, Różą, Bukietem” – nazywał Marysieńkę zakochany Jan, ona zwracała się do niego jako do „Jesieni, Sylwandra”, zaś mąż Marii Kazimiery doczekał się mniej eleganckich określeń, takich jak „makrela” czy „fujara”…

Ostatnie chwile Jana Sobieskiego opisał Filip Dupont: Przez osiem miesięcy poprzedzających jego śmierć, nie mógł wytrzymać w swoim łożu nawet przez moment, gdyż cierpiał ogromne duszności w klatce piersiowej. Spędzał więc noce siedząc na sofie, owinięty w futra.

JAN SOBIESKI zgromadził w pałacu w Wilanowie znaczącą kolekcję malarstwa europejskiego, w której znalazło się m.in. 6 obrazów Rembrandta.

zdjęcie i reprodukcja ze zbiorów Muzeum Pałac w Wilanowie

Od Redakcji: O Pałacu w Wilanowie pisaliśmy już na naszym Portalu: http://www.legitymizm.org/warszawa-zima-3.

Więcej o wystawie „Primus inter pares”

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.