Jesteś tutaj: Publicystyka » Inni publicyści » Anna Sutowicz: Aktywność umysłowa klarysek wrocławskich w okresie średniowiecza w świetle zachowanych rękopisów w Bibliotece Uniwersyteckiej we Wrocławiu

Aktywność umysłowa klarysek wrocławskich w okresie średniowiecza w świetle zachowanych rękopisów w Bibliotece Uniwersyteckiej we Wrocławiu

Anna Sutowicz

Aktywność umysłowa stanowiła bardzo ważny aspekt działalności większości klasztorów średniowiecznych, zarówno męskich, jak i żeńskich. Jej ocena w dużej mierze jest uzależniona od stanu zachowania zabytków rękopiśmiennych pochodzących z poszczególnych placówek. Obecnie pomimo rozproszenia wielu cennych zabytków pochodzących z bibliotek śląskich ośrodków zakonnych część historyków podejmuje na nowo badania tego wciąż słabo znanego obszaru kultury średniowiecznej1.

Wspólnoty żeńskie często pozostawały pod wpływem działalności swoich męskich odpowiedników zakonnych, w kształtowaniu życia wewnętrznego zachowując mniej lub bardziej wiernie własne tradycje i wskazania założycieli i fundatorów. Św. Klara, zakładając pierwszą wspólnotę Panien Ubogich, równie dobitnie co i Franciszek, pod wpływem jego osobowości i nauki, zabraniała starania się o wykształcenie. Według niej nie było ono potrzebne do osiągnięcia osobistej doskonałości i zbliżenia do Boga2. Postrzegała w nim raczej sposobność do wywyższania się i utraty ducha jedności we wspólnocie. W regule kładła jednak jednocześnie wielki nacisk na codzienną pracę zakonnic, uczciwą i pożyteczną dla wspólnoty z całą sumiennością i pobożnością, tak aby usunąwszy szkodliwe dla duszy próżnowanie, nie zgasiły ducha świętej modlitwy i pobożności3. Siostry zobligowane więc były do wypełniania codziennych obowiązków zabezpieczających je przed rozprzężeniem życia duchowego i demoralizacją.

Od początku do zakonu klarysek, zwłaszcza na ziemiach polskich, wstępowały córki najlepiej wykształconych rodzin: księżniczki i szlachcianki z najbogatszych i najbardziej wpływowych rodów. Wnosiły one ze sobą wielki potencjał umysłowy, obliczony na to, iż właśnie w zakonie będą mogły realizować swe ambicje intelektualne. Wiedzione więc przykładem swych braci franciszkanów, przeżywających od połowy XIII wieku rozkwit scholastyki, a wraz z nią zainteresowania wieloma innymi dziedzinami wiedzy, z naukami przyrodniczymi włącznie, choć na dużo niższym poziomie i w nieco innym kierunku, klaryski weszły w nurt renesansu średniowiecznego, wnosząc doń swój własny wkład w rozwój kultury. W Polsce o błogosławionej Salomei słyszymy, że posiadała duży księgozbiór, który w testamencie miała przekazać franciszkanom ze Skały. Św. Kinga, fundatorka i zakonnica w klasztorze w Starym Sączu, uczyła swoje współsiostry czytania i pisania. Być może też posiadała na swój użytek przetłumaczony na język polski psałterz, z którego korzystała4. Można więc z całą pewnością stwierdzić, że w klasztorach polskich życie umysłowe przejawiało się dość wysoką kulturą czytelniczą i gromadzeniem księgozbiorów. Nowicjuszki przez rok poprzedzający przyjęcie do wspólnoty uczone były czytania i pisania5. W klasztorach polskich powstawały też indywidualne utwory historiograficzne, notowano dane o cudach dokonanych przez święte fundatorki i spisywano ich żywoty.

Klaryski wrocławskie, zorganizowane z woli księżnej Anny i rozwijające się pod bokiem franciszkanów z konwentu św. Jakuba, który słynął z wielu wybitnych osobowości tego czasu, współpracujących z dworami książęcym i arcybiskupim gnieźnieńskim, przyjmowały w swe mury do połowy XIV wieku prawie wyłącznie dobrze wykształcone członkinie rodów książęcych i szlacheckich: polskich, a także czeskich i niemieckich. W późniejszym okresie, gdy klasztor otworzył swe podwoje także dla córek rodzin mieszczańskich, wstępowały doń panny wykształcone6, niejednokrotnie pochodzące z rodów, które odznaczyły się na polu kultury. Z pewnością niektóre kandydatki miały styczność z księgami jeszcze przed wstąpieniem do klasztoru7. Charakter elitarny tej placówki pozostał więc nienaruszony. Trudno wyobrazić sobie, by ten potencjał intelektualny pozostał niewykorzystany, zwłaszcza że sprzyjały mu ogólny klimat epoki oraz zażyłe stosunki klarysek z elitą społeczną reprezentowaną przez dwór książęcy i minorytów wrocławskich.

W pierwszych konstytucjach zakonnych spisanych w kodeksie przechowywanym w Bibliotece Uniwersytetu Wrocławskiego IV Q 202 (ff. 15–24a) znajdujemy kilka wzmianek o styczności Panien Ubogich z księgami i słowem pisanym. Istniał w klasztorze urząd lektorki, która według Ordinationes czytała siostrom przy każdym posiłku, sama poszcząc, oraz prowadziła modlitwy w refektarzu. Miała także obowiązek dzwonienia po zakończeniu posiłku8. Tak jak i inne urzędniczki była ona najpewniej naznaczana przez ksienię. Nic nie wskazuje jednak, by prowadziła, przynajmniej w początkach istnienia placówki we Wrocławiu, jakieś inne zajęcia intelektualne. Chociaż Ordinationes drobiazgowo opisują nie tylko przebieg dnia zakonnic, ale i obowiązki poszczególnych urzędniczek, nie znajdujemy w nich informacji o porze wykonywania jakiejkolwiek pracy umysłowej zakonnic czy też o ich obowiązku osobistej lektury. Pierwsze klaryski najwyraźniej, zgodnie z duchem św. Klary, nie przywiązywały szczególnej uwagi do tego rodzaju aktywności. W oficjum kamerariuszki zabrakło określenia jej obowiązku zadbania o światło dla czytających, jak też o ogrzewanie lektorium. Być może zresztą pomieszczenie takie powstało dopiero z czasem, po roku 1260, kiedy to klaryski przeniosły się do świeżo wybudowanego dla nich klasztoru murowanego.

Brak określenia zakresu obowiązków lektorki lub bibliotekarki nie oznacza jednak, że aktywność umysłowa w klasztorze nie rozwinęła się w miarę rozrastania i bogacenia się placówki. Od początku bowiem istniał w klasztorze podział pracy na wykonywaną przez siostry wykształcone i zwyczajne (litterate, laice). Na kolejnej kapitule ksieni wyznaczała zakonnicom ich obowiązki na dzień następny9. Najprawdopodobniej więc w porze po tercji, przewidzianej przez regułę, część sióstr zajmowała się czytaniem lub przepisywaniem ksiąg zgodnie z poleceniem przełożonej.

Wrocławskie Panie Ubogie musiały więc posiadać bibliotekę ze stopniowo narastającym księgozbiorem. Nie jesteśmy jednak w stanie odtworzyć pełnego zasobu ich średniowiecznego księgozbioru z powodu rozproszenia jednostek na początku XIX wieku, a być może także już w średniowieczu. W 1810 r. przystąpiono do akcji sekularyzacyjnej na Śląsku zarządzonej przez rząd pruski, a wymierzonej przede wszystkim przeciwko zakonom kontemplacyjnym, do których należały także klaryski. Jej celem stała się likwidacja traktowanych jako nieużyteczne w sensie społecznym placówek religijnych wraz z przejęciem ich majątku ruchomego i nieruchomego. Jednymi z najcenniejszych dóbr materialnych sekularyzowanych klasztorów były ich bogate księgozbiory, gromadzone od wieków i przechowywane dla użytku wewnętrznego. Edyktem sekularyzacyjnym powołano więc Główną Komisję Sekularyzacyjną z kanclerzem Karolem Augustem von Hardenbergiem na czele oraz pełnomocnikiem J.G. Büschingiem, którego funkcją stało się przejmowanie bibliotek klasztornych i przewożenie ich do Wrocławia, gdzie planowano utworzyć Bibliotekę Centralną Śląska. Ostatecznie w 1815 r. powstała Königliche und Universitäts Bibliothek, na której księgozbiór złożyła się większość sprowadzonych przez Büschinga ksiąg. Placówka ta następnie przekształciła się w Bibliotekę Uniwersytecką, gdzie do dzisiaj przechowywane są interesujące nas rękopisy10.

