Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » Wielki Piątek

Wielki Piątek

Rok Boży w liturgji i tradycji Kościoła świętego

Dzień śmierci Zbawiciela

Wielki Piątek jest dniem największej łaski, ale też dniem największego smutku.

W języku polskim nazywamy ów dzień, jak zresztą wszystkie dni tego tygodnia, „Wielkim” ze względu na wielką doniosłość, jaką miała śmierć Pana Jezusa dla ludzkości. Różne nazwy ma dzień ten u innych narodów. Tak niemieckie „Karfreitag” (dzień smutku) wskazuje na panującą w Kościele żałobę z powodu śmierci Odkupiciela. Języki romańskie nazywają go „Świętym” czyli uświęconym przez śmierć Chrystusa Pana (po francusku „vendredi saint”, po włosku „venerdi santo”, po hiszpańsku „viernes santo”). Holenderska nazwa „Dobry Piątek” podkreśla zbawienne skutki, jakie ten dzień sprowadził na człowieka. W liturgicznym języku Kościoła nazywa się Wielki Piątek „Parasceve”, co znaczy dzień przygotowania. Nazwa ta pochodzi od przygotowań, które żydzi musieli poczynić ze względu na rozpoczynające się tego dnia wieczorem święta wielkanocne. W tymto właśnie czasie poniósł śmierć na górze Kalwaryjskiej Jezus Chrystus, prawdziwy Baranek wielkanocny, którego symbolem tylko były wszystkie starozakonne ofiary baranka. Poważne i przejmujące są wszystkie obrzędy Wielkiego Piątku. Kapłan wychodzi przed wielki ołtarz w szatach liturgicznych koloru czarnego, koloru żałoby i smutku. Ołtarz bez wszelkiej ozdoby, niema nawet na nim obrusa, tylko w środku stoi zakryty krucyfiks. Kapłan wraz z ministrantami pada krzyżem u stopni ołtarza i trwa w cichej i pokornej modlitwie. W tym czasie rozkładają na ołtarzu jeden tylko obrus1, przypominający prześcieradło, w które owinięto przenajświętsze Ciało Pana Jezusa. Kapłan podnosi się i wchodzi na stopnie ołtarza. Po stronie epistoły (prawej) czyta rozdział z Ozeasza proroka (6, 1-6). Znajdują się tam następujące słowa:

„W utrapieniu swem rano przyjdą do mnie, mówiąc: Pójdźcie, a nawróćmy się do Pana; bo on pojmał i uleczy nas; ubił, a uzdrowi nas. Ożywi nas po dwu dniach; dnia trzeciego wzbudzi nas, i żyć będziemy przed obliczem jego.”

Te odnoszące się do Chrystusa Pana słowa poprzedzają dzisiejsze nabożeństwo, ukazując nam poprzez męki i śmierć – Jego przyszłe zmartwychwstanie. Każdy chrześcijanin, na którego Bóg zsyła cierpienia, winien o tych słowach proroka pamiętać, ufając, że Bóg przez utrapienie prowadzi do chwały w tem albo w przyszłem życiu.

Następnie prosi kapłan, by Bóg sprawił, żeby męka Zbawiciela, nie jak Judaszowi stała się przyczyną zguby, lecz jak dobremu łotrowi zadatkiem zbawienia. Teraz następuje czytanie rozdziału z drugiej księgi Mojżesza (12, 1-11), który podaje przepisy, jak żydzi mają zabić i spożyć baranka wielkanocnego; ten właśnie baranek jest wyobrażeniem zbawczej śmierci Pana Jezusa. Podczas gdy dotychczasowe czytania mówiły o obrazie prawdziwego Baranka wielkanocnego, to pasja (Jan, 18-19), którą teraz słyszymy, opisuje urzeczywistnienie owego obrazu. Po skończonem czytaniu męki Pańskiej odmawia kapłan głębokie i niezmiernie piękne modlitwy za całą ludzkość i wszystkie jej stany. Prosi, by Bóg raczył Kościół Swój po całym świecie rozszerzyć i w pokoju i w jedności zachować; modli się za papieża, biskupów i kapłanów, za wszystkich innych duchownych i lud chrześcijański, aby wszyscy Boga godnie czcili i wiernie Mu służyli, za katechumenów czyli tych, którzy niebawem mają przyjąć chrzest święty, aby odrodzeni przez chrzest otrzymali odpuszczenie grzechów i byli zaliczeni w poczet przybranych Jego dzieci, dalej błaga o błogosławieństwo dla ludzkości pod każdym względem, by Bóg od wszystkich błędów świat oczyścił, choroby odwrócił, głód oddalił, więzienia otworzył, kajdany rozwiązał i podróżującym powrót, chorym zdrowie, żeglującym port zbawienia dać raczył; nie zapomina też o tych braciach, którzy zeszli na manowce niewiary i prosi, aby Bóg i Pan nasz wywiódł ich z wszelkich błędów i do świętej Matki Kościoła katolickiego i apostolskiego przywieść raczył; wreszcie modli się za Żydów, aby i oni uznali prawdziwego Mesjasza, i za pogan, aby porzucili bałwany i nawrócili się do Boga, żywego i prawdziwego, i jedynego Syna Jego, Jezusa Chrystusa.

