Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » W Wielki Piątek i w Sobotę przy grobie Zbawiciela

W Wielki Piątek i w Sobotę przy grobie Zbawiciela

Książka do Nabożeństwa dla wszystkich Katolików

Przy grobie Twoim, o Zbawicielu najświętszy! chcę dzień dzisiejszy dusza moja przepędzić. Po obelżywéj a najboleśniejszéj śmierci zdjęto Ciało Twoje z krzyża i złożono je w grobie. Śmierć jest końcem wszystkich cierpień na ziemi, a grób jest spoczynkiem dla cierpiących. I Zbawiciela mojego Ciało spoczęło w grobie, po zniesionych mękach i dokonaném wielkiém dziele odkupienia. Tu do Ciała Twojego! o Jezu! zgromadzili się Twoi rozproszeni Uczniowie; tu opłakiwali wybrani Twoi i święte niewiasty śmierć Twoję. O jakże żałosne łzy tu roniła Matka Twoja najświętsza, która niedawno wskroś żalem ściśniona pod krzyżem stała, i patrzała na Ciebie wśród bólów krew przelewającego! a teraz stoi przy grobie i najczulsze łzy wylewa. Tu święte niewiasty namaszczając Ciało Twoje wonnémi maściami, łzy najserdeczniejszéj miłości, jako najdroższe perły z niemi mięszały. Ach! i ja pragnę łzy miłości uronić przy grobie Twoim, Zbawicielu mój! Cały Kościół, wszyscy wierni na całym okręgu ziemi, od wschodu słońca aż do zachodu smucą się dzisiaj. Posępna cichość dziś panuje w świątyniach; uroczyste śpiewy Kościoła zmieniły się dziś i przy orały ton żałobny. Bo ten umarł, który był jego pociechą, chwałą i wonią. Nasz Pośrednik i Odkupiciel, nasz Król i Zbawiciel, najsprawiedliwszy, najświętszy, w grobie spoczywa!

O Zbawicielu mój, Chryste Jezu! i w grobie wielbi Cię dusza moja, i cześć najgłębszą Ci oddaje. Odłączyła się wprawdzie dusza Twoja od ciała i poszła zaspokoić, pocieszyć i zbawić dusze sprawiedliwych, w przeciągu czterech tysięcy lat oczekujących swego wybawienia. Ale ona wróci do tego ciała, które niedozna skażenia. Tak i moja dusza wróci kiedyś do ciała swego, i ja wstanę w ciele mojém, i widzieć Cię będę Zbawicielu mój! O duszo moja! nie bójże się tedy śmierci, nie lękaj się grobu. Niech spoczywają kości moje, niech z nich ciało opadnie i zgnije; ty przecież żyć będziesz; a i ciało niby uśpione, jako domek twój, snów wzbudzone zostanie. O Jezu! moja cała i jedyna nadziejo w śmierci i grobie! sprawże to łaską, swoją, abym po świątobliwém życiu mógł umrzeć i spocząć w Tobie; bo wtedy dusza moja w Tobie i u Ciebie żyć będzie, a moje zaśnięte ciało oczekiwać będzie w grobie chwalebnego zmartwychwstania. Amen.

(Po téj modlitwie zbliż się do krzyża położonego przed grobem i ucałuj rany Zbawiciela najświętsze, mówiąc:)

O Zbawicielu Chryste Jezu! skrusz serce moje tym żalem i tą miłością, jakiemi było przejęte serce Magdaleny, gdy Twe nogi całowała i łzami umywała. Ach Panie! i ja podobny grzesznik całuję strudzone, zranione, i okrutnie przybite do krzyża nogi Twoje; dajże mi przy nich serdecznie westchnąć, zapłakać, i żałować za grzechy moje; niechże się ztąd nie ruszę, póki mi, jak Magdalenie, nie odpuścisz wszelkich nieprawości moich! — Całuję wskroś przebitą prawą rękę Twoję, pod którą jeden z dwóch łotrów wisząc, nawrócił się do Ciebie i w dobréj nadziei umarł; pobłogosławże i mnie tąż ręką, Zbawicielu! niech mnie z grzechu podźwignie, niech w łasce Boskiéj utrzymuje prawica Twoja. — Całuję i lewą, a niemniéj dla mnie dobroczynna rękę Twoję; przytulże mnie nią do Jana świętego, do serca Twego; nie daj mnie ztąd odrywać światu i czartu, a w dzień sądu ostatecznego nie dopuszczaj mi stanąć na lewicy między kozłami! — Całuję przebodzony włócznią, i Tomaszowi świętemu otworem pokazany bok Twój, Chryste Jezu! utajże mnie w nim przed gniewem sprawiedliwości Twojéj, i pokaż mi przezeń wnętrzności miłosierdzia Twego!

O święty wizerunku Ukrzyżowanego Jezusa Chrystusa! nie wiem, czy mi przyjdzie do tego, aby mi Cię podano przy zgonie życia mego; nie wiem i tego, czyli natenczas ćmiące się oczy moje dojźrzą Cię? martwiejące ręce moje uczują Cię? czyli spieczone gorączką usta moje ucałują Cię? Ach Jezu! rozpięta na krzyżu miłości moja! bądźże Ty odtąd na zawsze w sercu mojém; nie daj mi oddalać się od Ciebie; obroń mnie od nieprzyjaciela duszy mojéj! W rany Twoje zachowaj mnie, w godzinę śmierci mojéj zawołaj mnie, i każ mi przyjśdź do siebie, aby mi się dostało z Świętymi Twoimi chwalić Cię na wieki wieków. Amen.

Za: Książka do Nabożeństwa dla wszystkich Katolików szczególniéj zaś dla wygody Katolików Archidyecezyi Gnieźnieńskiej i Poznańskiej z polecenia Najprzewielebniejszego X. Arcy-biskupa Dunina ułożona, na nowo z rozkazu Najprzewielebniejszego Arcy-biskupa X. Leona Przyłuskiego przejrzana. Trzecie wydanie. (Dla mężczyzn.) Gniezno. Nakładem i Drukiem J.B. Langiego. 1861. Str. 410–413.

Książkę do Nabożeństwa, z polecenia ś. p. Poprzednika mojego Xiędza Arcybiskupa MARCINA DUNINA ułożoną, dla wszystkich Katolików, szczególniej zaś dla wygody wiernych obydwóch Archidyecezyi, i wywdzięczenia się za te modły, które za niego przed Tron Boga w czasie jego wydalenia przesyłali, jako zawierającą pobożne uczucia i westchnienia Przodków i Ojców naszych, gdy Wam w trzeciém wydaniu, na nowo z rozkazu mojego przejrzaném, do częstego a pobożnego użycia poleceń, błagam Boga: aby w nas odrodził żywą wiarę i pobożność Przodków naszych. Was zaś proszę, abyście — polecając Panu Bogu siebie i osoby Waszemu sercu drogie, niemniéj duszę ś. p. Poprzednika mojego Xiędza MARCINA, zasełali do Tronu Boga modły swoje także i za mnie, pasterza Waszego, aby mnie Bóg Wszechmogący łaską swoją wspierać raczył w trudnych obowiązkach pasterstwa mojego nad Wami.

Poznań, w dzień Ś. Kazimierza Wyznawcy 1861.

X. Leon Przyłuski.

Imprimatur.

Od Redakcji Portalu Legitymistycznego: Zachowana została oryginalna pisownia.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2021 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.