Między 1811 a 1812 rokiem pełnomocnik Komisji przejął bibliotekę i archiwum klarysek we Wrocławiu. Pozostawił w związku z tym kilka ręcznie sporządzonych notatek urzędniczych w dwóch z pięciu zeszytów akt poświadczających przejmowanie księgozbiorów. 4 II 1811 r. potwierdził konfiskatę 1000 woluminów, w tym 200 rękopisów oraz całego archiwum zawierającego dokumenty z lat 1260–1281 do 1531. W notatce tej określił zbiory klarysek jako słabej jakości. Nie wzbudziły one u niego specjalnego zainteresowania. Pełnomocnik rządu pruskiego nie pofatygował się przytoczyć choćby w przybliżeniu ich zawartości i zakresu tematycznego. Miał też w ręce jakiś niekompletny katalog biblioteczny, lecz nie wiemy nawet, kiedy przestał on być uzupełniany11. Lekceważący ton, w jakim Büsching wypowiedział się o zbiorach klarysek, pozostaje jednak niezrozumiały, jeśli weźmie się pod uwagę samą liczbę zgromadzonych przez klaryski książek. Błędem byłoby porównywać ich zbiory do księgozbiorów bibliotek męskich klasztorów, wśród których za najbogatsze uchodziły librarie konwentów cystersów w Henrykowie (20 000 woluminów) i Krzeszowie (13 000 woluminów)12. Jednak wśród żeńskich placówek zakonnych klaryski zdecydowanie się wyróżniają. Stojące na wysokim poziomie intelektualnym cysterki trzebnickie posiadały w 1811 r. około tysiąca tomów, przy czym pełnomocnik Komisji Sekularyzacyjnej nie wymienia dokładnie ich liczby oraz nie określa bliżej wartości. Nie posiadały one żadnego spisu, a przechowywane były w nieładzie, grożącym stanowi ogólnemu ksiąg, w ciasnych pomieszczeniach i na stosach. Dla porównania klaryski w Głogowie oddały rządowi pruskiemu 60 woluminów, w tym jeden rękopis, a z niektórych śląskich żeńskich klasztorów Büsching przywoził po jednej skrzyni lub wręcz łączył w pakach kilka księgozbiorów13.

Niestety spośród 200 rękopisów, których zakresu tematycznego nie jesteśmy w stanie nawet w przybliżeniu odtworzyć, już w końcu wieku XIX pozostało tylko 1914. Większej liczby ksiąg rękopiśmiennych klarysek wrocławskich nie wykazuje także katalog sporządzony w latach 1821–1823 przez J.C. Friedricha na potrzeby biblioteki uniwersyteckiej15. Nie posiada on co prawda notatek o proweniencji dzieł, jednak nawet wnikliwe poszukiwanie zaginionych ksiąg nie dodało do tego stanu żadnego tytułu. Wnosić stąd można, iż biblioteka klarysek wrocławskich uległa rozproszeniu jeszcze w trakcie akcji sekularyzacyjnej, co miało miejsce także w przypadku innych księgozbiorów, najczęściej na skutek braku doświadczonych kadr urzędniczych16. Być może zresztą biblioteka klarysek została wówczas rozgrabiona i wywieziona poza Wrocław. Obecnie udało się odnaleźć jeszcze jeden rękopis z odręczną notatką proweniencyjną Büschinga świadczącą o pochodzeniu z biblioteki klarysek wrocławskich17. W sumie posiadamy więc 20 ksiąg tej proweniencji, a tylko 8 spośród nich powstało do końca XV wieku. Niektóre noszą ślady sygnatur najprawdopodobniej biblioteki klarysek18. Dotkliwa strata 90% ogółu stanu rękopisów sprzed 1811 roku pozostaje więc dużą przeszkodą na drodze do oceny stanu biblioteki konwentu św. Klary we Wrocławiu, aktywności umysłowej jego mieszkanek, ich zainteresowań i horyzontów myślowych w okresie średniowiecza. Podejmowane próby w tym kierunku będą więc tylko rzuceniem niewielkiego światła na ten fragment życia wewnętrznego interesującego nas klasztoru.

Można stwierdzić z całą pewnością, że pierwsze klaryski wrocławskie posiadały najbardziej niezbędne księgi liturgiczne. Z pierwszych konstytucji dowiadujemy się o szczegółach odprawiania świętego oficjum. Zwraca uwagę, iż wszystkie części liturgii były odczytywane wspólnie lub przez lektorkę, w środku chóru19. Z reguły dowiadujemy się, iż niepiśmienne siostry miały obowiązek odmawiać określoną ilość razy modlitwę Ojcze nasz w porach godzin kanonicznych zamiast korzystania z brewiarza20. Ordinationes wyraźnie omijają ten problem, pomimo iż oficjum klarysek wrocławskich było śpiewane wbrew woli św. Klary, a więc uległo zmianie i rozwojowi. Najwyraźniej więc większość zakonnic w tym klasztorze umiała czytać, a w chórze klasztornym znajdowały się od początku istnienia konwentu księgi liturgiczne: antyfonarz, psałterz, brewiarz, Pismo św. i lekcjonarz. Troszczyła się o nie zakrystianka, do której obowiązków należało ich przygotowanie i porządkowanie po zakończeniu oficjum. Musiała także dopilnować, by nie zabrakło świec, candellas et luminaria nad księgami podczas nabożeństwa (legentibus ad collatiem)21. Zostały one prawdopodobnie przywiezione z macierzystego klasztoru w Pradze, z którego przybyły sprowadzone przez księżnę Annę klaryski22, lub wniesione jako rodzaj posagu przez wstępujące do wspólnoty księżniczki23. Księgi te stanowiły bazę każdej biblioteki klasztornej.

Do dziś zachowały się następujące księgi liturgiczne, z których korzystały klaryski wrocławskie w okresie średniowiecza:

– Psalterium per hebdomadam24, datowany najpewniej na koniec XIII lub początek XIV wieku25. Pozostaje najstarszym zabytkiem z zachowanej własności dawnego klasztoru wrocławskich Pań Ubogich i jednocześnie najpiękniejszym jego okazem. Niewielki kodeks o wymiarach 20 × 15,5 cm posiada 178 pergaminowych kart oprawnych w tekturę obciągniętą świńską skórą26 oraz dwie karty ochronne. W kodeksie znajduje się kalendarz (ff. 1a–8) poprzedzony dwiema wykonanymi piórkiem całostronicowymi miniaturami przedstawiającymi św. Franciszka podczas kazania do ptaków z tekstem reguły w jednej ręce oraz św. Klarę, także z regułą. Zawiera on sceny tzw. prac miesięcznych27 oraz układ świąt roku liturgicznego. Jest to najstarszy tego typu zabytek w Polsce. Na karcie 8a znajduje się modlitwa Domine Jesu Christe, a po niej aż do karty 150 spisany psałterz wraz z Litanią do Wszystkich Świętych. Jest on bogato ilustrowany scenami ewangelicznymi i przedstawieniami świętych, umieszczonymi w medalionach28. Po Litanii następuje spis psalmów i modlitwy sporządzone późniejszą ręką, a dalej psalmy rozpisane na nuty według godzin brewiarzowych.

Lectionarium cum orationibus29 z początku XIV wieku30, wykazujący wiele podobieństw ręki do kodeksu I Q 23331. Zawiera on 145 pergaminowych kart o wymiarach 25,5 × 17,5 cm oprawnych w deskę obciągniętą skórą ze śladami okuć metalowych. Na grzbiecie tej oprawy znajdujemy także ślady czerwonej sygnatury bibliotecznej. Lekcjonarz poprzedzony został kalendarzem na kartach 2–7. Kodeks ozdobiono sześcioma iluminacjami ze scenami ewangelicznymi.

Martyrologium benedictinum32, które oprócz kalendarza i modlitw dedykacyjnych na kartach 1–11, właściwego martyrologium do karty 119 i modlitw za zmarłych odmawianych podczas kapituły na kartach 119a–122a, zawiera także zabytek z gatunku źródeł historiograficznych stanowiący kontynuację rocznika „Alia relacio” doprowadzoną do roku 1682 (ff. 123–124a, 127–128)33. Kodeks pochodzi z końca XV wieku34, posiada oprawę drewnianą obciągniętą skórą z tłoczeniami, zamykaną, także ze śladami czerwonej sygnatury bibliotecznej. Nosi ona napis „Renovatum MDXLVIII”. Na karcie ochronnej znajduje się znak wodny.

