Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » Przemówienie JKM króla Rumunii

Przemówienie JKM króla Rumunii

Niech żyje Król!

25 października 2011 roku Rumunia uczciła dziewięćdziesiąte urodziny króla Michała I. Z tej okazji Najjaśniejszy Pan wygłosił przemówienie do parlamentu, pierwsze, jakiego mogli wysłuchać parlamentarzyści po obaleniu monarchii przez komunistów w 1947 r.

Mimo że wielu poddanych dochowało wierności monarsze, szeroko komentowane wydarzenie nie oznacza, że władze Rumunii dążą do restauracji prawowitego ustroju. Badania opinii publicznej wskazują rzekomo, że większość Rumunów sprzeciwia się przywróceniu królowi możliwości sprawowania rządów. Wpływ na to miały z pewnością działania kolejnych reżimów po 1989 r. – przez parę lat postkomuniści nie pozwalali władcy wrócić do ojczyzny (w pewnym momencie, gdy Michał I podróżował po Bałkanach, w stan gotowości postawiono wojsko), natomiast w 1997 r. królowi jedynie „przywrócono obywatelstwo”, zamiast pokornie uznać jego panowanie. Sam pomysł, aby jacyś poddani mogli zwracać obywatelstwo swojemu panu, jawi się jako przynajmniej dziwaczny.

Tej dwuznacznej sytuacji nie zmienia fakt, że na Michała I w parlamencie czekało krzesło stylizowane na tron. Crin Antonescu, lider Partii Narodowo-Liberalnej stwierdził: Chcemy uhonorować i uczcić ważną osobę z naszej historii i historii współczesnej, lecz dodał też, że To symboliczny gest, który nie ma żadnego związku z pomysłem zmiany statusu Rumunii jako republiki.

Najjaśniejszy Pan stwierdził w przemówieniu m.in.: Nie możemy mieć przyszłości bez poszanowania przeszłości oraz Królewska korona nie jest symbolem przeszłości, lecz szczególną reprezentacją naszej niepodległości, suwerenności i jedności. Choć rządzący Rumunią demoliberałowie wyrażali wcześniej sprzeciw wobec zaproszenia suwerena, parlamentarzyści z całego spektrum politycznego uczcili króla owacjami na stojąco przed i po wystąpieniu. Poddani gromadzili się też przed budynkiem parlamentu, ogromnym marmurowym pałacem z czasów uzurpacji Mikołaja Ceauşescu. Przemówienie zostało natomiast zbojkotowane przez prezydenta Trajana Băsescu, osławionego obraźliwymi wypowiedziami pod adresem monarchy. Niewątpliwie prezydent znalazł się w trudnej psychologicznie sytuacji, na którą zareagował werbalną agresją, gdyż w obliczu Majestatu byłby zmuszony przyznać, że jest tylko zwykłym urzędnikiem, który może reprezentować Rumunię w demoliberalnej nierzeczywistości Unii Europejskiej, lecz nie jest jej prawowitym panem.

Mimo tego afrontu Mircza Geoană, przewodniczący senatu uznał, że obecność króla w parlamencie to gest normalności, przede wszystkim dlatego, że Obecność Jego Królewskiej Mości w parlamencie 64 lata po ostatnim przemówieniu to dowód, że era komunistyczna jest zamknięta.

Trzeba stwierdzić, że restauracja została utrudniona działaniami samego króla, który jako ojciec pięciu xiężniczek dąży do zmiany prawa salickiego, obowiązującego w Domu Królewskim Rumunii. Można spodziewać się, że nowa, forsowana od 2007 r. reguła dziedziczenia tronu będzie przyczyną konfliktów wewnętrznych. Zgodnie z tradycyjnymi zasadami sukcesji następcą Michała I jest JXW Karol Fryderyk, xiążę Hohenzollern-Sigmaringen, a nie córka króla, JKW xiężniczka Małgorzata.

Wieczorem w Operze ma odbyć się koncert galowy, na którym spodziewani są członkowie europejskich rodzin królewskich. Poddani będą mogli wysłuchać koncertu dzięki wielkiemu ekranowi umieszczonemu przed budynkiem.

Opracowanie: Adrian Nikiel

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.