Adoracja Krzyża. Kapłan zdejmuje czarny ornat, bierze do ręki zakryty welonem krzyż i, odsłaniając go stopniowo, śpiewa trzykrotnie, podnosząc za każdym razem głos: „Oto drzewo krzyża, na którem zbawienie świata wisiało”. Chór odpowiada: „Przyjdźcie, pokłońmy mu się”. Następnie kładzie go na przygotowanej poduszce i, zdjąwszy obuwie, przyklęka trzykrotnie i w ten sposób składa hołd znakowi naszego odkupienia. Podczas adoracji krzyża chór śpiewa tak zwane improperja. Są to skargi, w których Pan Jezus wyrzuca narodowi żydowskiemu i w przenośnem znaczeniu całej ludzkości jego niewdzięczność; treść ich zawiera następująca pieśń:

Ludu Mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czem zasmucił, albo w czem zawinił?
Jam cię wyzwolił z mocy Faraona,
A tyś przyrządził krzyż na Me ramiona.

Ludu Mój ludu…
Jam cię wprowadził w kraj miodem płynący,
Tyś Mi zgotował śmierci znak hańbiący.

Ludu Mój ludu…
Jam ciebie szczepił, winnico wybrana,
A tyś Mnie octem poił, swego Pana.

Ludu Mój ludu…
Jam dla cię spuszczał na Egipt karanie,
A tyś Mnie wydał na ubiczowanie.

Ludu Mój ludu…
Jam Faraona dał w odmęt bałwanów,
A tyś Mnie wydał książętom kapłanów.

Ludu Mój ludu…
Morzem otworzył, byś szedł suchą nogą.
A tyś Mnie włócznią bok otworzył srogą.

Ludu Mój ludu…
Jam ci był wodzem w kolumnie obłoku,
Tyś Mnie wiódł słuchać Piłata wyroku.

Ludu Mój ludu…
Jam ciebie karmił manny rozkoszami,
Tyś Mnie odpłacił policzkowaniami.

Ludu Mój ludu…
Jam ci ze skały dobył wodę zdrową,
A tyś Mnie poił goryczą żółciową.

Ludu Mój ludu…
Jam dał, że zbici Chanaan królowie,
A ty zaś trzciną biłeś Mnie po głowie.

Ludu Mój ludu…
Jam ci dal berło Judzie powierzone,
A tyś Mnie wtłoczył cierniową koronę.

Ludu Mój ludu…
Jam cię wywyższył między narodami,
Tyś Mnie na krzyżu podwyższył z łotrami.

My lud Twój, Jezu, do Ciebie śpieszymy,
Serce Twe zbolałe pocieszyć chcemy,
My się do Ciebie zwracamy, o Boże,
Winy wyznając w największej pokorze.

Muzykę do improperjów skomponował Palestryna (um. 1594), najgenjalniejszy mistrz muzyki kościelnej. Jeśli jakie serce posiada choć trochę wrażliwości, nie może wysłuchać improperjów bez głębokiego wzruszenia, i niezatarte jest wrażenie, jakie ta pieśń w duszy pozostawia. Tak wielka jest jej siła i tak niezwykła jej piękność, że dziecięca pobożność napełnia duszę naszą, gdy tej pieśni słuchamy. Muzyka improperjów jest bezwątpienia arcydziełem Palestryny, którego papież Pius IV nazwał drugim Janem, ponieważ umiał naśladować w ziemskiem Jeruzalem tony, które ów apostoł godzien był słyszeć w Jeruzalem niebieskiem.

Pod koniec adoracji krzyża zapala się na ołtarzu świece. Kapłan przenosi wczoraj konsekrowane hostje z „ciemnicy” do wielkiego ołtarza, podczas gdy chór śpiewa hymn „Vexilla Regis prodeunt” – „Powiewa sztandar królewski”. Rozpoczyna się teraz tak zwana msza „uprzednio poświęconych darów” bez ofiarowania i przemienienia. Nie jest to właściwa ofiara mszy świętej; ponieważ Pan Jezus złożył tego dnia z Siebie ofiarę krwawą na krzyżu, nie godzi się, aby ofiarował się jeszcze we mszy świętej w sposób niekrwawy. Złożywszy hostję świętą na ołtarzu, nalewa kapłan do kielicha wina i wody. Następuje okadzenie ołtarza i hostji, po czem odmawia odwrócony do ludu „Orate fratres” – „Módlcie się, bracia”. Opuszczając wszystkie następne modlitwy zwykłej mszy świętej, odmawia „Pater noster” (modlitwę Pańską), łamie hostję świętą i spożywa. W środku ołtarza mówi jeszcze ostatnią modlitwę i na tem kończy się „msza uprzednio poświęconych darów”. Teraz wkłada hostję pozostałą jeszcze w kielichu (trzecią, konsekrowaną we Wielki Czwartek) do monstrancji i w procesji zanosi ją do grobu, gdzie pozostaje, chociaż zakryta białym welonem, aż do resurekcji. Obrzęd ten ma nam przypomnieć złożenie Pana Jezusa do grobu.

Za: Rok Boży w liturgji i tradycji Kościoła świętego z uwzględnieniem obrzędów i zwyczajów ludowych oraz literatury polskiej. Księga ku pouczeniu i zbudowaniu wiernych katolików. Opracowali: Ks. Ludwik Niedbał (Poznań), Ks. Edmund Klitsche (prob. w Pakości), Ks. Stefan Wullert (Malmö, Szwecja) i p. Helena Żółtowska (Poznań) pod redakcją Ks. Franciszka Marlewskiego w Poznaniu. Wydanie drugie. Wydawnictwo Św. Stanisława Sp. z o. odp., Katowice 1932, str. 254-258.

Nihil obstat: Poznań, dnia 24 października 1930. Ks. Dr. Steuer, Cenzor.

Imprimatur na wydanie drugie: Katowice, dnia 6 kwietnia 1932 r. (L. S.) Ks. Kasperlik, Wikarjusz Generalny. V. I. 120/32.

Od Redakcji Portalu Legitymistycznego: Zachowana została oryginalna pisownia.


1 Ołtarz, na którym odprawia się msza święta, musi być nakryty trzema obrusami.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.