Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » Za mało i za późno — odpowiedź na list xięcia Emanuela Filiberta

Za mało i za późno — odpowiedź na list xięcia Emanuela Filiberta

Eurohistory / CNN

Jego Królewska Wysokość xiążę Emanuel Filibert, następca tronu Sardynii, zwrócił się listownie do społeczności żydowskiej zamieszkałej we Włoszech. W korespondencji podkreślił, że pisze do żydowskich braci w związku z rocznicą wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz, czyli dniem wybranym w 2000 roku przez parlament republiki (po odsunięciu Domu Sabaudzkiego okupującej od 1946 r. ziemie Państwa Kościelnego oraz królestwa i xięstwa położone na Półwyspie Apenińskim, Sycylii, Sardynii i Nizinie Padańskiej), aby upamiętnić tragedię sześciu milionów Żydów zgładzonych przez narodowosocjalistyczne i faszystowskie szaleństwo – w tym siedmiu i pół tysiąca włoskich braci i sióstr.

Xiążę stwierdził, że w nawiązaniu do tych świętych włoskich ofiar pragnie w imieniu całej dynastii oficjalnie i uroczyście prosić o przebaczenie. Czyniąc to, zamierza wypełnić ciążący na nim obowiązek, aby pamięć o tym, co się stało, pozostała na zawsze żywa. Dostrzega w tym również sposób, aby pogodzić się z Historią i przeszłością Rodziny, która dokonała tzw. zjednoczenia Włoch (w rzeczywistości zaś pogwałciła prawa Kościoła Świętego i w imię wolnomularskich ideałów zdeptała niepodległość kilku innych państw).

Jego Królewska Wysokość potępił ustawy rasowe z 1938 r. i w imieniu całej dynastii zdecydowanie odciął się od działań Wiktora Emanuela III (uzurpującego sobie m.in. tytuły „króla Włoch” i „cesarza Etiopii”), który złożył podpis pod niedopuszczalnym dokumentem. Xiążę nawiązał przy tym do króla Sardynii Karola Alberta, który 29 marca 1848 r. przyznał Żydom pełną równość praw.

Emanuel Filibert po wtóre potępił ustawy rasowe, aby uczcić pamięć włoskich Żydów, którzy w XIX i XX stuleciu pod sztandarem dynastii sabaudzkiej walczyli jako prawdziwi patrioci, a także na pamiątkę wizyty złożonej w 1904 r. przez Wiktora Emanuela III w rzymskiej synagodze. 13 stycznia tego samego roku król poparł ideę stworzenia państwa żydowskiego i stwierdził: Żydzi są dla nas Włochami pod każdym względem. Następca tronu ponownie zaznaczył, że nigdy nie wolno zapomnieć o ofiarach Holocaustu, dziś oczekujących, aby je należycie zapamiętano.

W dalszej części listu Jego Królewska Wysokość przypomniał martyrologię członków Domu Sabaudzkiego. Wśród ofiar wojny znalazła się xiężna Mafalda, córka Wiktora Emanuela III i żona późniejszego wielkiego xięcia Hesji Filipa, która po parudniowej agonii zmarła 28 sierpnia 1944 r. (inne źródła wskazują na noc z 26 na 27 sierpnia) w obozie koncentracyjnym Buchenwald – 24 sierpnia xiężna została ciężko ranna podczas alianckiego nalotu na fabrykę amunicji w Buchenwaldzie i przeszła nieudaną operację. W ataku zginęło około 400 więźniów. Z kolei najmłodsza z córek króla, xiężna Maria Franciszka, żona xięcia Ludwika Burbona Parmeńskiego, od 1943 r. była więziona z mężem i dwojgiem dzieci w obozie koncentracyjnym pod Berlinem.

Xiążę wspomniał również z żywym i głębokim wzruszeniem o bolesnej pamięci, z jaką zapisały się masowe aresztowania dokonane przez Gestapo w rzymskim getcie 16 października 1943 r. Po raz kolejny nazywając adresatów listu żydowskimi braćmi, stwierdził, że pisze do nich, upamiętniając włoskie ofiary, aby nawiązać dialog, w którym pragnie osobiście uczestniczyć.

Po zapoznaniu się z listem Emanuela Filiberta Gmina Żydowska w Rzymie stwierdziła, że ustawy rasowe, przyjęte w apogeum długotrwałej współpracy Domu Sabaudzkiego z reżimem faszystowskim, są obrazą Włochów, Żydów i nie-Żydów, której nie można wymazać i zapomnieć. Dodatkowo członków dynastii obciąża trwające ponad 80 lat milczenie jej przedstawicieli. Potomkowie ofiar nie mają zaś prawa przebaczać, a do insytucyj żydowskich nie należy rehabilitacja osób i wydarzeń, które w dziejach kraju zyskały już historyczny osąd.

Z kolei Amadeusz Osti Guerrazzi z rzymskiej Fundacji Muzeum Shoah skomentował list słowami za mało i za późno, dodając też: Myślę, że była to próba zdobycia rozgłosu. Jego zdaniem Wiktor Emanuel III mógł być osobiście przeciwnikiem ustaw rasowych, ale nie chciał przeciwstawiać się faszyzmowi.

Do listu odniósł się także Andrzej Ungari, historyk i profesor Wolnego Międzynarodowego Uniwersytetu Studiów Społecznych „Gwidon Carli”, który stwierdził, że nie jest jasne, czym kierował się następca tronu, zważywszy, że zarówno on sam, jak i jego ojciec nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za wydarzenia z jesieni 1938 r.

Ani Jego Królewska Wysokość, ani komentatorzy jego słów nie zauważyli tego arcyważnego aspektu totalitaryzmu, że faszyzm i narodowy socjalizm nie mogłyby zaistnieć i nie miałyby warunków do rozwoju, gdyby nie – odpowiednio – podbój państw włoskich przez dynastię sabaudzką i podbój państw niemieckich przez Prusy Hohenzollernów.

opracowanie: Adrian Nikiel

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2021 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.