Antiphonarium35 datowane przez Klossa na lata 1415–142036. Kodeks posiada okładkę drewnianą obciągniętą skórą z tłoczeniami i śladami okuć metalowych oraz klamr. Wewnętrzne strony okładki zostały wyklejone kartami pochodzącymi z innego kodeksu, zawierającymi spisane w czterech kolumnach rozważania teologiczne. 153 pergaminowe karty są zdobione iluminacjami inicjałowymi autorstwa znanego na Śląsku malarza Jana z Żytawy37.

– z XV wieku pochodzi też modlitewnik38 niewielkiego formatu, oprawny w deskę i świńską skórę. Na oprawie odnajdujemy czerwoną sygnaturę RR D 1137. Kodeks zawiera spisane w języku niemieckim modlitwy.

Klasztor posiadał też dwa XIV-wieczne odpisy reguły zakonnej i pierwszych konstytucji: łaciński39 i niemiecki, zawierający oprócz tego także bullę Benedykta XII z 1336 r. i pismo kardynała Arnolda w sprawie mianowania ministra i wizytatora klasztoru klarysek we Wrocławiu z roku 136540.

Do powyższej listy ksiąg znajdujących się w średniowiecznej bibliotece tego klasztoru należy dorzucić jeszcze kilka nieistniejących już dziś jednostek: co najmniej jeden egzemplarz Biblii, graduał, hymnarium, ewangeliarz, a także mszał, bez których odprawianie liturgii w kaplicy św. Jadwigi byłoby niemożliwe. Były to najczęściej największe skarby klasztoru, przechowywane w zamykanym i strzeżonym w zakrystii armarium commune41, choć, jak udowodniono42, w Polsce nie stanowiły one przedmiotów zbytku, ale korzystano z nich w miarę potrzeby, o czym świadczą zniszczenia wytarcia kart i opraw. Powyższe księgi, choć są cennymi zabytkami kultury średniowiecznej, posiadają niewielką wartość dla poznania umysłowości poszczególnych klarysek wrocławskich i ich zainteresowań. Stanowiły one podstawową bazę kodeksową potrzebną do sprawowania kultu Bożego w ich konwencie43.

Świadczą one jednak o wysokim poziomie kultury umysłowej Pań Ubogich w klasztorze wrocławskim. Psałterz I Q 233 był prawdopodobnie własnością jednej z książęcych zakonnic, być może Ofki, córki Przemysła I, przebywającej w klasztorze pod koniec XIII wieku44. Podobnej księgi mogła używać św. Kinga w klasztorze starosądeckim45. Być może interesujący nas Psałterz był także pomocą przy codziennej modlitwie księżniczki. Księga ta weszła następnie w skład biblioteki klasztornej lub zmieniła właścicielkę. Była jednak w ciągłym użyciu w klasztorze, za czym przemawia sporządzenie spisu psalmów oraz rozpisanie ich na nuty. O miejscu jej powstania możemy powiedzieć niewiele, jednak prawdopodobnie nie był to klasztor wrocławski. Styl przedstawień figuralnych miniatur wykazuje wiele wpływów bizantyńskich, jak na przykład przedstawienie Chrystusa Pantokratora na karcie 105a. Z kolei na karcie 77a pojawia się scena Zmartwychwstania, której układ nosi cechy szkoły frankońskiej. Wszystkie te szczegóły świadczą o wpływach szkoły niemieckiej w zdobieniu kodeksu46.

Pozostałe rękopisy liturgiczne powstawały prawdopodobnie w skryptorium klasztornym. Niektóre wykazują ślady różnych rąk oraz dopiski (IV F 193, I Q 256, I F 430). Prawie wszystkie były uzupełniane i poprawiane w miejscach błędu kopisty47. W Antyfonarzu I F 430 znajduje się dołączona ochronna karta z antyfonami z okresu Wielkanocy, na której widnieje kolofon Johanesa Goltmana, zakonnika z klasztoru Krzyżowców z Czerwoną Gwiazdą. Był to z pewnością dar dla konwentu klarysek zawierający jedyny zachowany do dziś ślad nabytku wyprodukowanego w innym skryptorium. Został on dołączony i zszyty następnie z całością księgi. Poza tym wyjątkiem żaden z kodeksów nie posiada zewnętrznych znaków pisarza w postaci kolofonu lub eksplicitu, nie znajdujemy na nich także notek poświadczających zakup lub darowiznę. W klasztorze znajdowało się więc już w połowie XIV wieku pomieszczenie biblioteczno-skryptoryjne, w którym przyuczone siostry przepisywały na użytek konwentu potrzebne teksty liturgiczne. Poza drobnymi inicjałami w tekście wykazującymi indywidualne nawyki skryptorek do umieszczania w nich zarysu ludzkich twarzy i postaci zwierząt48 klaryski pozostawiały zdobienie rękopisów iluminacjami wyspecjalizowanym malarzom. Ich imion nie znajdujemy jednak w żadnym z wymienionych kodeksów. E. Kloss rozpoznał w Antyfonarzu I F 430 rękę Jana z Żytawy, pracującego we Wrocławiu od 1410 r. dla kilku klasztorów49. Ciekawymi iluminacjami odznacza się również Lekcjonarz I Q 256. Sceny figuralne umieszczone w inicjałach liter wykazują wpływy niemieckie (scena Zmartwychwstania w podobnym jak I Q 233 układzie Chrystusa depczącego śpiących strażników), ale i nawiązują do stylu francuskiego, zwłaszcza w ornamentyce roślinnej wokół kolumny tekstu oraz dzięki płaskiej perspektywie i umieszczeniu postaci obok siebie, przy zachowaniu modelunku twarzy. Elementy te przejmowane były przez szkoły czeskie, które asymilowały jednocześnie sztukę niemiecką50. Kodeksy liturgiczne klarysek wrocławskich zdobili więc artyści pozostający pod wpływem środowisk czeskich. Zabytki te wpisują się zatem w przeciętny kierunek rozwoju sztuki śląskiej, która w XIII i XIV wieku przebiegała zgodnie z ewolucją kultury czeskiej i niemieckiej51.

Zapewne ważną część zajęć w klasztorze stanowiło przepisywanie ksiąg liturgicznych. Zaspokajało bowiem nie tylko praktyczne zapotrzebowanie na konkretne jednostki, ale także spełniało warunek utrzymywania zakonnic w stałej aktywności umysłowej. Dzięki niej życie zakonne zabezpieczone było przed gnuśnością, pierwszym wrogiem rozwoju duchowego. Oprócz pracy skryptorek istniał jednak zapewne szereg innych zajęć intelektualnych w konwencie klarysek wrocławskich. Choć Ordinationes milczą na temat czasu przeznaczonego na regularne studium ksiąg, to jednak poddając szczegółowej krytyce ocalałe szczątki biblioteki klasztornej, dochodzimy do wniosku, iż wrocławskie Panie Ubogie przejawiały wiele zainteresowań naukowych i kulturalnych.

Do zachowanych szczęśliwie do dziś średniowiecznych rękopisów należy kodeks IV F 193 z XIV wieku52, zawierający żywoty św. Franciszka (maior: ff. 2a-81, minor: ff. 81–102a), Antoniego (ff. 103–129), Klary (ff. 129a–147) i księżnej Anny (ff. 152a–155) wraz z powtórną redakcją rocznika klarysek (ff. 155–156) znanego pod nazwą Spominki klarysek wrocławskich53 oraz notatkę o Henryku de Bren, franciszkaninie od św. Jakuba, a za nią rocznik franciszkanów wrocławskich. Z notatki umieszczonej na karcie 81 dowiadujemy się, iż dziełko o świętym Franciszku miało być we fragmentach odczytywane podczas oficjum brewiarzowego oraz przy stole w dni świąt św. Franciszka i w oktawie jego narodzenia54. Odnajdujemy więc ślady lektur, których słuchały siostry podczas posiłków, zachowując ścisłe milczenie wymagane surowo przez regułę. Być może owe księgi, które potrzebne były w refektarzu, przechowywano w szafie znajdującej się pod ręką w tym samym pomieszczeniu, a wśród nich przez pewien czas pozbawiony śladu sygnatur bibliotecznych kodeks IV F 19355.

