Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » Rocznica śmierci Marii Stuart: „W moim końcu jest mój początek”

8.II. 1587 – Rocznica śmierci Marii Stuart

Requiescat in pace

Maria, królowa Szkotów, której słowa przypominamy poniżej, a rocznicę śmierci obchodzimy, była także prawowitą władczynią Królestwa Anglii, jako katolicka następczyni Marii Tudor. Sprawująca władzę Elżbieta, zwana Wielką, jako potomstwo ze związku zawartego z pogwałceniem prawa, faktycznej bigamii, nie miała praw do tronu. Potwierdzeniem, że jej rządy są uzurpacją, stała się również bulla papieża św. Piusa V Regnans in Excelsis z 1570 roku. Egzekucja Marii Stuart w 1587 r. była zatem aktem tyranii. Nałożenie exkomuniki na Elżbietę Tudor potwierdził papież Syxtus V wkrótce po zamordowaniu prawowitej królowej.

Proces Marii (wybór wypowiedzi)

Jestem królową, córka króla, obcą, ale prawdziwą krewną królowej Anglii. Przybyłam do Anglii przez wzgląd na zapewnienia mojej kuzynki o wsparciu przeciwko mym wrogom i buntowniczym poddanym, a zostałam natychmiast uwięziona… Jako absolutna królowa nie mogę podlegać rozkazom, ani także prawu [innego] kraju nie naruszając godności własnej, a także króla, mego syna i wszystkich innych suwerennych książąt… Przez wzgląd na swoją osobę nie mogę uznawać praw Anglii, ani nawet ich znać ni rozumieć, jak zresztą często oświadczałam. Pozostaję sama bez obrońcy lub kogokolwiek, kto mógłby przemawiać w moim imieniu. Moje dokumenty i notatki zostały mi odebrane, tak że jestem w bardzo niekorzystnej sytuacji, pozbawiona wszelkiej pomocy.

Przybyłam do tego Królestwa w związku z daną mi obietnicą wsparcia i pomocy przed moimi wrogami, nie zaś jako poddana, co mogłabym wam udowodnić, gdybym nie została pozbawiona mych dokumentów. Zamiast tego zostałam zatrzymana i osadzona w więzieniu… Nie przeczę, że żarliwie pragnęłam wolności i czyniłam wszystko, co możliwe, ażeby ją zdobyć. Działałam z bardzo naturalnej potrzeby. Czyż mogę odpowiadać za przestępcze plany kilku zdesperowanych ludzi, które uknuli bez mej wiedzy i mego udziału?

Nie mogę już chodzić bez pomocy ani używać swych własnych ramion, a większość czasu spędzam przykuta do łóżka przez chorobę… Mój podeszły wiek i osłabienie organizmu nie pozwalają mi sprawować rządów. Prawdopodobnie pozostają mi jedynie dwa lub trzy dni życia na tym świecie, więc nie aspiruję do żadnej publicznej roli, zwłaszcza, gdy rozważam ból i rozpacz, spotykające tych, którzy chcą czynić prawość, działać sprawiedliwie i z godnością pośród tak przewrotnego pokolenia, kiedy to cały świat jest pełen zbrodni i problemów.

Nie pragnę zemsty. Pozostawiam to Jemu, który jest właśnie Pomstą niewinnych i tych, którzy cierpią dla Jego imienia, w którego mocy odnajdę schronienie. Wolałbym raczej modlić się z Esterą, aniżeli wziąć miecz z Judytą.

Nie pragnęłam niczego prócz własnego wybawienia… moi poddani stali się ponurzy i pyszni, nadużywając moje łaskawości. W istocie, nawet teraz skarżą się, że nigdy nie byli tak zamożni, jak pod moimi rządami… Moi lordowie i panowie, oddaje moją sprawę w ręce Boga… Niech Bóg zachowa mnie, bym musiała mieć znów do czynienia z wami.

Dziękuję wam za tak pomyślną wiadomość. Wyświadczycie mi ogromne dobro usuwając mnie z tego świata, z którego odchodząc jestem bardzo zadowolona… Całe moje życie było tylko smutkiem… Jeśli przysięgam na tę księgę, której wersję [tłumaczenia] uważam za prawdziwą, czyż wówczas wasza lordowska mość nie uwierzy mej uroczystej przysiędze bardziej niż gdybym przysięgała na tłumaczenie, w które nie wierzę?

Cóż, Janino Kennedy, czyż nie powiedziałam Ci, że tak właśnie się stanie? Wiedziałem, że nigdy nie pozwolą mi żyć, albowiem byłam zbyt wielką przeszkodą dla ich religii.

Tłumaczenie: Robert Goczał

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.