Z całą pewnością można stwierdzić, że biblioteka klasztorna klarysek wrocławskich posiadała większe ilości żywotów popularnych wówczas świętych, hagiografia bowiem stanowiła w wiekach średnich ulubiony rodzaj literacki nie tylko wśród kręgów duchownych. Jeżeli stan biblioteki zbliżony był do przeciętnego wyposażenia klasztorów żeńskich, to zapewne można tam było także znaleźć inne dzieła o charakterze religijnym, traktaty o życiu zakonnym i rozważania duchowne56. Ślady takich rozważań osnutych na lekcjach Ewangelii znajdujemy na wyklejkach Antyfonarza I F 430. Wyjęto je z XIV-wiecznej księgi stanowiącej zbiór komentarzy Ewangelii i włączono do antyfonarza jako zewnętrzne karty ochronne. Przednia karta zawiera w czterech kolumnach rozważania osnute na lekcji o Ostatniej Wieczerzy. Rozpoczynają się one od wyznania wiary w jedyność Boga w Trzech Osobach, spośród których każda jest odmienna, lecz otoczona równą chwałą i majestatem. Dalej następują hymny na cześć Trójcy Świętej i wreszcie komentarz o mszy świętej. Ich wątkiem jest tajemnica Eucharystii. W trzeciej kolumnie inna ręka dopisała rozmyślania o powtórnym nadejściu Chrystusa i powszechnym zmartwychwstaniu ciał rozpoczynające się od słów: Quia nos qui vivimus, qui residui sumus in adventu dominum non proveniemus57. Tekst kończy się urwanym fragmentem Ewangelii św. Jana o wskrzeszeniu Łazarza. Na tylnej wyklejce odnajdujemy hymny na cześć Króla wieków, lekcję o ośmiu błogosławieństwach oraz modlitwę z Ewangelii św. Mateusza: Confiteor te pater domine celi et terre, quia abscondisti hec a sapientibus (Mt 11, 25), luźne pouczenia o bojaźni Bożej i niedokończony fragment listu św. Pawła (Ef, 1,1). Teksty te są tylko częścią jakiejś większej całości, przeznaczonej zapewne do indywidualnych rozważań nad Pismem Świętym. Przepisywane z różnych traktatów, jak świadczy o tym niejednolitość zapisu, służyły jako lektura duchowa, a z pewnością czytywano je także podczas wspólnych spotkań modlitewnych. Niestety nie wiemy, czy klaryski posiadały wiele takich traktatów duchowych. Ich obecność świadczyłaby nie tylko o pogłębionym życiu wewnętrznym zakonnic, ale i ich zainteresowaniach teologią. Nic nie wskazuje jednak, by w klasztorze miały miejsce regularne studia teologiczne58.

Ocalałe źródła rękopiśmienne kryją również ślady pracy intelektualnej klarysek wrocławskich w innych dziedzinach. Interesujący dla poruszonego zagadnienia pozostaje zwłaszcza kodeks IV F 193, przede wszystkim ze względu na zapiski historiograficzne. Zawiera on bowiem trzy bezcenne zabytki: Spominki klarysek wrocławskich, Vita Annae ducissae oraz Rocznik franciszkanów wrocławskich, ten ostatni niebędący dziełem klarysek, a jedynie przez nie przepisany. Znajdujący się na kartach 155 i 155a Rocznik klarysek wrocławskich powstał najpewniej po 1328, a przed 1343 rokiem59. Jest to spis opatek klasztoru Pań Ubogich we Wrocławiu, począwszy od ksieni Vriderimis, a kończąc na zmarłej w 1324 roku księżnej Ofce (Jutcie), córce Przemysła I, poprzedzony krótkim opisem okoliczności przybycia z Pragi do Wrocławia pierwszych sióstr. Opis ten podaje kilka najważniejszych dat z początkowych dziejów klasztoru: sprowadzenie sióstr 24 IV 1257 i zamieszkiwanie przez nie tymczasowo drewnianego klasztoru, konsekrację nowego budynku murowanego 24 VI 1260 oraz przeprowadzenie się zakonnic do nowej siedziby 21 IX tegoż roku60. Interesującym wydaje się fakt, iż w Spominkach nie pojawia się imię księżnej Anny przy okazji omawiania okoliczności fundacji, odnotowano natomiast datę jej śmierci i miejsce pochówku w chórze klasztoru jako fundatrix monasterii61. W Roczniku położono akcent na dobroczynność biskupa Tomasza wobec sióstr, powiedziano bowiem, że nie tylko dokonał konsekracji murowanej siedziby klarysek, ale etiam dedit sororibus magnam elemosinam62. Jak udowodnił W. Korta, spisany jedną ręką pomnik nie jest najstarszym rocznikiem klarysek wrocławskich63. Powstał on najprawdopodobniej na podstawie jakichś starszych zapisków, prowadzonych w klasztorze od początku istnienia tej placówki, oraz przekazywanej ustnie tradycji. Oczywiste błędy w datacji (śmierć Jadwigi, córki księżnej Anny i Henryka Pobożnego – 1238 r.; śmierć Ofki, córki Przemysła I – 1218; konsekracja kaplicy św. Jadwigi – 1260) poczynione w tekście wskazują raczej na nieuwagę kopisty niż na korzystanie z niewiarygodnych źródeł informacji, stąd powyższy rocznik musi być kopią przepisaną do kodeksu IV F 193 w pierwszej połowie XIV wieku.

Rocznik ten został przepisany, a następnie uzupełniony w kodeksie IV F 173 na kartach 123, 123a o spis ksień do roku 1455, i sukcesywnie poszerzany o kolejne imiona opatek do roku 1628. Część rocznika pomiędzy 1324 r. a 1455 zawiera liczne błędy i uzupełnienia chronologiczne. Jako piątą po śmierci ksieni Elżbiety wymienia się Małgorzatę, córkę Henryka VI, by następnie poprawić tę informację, podając jako piątą opatkę Annę, siostrę Henryka VI. Na tej samej doklejonej kartce tą samą ręką dopisano brakujące imię ósmej ksieni, którą była według źródła Agnes de Palaw. W rezultacie brakuje danych o szóstej opatce64. W powyższych zapiskach panuje wyraźny chaos, dający się uporządkować tylko przy uwzględnieniu dokumentów archiwalnych65. Pomimo więc jednolitego zapisu Rocznika nie można zaprzeczyć istnieniu błędów chronologicznych i braku istotnych informacji. Wnosić stąd można, iż autor tego tekstu korzystał nie ze spisywanego na bieżąco katalogu opatek, ale raczej z luźnych notatek i tradycji ustnej, gromadzonych w sposób nieuporządkowany. Najpewniej ich utrwalenie w kodeksie IV F 173 stało się potrzebą chwili i wynikało z ożywienia zainteresowań historią klasztoru.

Obydwa te zabytki nie odzwierciedlają zainteresowań klarysek szerszymi zagadnieniami z życia miasta ani nawet Kościoła lokalnego. Formą przypominają raczej katalog opatek aniżeli rocznik klasztorny. Posiadają więc minimalną wartość historiograficzną, zachowując jedynie walory poznawcze w odniesieniu do genealogii Piastów Śląskich. Wskazują one jednak wyraźnie na okresy wzmożonego zainteresowania sióstr dziejami ich klasztoru i ich intensywnej pracy w zakresie gromadzenia i spisywania informacji na ten temat. I tak po raz pierwszy podjęto wysiłek zebrania danych o początkach wspólnoty tuż po przybyciu sióstr do Wrocławia. Wówczas jeszcze klasztor pozostawał w równie silnych związkach z lokalną hierarchią duchowną, co z dynastią piastowską, z której pochodziła fundatorka placówki. Pamięć o dobroczynności i nadaniach biskupa Tomasza I musiała zostać przekazana w Spominkach za owym pierwotnym rocznikiem, który współcześnie do wydarzeń z roku 1260 ukazywał jego postać jako jednego z głównych patronów klasztoru. Jego dziejami zainteresowano się ponownie ok. 1328 r., a więc w drugiej ćwierci XIV wieku, kiedy to sporządzono drugi, zachowany w IV F 193, rocznik klarysek. Być może nastąpiło to w związku z przypuszczalnymi staraniami o wszczęcie procesu kanonizacyjnego księżnej Anny i spisaniem w związku z tym jej żywotu. W połowie XV wieku ponownie zebrano wszystkie informacje na temat początków istnienia klasztoru we Wrocławiu oraz jego dalszych dziejów na podstawie luźnych zapisków i dokumentów klasztornych i spisano trzeci z kolei rocznik, znany jako Alia relacio, zachowany do dziś w kodeksie IV F 173. Te okresy wahań w rozwoju zainteresowań historycznych Pań Ubogich we Wrocławiu odpowiadają dziejom annalistyki pozostałych klasztorów na Śląsku66.

Jako wspólnota zakonna posiadały więc klaryski wrocławskie dobrze rozwiniętą świadomość własnych dziejów, wobec których nie pozostawały obojętne. Okresy szczególniejszego rozbudzenia zainteresowań historycznych wydają się także zależeć od ogólnego rozkwitu placówki. Jej najhojniejszymi beneficjentami byli śląscy książęta piastowscy, z którymi klaryski czuły się silnie związane aż do XVI wieku. Kiedy od początku rządów ksieni Małgorzaty z Toszka klaryski podjęły walkę o zachowanie tożsamości elitarnego klasztoru dla szlachcianek, czyniły to ze względu na pamięć o swych piastowskich korzeniach. W klasztorze prowadzono więc pracę polegającą na gromadzeniu i utrwalaniu wiadomości o przeszłości konwentu, wiążąc ją wyraźnie z dziejami śląskiej dynastii piastowskiej. Praca ta polegała na gromadzeniu dokonanych wcześniej notatek i porządkowaniu ich w logiczny zapis67. Była więc wynikiem żmudnych poszukiwań archiwalnych, zapewne nie tylko we własnym klasztorze. Wiele z tych wiadomości klaryski zawdzięczały franciszkanom od św. Jakuba, których rocznik przepisały i w ten sposób ocaliły od zagłady. Oni to z pewnością ukierunkowali zainteresowania historyczne zakonnic, związując je na zawsze z dynastią i dworem panującym.

Najwięcej wysiłku historiograficznego włożyły klaryski w utrwalenie wizerunku ich świątobliwej fundatorki, księżnej Anny, żony Henryka Pobożnego. Na początku XIV wieku spisany został Żywot68, zaczynający się od słów Anna beatissima69. Jest to wyczerpujący opis życia i osobowości fundatorki klarysek od momentu jej sprowadzenia się na Śląsk aż do śmierci w 1265 r. Zawiera on wiele szczegółów życia codziennego dworu książęcego, a także życia obydwu klasztorów franciszkańskich, męskiego i żeńskiego. Pozbawiony elementów cudowności, pełen opisów żarliwej, wręcz mistycznej modlitwy księżnej i jej praktyk dobroczynnych, żywot ten nie nosi charakteru legendy o świętej, lecz raczej zebranego materiału hagiograficznego jako bazy do dalszej pracy inspirowanej mającym się rozwinąć kultem. Dziełko to stanowi wyraźnie spis zeznań świadków życia żony Henryka Pobożnego, tylko w niewielkiej części oparty na źródłach pisanych, ograniczających się zresztą najpewniej do roczników klasztornych franciszkanów, krzyżowców i cysterek trzebnickich. Jego autor pozostaje nieznany. Przypuszczalne autorstwo Henryka de Bren70 pozostaje jednak wątpliwe71. Vita pisane jest z pozycji nieprzychylnych franciszkanom, ukazuje ich napastliwą postawę wobec decyzji księżnej o fundacji klasztoru klarysek, a następnie ich niezrozumienie dla form jej ascezy i dobroczynności72. Żywotu nie spisał chyba franciszkanin. Jeśli nie uczyniły tego klaryski same, to najpewniej ktoś przebywający w ich klasztorze, komu udało się wysłuchać świadectw sióstr Gotlindis, Christiany i Metzy, których imiona znajdujemy pod tekstem73. W Vita znajdujemy opisy życia codziennego w konwencie św. Klary, które także przemawiałyby za inspiracją lub autorstwem samych klarysek74.

Język tego źródła, nie tylko dość ubogi w środki stylistyczne, ale także nieporadny75, wskazuje na dość niskie wykształcenie jego twórcy. Jednak autor okazuje się człowiekiem o dość wyrobionych umiejętnościach dziejopisarskich: zebrał wiele istotnych informacji z historii Kościoła i z życia miasta, a przede wszystkim udało mu się doskonale oddać klimat epoki wraz z zarysowaniem nie tylko sylwetek postaci pierwszoplanowych, ale także niektórych osób z otoczenia księżnej, w tym ubogich i żebraków. Te cechy bardzo dobrze świadczą o środowisku intelektualnym klarysek wrocławskich w końcu XIII i na początku XIV wieku. Jest to z pewnością okres rozkwitu ich aktywności umysłowej, kiedy to konwent ich można było zaliczyć do najprężniejszych placówek zakonnych Wrocławia76.

Oprócz zamiłowania do pracy nad przeszłością swojego konwentu, która zaowocowała rocznikami klasztornymi i redakcją żywotu księżnej Anny, klaryski przejawiały pewne zainteresowania naukami przyrodniczymi. Chociaż nie ocalały niestety żadne dzieła z tej dziedziny wiedzy pochodzące z biblioteki klasztornej, w kopiarzu odnajdujemy jednak pewien ślad pozwalający przypuszczać, iż przynajmniej niektóre zakonnice od św. Klary interesowały się astronomią i uświadamiały sobie konieczność notowania niektórych wiadomości astrologicznych77. Trudno ustalić motyw, dla którego prognostyk astrologa, określanego jako quidam magister nomine Geobertus de Ruttuno, qui est magnus astronomus de Anglia ex civitate Padowo78, umieszczono właśnie w kopiarzu, wśród dokumentów kupna i sprzedaży dóbr klasztornych. Być może były to horoskopy popularne w szerokich kręgach ówczesnej społeczności, a klaryski mogły otrzymać je na krótki czas i stąd przepisały w aktualnie wolne miejsce. Ten zaś mistrz rzeczony wolny od pychy światowej przez pewien czas opowiadał z zapałem o królestwie pana papieża i sprawach światowych i państwie pana cesarza79, które to proroctwa miały odnosić się do okresu pomiędzy rokiem 1369 a 1381. Opierały się one na zjawiskach przyrodniczych zaobserwowanych w 1365, 1366 i 1368 roku. I tak w 1365 r. w noc z 30 na 31 X wspomniany astronom oglądał koniunkcję planet Saturna i Jowisza w znaku Skorpiona, co jednak zdarzało się często w ciągu ostatnich 24 lat. Stąd nie wyciągnięto z tej obserwacji żadnych znaczących wniosków80. W kolejnym roku mistrz Geobertus oglądał stinctilllavires stellarum vel renovationes, a owo niknięcie i odnawianie się gwiazd tłumaczył, za filozofami, impressiones esse oculi. Dalej jednak następuje wyjaśnienie, iż owe znaki pestilencie significant, zaraza zaś potrwa aż do 1370 roku, a po niej nastąpią niezwykłe upały i mrozy, wyschną też wody81. Innymi obserwowanymi w 1368 r. znakami były: zaćmienie Księżyca widziane 14 stycznia82 i kometa83.

Zgodnie z powszechnym przekonaniem panującym w wiekach średnich każde niezwykłe zjawisko przyrodnicze miało swoją szczególną wymowę. Oznaczało bowiem działanie Boga ingerującego w ludzkie losy i dlatego starano się tłumaczyć je sobie jako nadprzyrodzone znaki Bożej woli. Chociaż wiek XIV to okres rozkwitu nauk przyrodniczych, powrotu do metod doświadczalnych i systematycznych badań naukowych inspirowanych także odkrywaniem myśli starożytnych, to jednak w mentalności ówczesnych chrześcijan każde niezwykłe zjawisko pojawiające się na niebie lub na ziemi należało zinterpretować, odkrywając jego symboliczne znaczenie84. Szczególną uwagę zaś zwracano na zaćmienia Księżyca i Słońca oraz na pojawienie się komety. Mistrz Geobert, którego naukę spisały w 1368 roku klaryski wrocławskie, był uczonym astronomem, który powołując się na własne obserwacje i wywody filozofów, umiał wytłumaczyć naturalne pochodzenie danego zjawiska, a nawet przyczyny jego pozornego zaobserwowania na niebie. Dobrze orientował się w prawidłowościach koniunkcji planet i gwiazd na niebie, o których chętnie mówił dla uwiarygodnienia głoszonych przez siebie tez. W tym sensie jego interpretacje nadzwyczajnych znaków niebieskich noszą charakter przepowiedni astrologicznych, a nie pobożnej katechezy na temat woli Bożej, kary lub nagrody niebios. I tak rok 1367 miał być pomyślny dla ówczesnego papieża, Urbana V, który wstąpił na tron Piotrowy w 1362 r. i snuł plany reformy Kościoła pogrążonego w mrokach niewoli awiniońskiej. Według rzeczonego astronoma Urbanus papa vero divina clementia constitutus ibit Romani et regnabit pari, site et quiete usque ad annum LXXI et aliquater reformabit errores et ordines constitutos et etiam Romani ecclesiam ut redeant ad pristim statum sicut fuerat antiquis tribus85. Tenże papież w sojuszu z cesarzem Karolem IV miał także ujarzmić wielu książąt i przyłączyć do Rzymu nowe posiadłości86. Obydwaj władcy walczyć mieli z poganami i heretykami, aż nastanie jeden pasterz i jedna owczarnia. Ich wspólnym udziałem miało się stać zdobycie na zawsze Grobu Bożego87. Przepowiednie te wyraźnie nawiązują do planów papieża Urbana V zarówno powrotu z Awinionu do Rzymu, co faktycznie nastąpiło 16 X 1367 roku, jak i zorganizowania nowej krucjaty, której nieudaną próbę podjęto w 1365 roku. Obydwa te wydarzenia, o których zapewne głośno było w środowiskach zarówno kościelnych, jak i dworskich, zakończyły się ostatecznie fiaskiem. W 1370 roku papież Urban V zmarł wkrótce po powrocie do Awinionu. Na uwagę zasługuje podkreślanie we wspomnianych przepowiedniach poparcia cesarza Karola IV dla polityki papieża, co wskazuje, iż zarówno sam astronom, jak i klaryski interesowały się losami Kościoła i cesarstwa w równym stopniu. Najwyraźniej w środowisku tym funkcjonowała idea współpracy papiestwa z cesarstwem, sprzymierzonych w celu zaprowadzenia porządku Bożego na ziemi88.

Obok przepowiedni zapowiadających pomyślne rządy papieża Urbana V i cesarza Karola IV mistrz Geobert przekazał także prognozy co do rozwoju spraw reformy Kościoła i zakonu minorytów, przeżywającego naówczas wewnętrzne przeobrażenia na tle sporu o ubóstwo89 oraz konfliktu pomiędzy Francją i Anglią. Według niego w 1380 roku delfin i król francuski wkroczą z wielką mocą na wyspę i podbiją całe królestwo angielskie90. Większość tych przepowiedni pozostała wyłącznie na papierze, nie spełniwszy się w oczekiwanym czasie. Ich spisanie świadczy jednak o określonych zainteresowaniach klarysek wrocławskich losami ich bliższego i dalszego otoczenia. W klasztorze rozmawiało się więc nie tylko o sprawach nurtujących zakon franciszkanów, ale i o położeniu Kościoła, przeżywającego jeden ze swoich najtrudniejszych okresów zależności od królów francuskich. Jego ocalenia upatrywano w przyjaźni z cesarzem, powrocie do zgodnej współpracy w dziele szerzenia chrześcijaństwa na świecie. Klaryski musiały także żywo interesować się losami niefortunnej krucjaty i rozwojem sytuacji w sporze pomiędzy królestwami Anglii i Francji. Wszystkie te fakty świadczą o szerokich kontaktach klarysek z elitami politycznymi. Otrzymane informacje łączyły w ciąg wydarzeń, jednak nie poszukiwały ich przyczyn. Nie interesowały się też znaczeniem faktów w porządku nadprzyrodzonym. W analizowanych przepowiedniach mistrza Geoberta wydarzenia są relacjonowane w sposób obojętny, choć w powiązaniu z układem konstelacji niebieskich.

W bibliotekach klasztornych często gromadzono dzieła astronomiczno-przyrodnicze. Zdarzały się też przypadki odnotowywania krótkich notatek w formie horoskopu91. Nie udało się jednak ustalić źródła, z którego pochodzi horoskop spisany w kopiarzu klarysek wrocławskich. Dominikanie wrocławscy posiadali kilka dzieł astrologicznych i astronomicznych: Ptolemeusza i komentarze do jego tez, wyciągi nauki arabskiej i hebrajskiej92. Klaryski utrzymywały jednak najżywsze kontakty z konwentami franciszkanów i krzyżowców z Czerwoną Gwiazdą. Z ocalałych resztek biblioteki franciszkanów pozostało 27 dzieł, wśród których nie zachował się żaden traktat astronomiczny. Biblioteka krzyżowców nie zawiera natomiast ksiąg starszych niż XV-wieczne, chociaż niektóre z nich świadczyć mogą o dość ożywionych kontaktach z dworem cesarza Fryderyka93. Wspomniany w kopiarzu klarysek mistrz Geobertus pochodził z Padwy, która w średniowieczu była prężnym ośrodkiem naukowym. Powstawały tam także traktaty astronomiczne, spośród nich niektóre znajdowały się w bibliotece kapucynów wrocławskich i augustianów z Żagania94. Przeprowadzona kwerenda nie ujawniła jednak pochodzenia horoskopu astronoma Geoberta. Jest to dość wyjątkowe zjawisko, jeśli chodzi o klasztory żeńskie, gdyż z natury życia zakonnego mniszki nie interesowały się dziedziną nauk przyrodniczych. W bibliotece cysterek trzebnickich dopiero w XVIII wieku pojawiły się dzieła filozoficzne i przyrodnicze95.

Podsumowując rozważania, należy stwierdzić, że klaryski wrocławskie jako klasztor o charakterze elitarnym wykazywały stosunkowo dużą aktywność umysłową w okresie średniowiecza. W XIV wieku posiadały już własne skryptorium, w którym przepisywały księgi liturgiczne na użytek swego klasztoru. Poziom wykonania tych dzieł jest wysoki, co świadczy zarówno o zamożności konwentu, jak i jego wymaganiach względem kopistek i iluminatorów. W czasie naznaczonym przez ksienię najlepiej wykształcone siostry zajmowały się nie tylko przepisywaniem, ale i twórczością, przede wszystkim historiograficzną. Powstały tutaj, jako oryginalne dzieło klarysek, trzy kolejne Roczniki klarysek wrocławskich oraz Żywot księżnej Anny. Zawarto w nich informacje z dziejów klasztoru oraz życia dworu książęcego. Choć zwłaszcza Roczniki ograniczają się do szczupłych wiadomości spoza historii konwentu Pań Ubogich, to luźne ślady notatek świadczą o zaawansowanej pracy w zakresie gromadzenia faktów z dziejów dynastii Piastów Śląskich. Analiza dzieł historiograficznych klarysek wykazuje, iż największą aktywność intelektualną, przejawiały klaryski pod koniec XIII i na początku XIV wieku oraz w połowie wieku XV. W XIV wieku spisany został w kopiarzu także horoskop astronoma Geoberta z Padwy, którą to notatkę mogły następnie kopistki przepisać do ksiąg. Nie dochowały się one jednak do naszych czasów, stąd nie znamy żadnych innych traktatów przyrodniczych będących własnością średniowiecznej biblioteki klarysek.

Powyższe fakty świadczą o wysokim poziomie intelektualnym niektórych zakonnic wrocławskiego klasztoru. Pomimo iż dokumenty regulujące życie wspólnotowe nie zawierają bezpośrednich informacji o czasie i rodzaju zajęć umysłowych w konwencie, to zachowane źródła są wystarczającym świadectwem poziomu intelektualnego klarysek oraz ich zainteresowań czytelniczych.

Summary

An intellectual activity of women convents in the Middle Ages was a very important area of their inner life. We can find in the University Library of Wrocław some manuscripts that had belonged to the Franciscan women cloister in Wrocław. They have survived the secularisation action of Silesian orders in the years 1810-1812. A few of them derive from the medieval period: Psalterium BUWr I Q 233 (13/14th cent.), Lectionarium BUWr I Q 233 (15thcent.), Martyrologium BUWr IV F 173 (15th cent.), Antiphonarium BUWr I F 430 (15th cent), praying book BUWr I 031 (15th cent.) and other pieces containing some historical notes and hagiography: BUWr IV F 193 (14th cent.), BUWr IV F 173 (15-17th cent), and Ordinationes BUWr IV Q 202, 203. Although in the manuscripts there isn’t mentioned an existence of a conventual scriptorium, we can find some traces of writing activity of the Franciscan nuns in Wrocław. It is sure, they produced in the 14th cent. the codex BUWr IV Q 202 in latin and IV Q 203 in old-german language. Liturgical books are decorated by famous Silesian painters, some of them could have been bought or got from other scriptoriums (e.g. BUWr I F 430 with a note by a monk from the Wrocław convent of the Crusaders with Red Star). All of them represent high level of the gothic art. The most interesting manuscripts are those that contain the year-books of the Franciscan nuns and monks and hagiography of the princess Anna, the founder of the monastery. There are written down the facts connected with the foundation of the convent. In the medieval biography of the princess Anna we find some features characteristic for Franciscan spirituality and sanctity example of 13-14th cent. The Franciscan nuns in Wrocław probably worked on their history by gathering loose notes and it is possible they had prepare other writings that were lost till nowadays. The nuns represented high education but they used to be interested only in spiritual and theological problems. We can find only one piece of other interests: a kind of a horoscope by master Geobert de Ruttuno, whose predictions were noted in the convent copiarium. They derive from the 13th century and have no example in Silesian monastic production.

We can’t give the whole picture of an intellectual activity in the Franciscan women convent in Wrocław because of a great lack of over 90 percent of medieval library state. Though we can try to answer some questions about given aspects of the activity, especially connected with the evolution of interests, an existence of a convent scriptorium and library, and intellectual contacts with other cultural centres, Silesian convents and courts.

Transl. by A. Sutowicz


1 J. Gwoździk, Biblioteka panien benedyktynek łacińskich we Lwowie (XVI–XVIII wiek), Katowice 2001. I. Pietrzkiewicz, Kultura intelektualna kanoników regularnych w Krakowie w XV i XVI wieku, Kraków 2003. J. Marszalska, Biblioteka opactwa cystersów w Szczyrzycu do końca XIX stulecia, Tarnów 2007. Najnowsza praca z tej dziedziny powstała w Instytucie Historii UWr: M. Broda, Średniowieczna biblioteka klasztoru cystersów w Henrykowie, praca doktorska napisana pod kierunkiem prof. dra hab. R. Żerelika, Wrocław 2007.

2 Bulla papieża Innocentego IV, R. X, 26, w: Wczesne źródła franciszkańskie, red. S. Kafel, t. 2, cz. 2, Źródła biograficzne dotyczące św. Klary z Asyżu, opr. C. Niezgoda, s. 317.

3 Bulla papieża Innocentego IV, R. VII, dz. cyt., s. 315.

4 I. Czachorowska, Książka w rękach klarysek śląskich, „Śląski Kwartalnik Historyczny Sobótka”, t. 21, 1966, s. 411.

5 K. Kantak, Franciszkanie polscy, t. 1 (1237–1517), Kraków 1937, s. 255.

6 Wstępujące do klasztoru kandydatki z rodzin mieszczańskich określane są w dokumentach papieskich zezwalających im na profesję jako puella litterata: Bullarium Poloniae, II, 1170; tamże, II, 68. Najwyraźniej wykształcenie stanowiło jeden z warunków przyjęcia do wspólnoty Panien Ubogich.

7 W XIV wieku powszechnym staje się zjawisko zainteresowania patrycjatu kulturą i nauką, co było skutkiem wzrostu znaczenia politycznego i gospodarczego tej warstwy społecznej. Zob.: M. Bersohn, O iluminowanych rękopisach średniowiecznych, Warszawa 1900, s. 34. Jedną z najbardziej aktywnych rodzin byli Steyn-Kellerowie. Barbara Steynkellerynne, najpewniej krewna przebywającej w klasztorze Anny Steyn-Keller, ofiarowała w 1412 r. bibliotece parafialnej przy kościele Marii Magdaleny bogato zdobiony Viaticus. Zob.: A. Schultz, Urkundliche Geschichte der Breslauer Maler-Innung in den Jahren 1345–1523, Breslau 1866, s. 176 i nast.

8 Biblioteka Uniwersytecka we Wrocławiu (dalej: BUWr) IV Q 202 ff 19, 19a.

9 BUWr IV Q 202 f. 21.

10 M. Walter, Pruska sekularyzacja klasztorów w dziejach Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu, Druga konferencja naukowa Komisji Bibliografii i Bibliotekoznawstwa Wrocławskiego TN, Wrocław 3–5 XI 1954, Śląskie Prace Bibliograficzne i Bibliotekoznawcze, t. 4, Wrocław 1957, s. 179 passim. A. Szwejkowska, Biblioteka klasztoru cysterek w Trzebnicy, Wrocław 1955, s. 8 i nast.

11 BUWr 1948 Akc K.N. 857 J.G. Büsching, Acta manualia, t. 1, s. 137. Inne noty odnoszą się do dokumentów sekularyzacyjnych z 4 I 1811 (t. 1, s. 49), 5 I 1811 r. (t. 1, s. 53) oraz odnośnie do archiwum klarysek: 3 IV i 7 IV 1812 (t. 5, s. 62) i 6 IV 1812 r. (t. 5, s. 79).

12 A. Szwejkowska, dz. cyt., s. 11.

13 Tamże.

14 Tyle ksiąg z przyklejonymi kartami proweniencyjnymi klasztoru św. Klary we Wrocławiu sporządzonymi ręką Büschinga odnalazł w Królewskiej i Uniwersyteckiej Bibliotece we Wrocławiu pracujący nad zbiorami rękopiśmiennymi J. Staender. Tenże, Die Handschriften der Königlichen und Universitäts Bibliothek zu Breslau, Zeitschrift des Vereins für Geschichte und Alterterum Schlesiens, Bd. 33, Breslau 1899, s. 36.

15 BUWr Akc 1967/1 J.C. Friedrich, Catalogus codicum scriptorum, qui in Bibliotheca Regia ac Academica Wratislaviensi servantur.

16 A. Szwejkowska, dz. cyt., s. 12.

17 Jest to kodeks oznaczony sygnaturą BUWr IV F 232, którego nie wymienia I. Czachorowska, dz. cyt.

18 BUWr I Q 256, IV Q 202, I 031. Oprawa kodeksu IV F 173 jest zaopatrzona w napis: Renovatum MDXLVIII, co mogłoby wskazywać, iż w tym właśnie roku 1548 zajęto się odnawianiem większej liczby ksiąg, a może nawet poprawą stanu całej biblioteki.

19 BUWr IV Q 202 ff. 15–16a.

20 Bulla papieża Innocentego IV, R. III, dz. cyt., s. 311.

21 BUWr IV Q 202 f. 21a.

22 A. Szwejkowska, dz. cyt., s. 7.

23 To możliwe w przypadku kodeksu BUWr I Q 233, który mógł zostać zakupiony lub wykonany dla księżniczki Ofki, córki Przemysła I, i uzupełniony następnie na Śląsku miniaturami założycieli obu gałęzi zakonu franciszkańskiego. Zob.: A. Karłowska-Kamzowa, Rola klasztorów w rozwoju gotyckich rękopisów iluminowanych w Polsce, w: Klasztor w kulturze średniowiecznej Polski, Opole 1995, s. 284.

24 BUWr I Q 233.

25 Przypuszczalny czas powstania pomiędzy 1255 a 1350 za: K. Jasiński, Ilustracje kalendarzowe w rękopisie wrocławskim z ok. 1300 r., „Kwartalnik Historii Kultury Materialnej” 7, 1959, nr 2, s. 208, A. Karłowska-Kamzowa, dz. cyt, s. 284. W Schenk, W jaki sposób można ustalić czas powstania oraz miejsce pochodzenia i używania śląskich rękopisów liturgicznych?, w: „Archiwa, Biblioteki, Muzea Kościelne”, t. 21, 1970, s. 51. E. Klosse zawęża datację do lat 1255–1268: tenże, Die Schlesische Buchmalerei des Mittelalters, Berlin 1942, s. 210.

26 Jest to uwaga bibliotekarza przedwojennego, który sporządzał kartotekę rękopisów dla ówczesnej biblioteki uniwersyteckiej. Obecnie kodeks otrzymał, najwidoczniej po zniszczeniu w czasie wojny, nową oprawę – kodeks dłuższy czas uchodził za zaginiony: por.: S. Sawicka, Straty wojenne zbiorów polskich w dziedzinie rękopisów iluminowanych, Warszawa 1952. Jest to deska oklejona papierem.

27  Omówienie treści ikonograficznej, zob. K. Jasiński, dz. cyt., ss. 203–207.

28 W. Podlacha umieszcza je w kręgu szkoły niemieckiej. Zob. tenże, Miniatury śląskie do końca XIV wieku, w: Historia Śląska, t. 3, red. W. Semkowicz, Kraków 1936, s. 212.

29 BUWr I Q 256.

30 I. Czachorowska, dz. cyt., s. 417. Datację tę można próbować zawęzić do lat między 1330 a 1350, ze względu na obecność w kalendarzu takich świąt jak Stanisława, Wojciecha i Wincentego, a brak świąt Annae matris Marie i Translationis s. Adalberti. Zob W. Schenk, dz. cyt., s. 46 i nast.

31 I. Czachorowska, dz. cyt., s. 417.

32 BUWr IV F 173.

33 Zabytek wydany przez G.A. Stenzel, w: Scritpores Rerum Silesiacarum, t. 2, Breslau 1939, ss. 130–132.

34 Wskazuje na to umieszczenie w kalendarzu takich świąt jak: Apparitio Michaelis, Festum Petri et Pauli, Presentatio Marie (Por. W. Schenk, dz. cyt., s. 46 i nast.). Jednak kodeks musiał zostać sporządzony nie wcześniej niż w końcu XV wieku, gdyż wspomnienie wyznawcy św. Dydaka (13 XI), zmarłego w 1463 r., zostało dopisane późniejszą ręką.

35 BUWr I F 430.

36 E. Kloss, dz. cyt., s. 202.

37 A. Karłowska-Kamzowa, Gotyckie rękopisy iluminowane na Śląsku (do 1450 r.), w: Średniowieczna kultura na Śląsku, red. R. Heck, Wrocław 1977, s. 111.

38 BUWr I 031.

39 BUWr IV Q 202.

40 BUWr IV Q 203.

41 M. Hornowska, H. Zdzitowiecka-Jasieńska, Zbiory rękopiśmienne w Polsce średniowiecznej, s. 418. K. Zawadzka, Biblioteka klasztoru dominikanów we Wrocławiu (1226–1810), w: Studia nad historią dominikanów w Polsce (1222–1972), red. J. Kłoczowski, t. 1, Warszawa 1975, s. 297.

42 A. Karłowska-Kamzowa, Gotyckie rękopisy…, s. 104.

43 Zob.: A Świerk, Średniowieczna biblioteka klasztoru kanoników regularnych św. Augustyna w Żaganiu, Wrocław 1965, s. 8.

44 A. Karłowska-Kamzowa wysnuwa taki wniosek na podstawie analizy ikonograficznej wizerunku orła na karcie ochronnej kodeksu, pozbawionego śląskiej przepaski heraldycznej. Psałterz mógł być zakupiony lub sporządzony dla księżniczki nielegitymującej się rodowodem śląskim. Taż, Rola klasztoru…, s. 284.

45 Zob. przyp. 4.

46 W. Podlacha, dz. cyt., s. 212.

47 B. Kürbis, O źródłoznawczej interpretacji kodeksu średniowiecznego, w: Materiały biblioteczne z konferencji organizowanych w latach 1963–1968, Wrocław 1971, s. 235.

48 BUWr I F 430. Dwie ciekawe ilustracje wykonane piórkiem zawiera także kodeks BUWr IV Q 202 ff. 5, 15a. Przedstawiają one sceny z życia codziennego zakonnic, a więc sporządzone zostały ich ręką. Rysowano je na kartach o większym formacie, które następnie przed oprawą przycięto, tak że obecnie znajdują się na powiększonym marginesie, składanym do wewnątrz kodeksu.

49 T. Dobrowolski, Sztuka na Śląsku, Katowice-Wrocław 1948, s. 188. A. Karłowska-Kamzowa, Gotyckie rękopisy…, s. 110 i nast., E. Kloss, dz. cyt., s. 108.

50 W. Podlacha, dz. cyt., s. 216 i nast.

51 Tamże, s. 242.

52 BUWr IV F 193.

53 Vita Annae ducissae, wyd. A. Semkowicz, MPH, t. IV, Lwów 1884, ss. 656–661, Spominki klarysek wrocławskich, wyd. A. Bielowski, MPH, t. III, Lwów 1878, ss. 691–692 oraz W. Arndt, Notae monialium S. Clarae Wratislaviensium, MGH, SS, t. XIX, ss. 534–536, G.A. Stenzel, Scriptores Rerum Silesiacarum, t. II, Breslau 1939, ss. 130–132, H. Hoffmann, Monatschrift von für Schlesien 1829, s. 241.

54 Hoc opus excerptum ad hoc factum est ut ponatur in breviarius tam choralibus quam portalibus et legetur de ipso in festis beati francisci et per octavam natalis eius et ad mensam diebus ipsorum festorum. BUWr IV F 193.

55 M. Hornowska, H. Zdzitowiecka-Jasieńska, dz. cyt., s. 419.

56 Por.: H. Szwejkowska, dz. cyt., s. 19 i nast.

57 BUWr I F 430 wyklejka przednia.

58 W zdaniu o naturze Trójcy Świętej: Proprietas in personis unitas est in essencia. Maiestas par et portans deus honor eque per omnia secula (BUWr I F 430 wyklejka przednia), odnajdujemy echo powszechnych symboli wiary przyjętych w średniowieczu, choć być może także ślady twierdzeń scholastyków, dla których najważniejszym przymiotem Boga odróżniającym Go jako istotę samoistną od stworzenia było istnienie (essentia) przy zachowaniu odrębności Osób Boskich (proprietas).

59 Rocznik został spisany za rządów ksieni Anny, tj. do roku 1343 r., natomiast terminem post quem jest wymieniona w Roczniku data śmierci i pochówku księżnej Elżbiety oleśnickiej, tj. rok 1328.

60 BUWr IV F 193 f. 155 oraz: Spominki klarysek wrocławskich…, s. 691.

61 BUWr IV F 193 f. 155a oraz: Spominki klarysek wrocławskich…, s. 692.

62 BUWr IV F 193 f. 155 oraz: Spominki klarysek wrocławskich…, s. 691.

63 W. Korta, Średniowieczna annalistyka śląska, Wrocław 1966, s. 256. Por. także: S. Solicki, Historiografia w średniowiecznych bibliotekach wrocławskich, w: Dawna historiografia śląska. Materiały sesji naukowej odbytej w Brzegu w dniach 26–27 XII 1977, Opole 1980, s. 144.

64 BUWr IV F 173 f. 123.

65 Analiza dokumentów dawnego archiwum klarysek pozwoliła na ostrożne ustalenie, iż Agnieszka de Palow sprawowała urząd ksieni jako szósta z kolei w latach 1344–1355 i 1356–1359, po niej dopiero na krótko ksienią została obrana księżniczka Elżbieta. Kodeks BUWr IV F 173 nie zna także ksieni Katarzyny z Brzegu, mającej według archiwaliów sprawować urząd w 1348 przez kilka miesięcy. Zob. Anna Sutowicz, Życie wewnętrzne w klasztorze klarysek wrocławskich w średniowieczu, praca doktorska napisana pod kierunkiem prof. dra hab. K. Bobowskiego, Uniwersytet Wrocławski, Wrocław 2002, s. 56 i nast.

66 Tamże, s. 331 i nast.

67 O tym, że klaryski gromadziły sukcesywnie różne dane z dziejów klasztoru, a także dynastii piastowskiej, świadczyć może następująca notatka uczyniona tą samą ręką, która spisywała ok. 1455 r. rocznik trzeci klarysek, pozostawiona na dole ostatniej karty 128a: Henricus autem predutus sancte hedwigis filius duxit uxorem dominam annam primizli regis bohemie et constancie filie regis ungarie filiam. BUWr IV F 173. W kodeksie IV F 193 na tylnej wyklejce znajdujemy także początek notatki o śmierci Henryka Probusa.

68 P.M. Ksyk sytuuje czas powstania zabytku pomiędzy 1265 a 1270. Zob.: P.M. Ksyk, Vita Annae ducissae Silesiae w: „Nasza Przeszłość. Studia z dziejów Kościoła i kultury katolickiej w Polsce”, t. 78, 1992, s. 146. M. Cetwiński przesuwa okres powstania żywotu na drugą ćwierć XIV wieku, uważając, iż szczegóły odnoszące się do życia Anny zostały zaczerpnięte z żywota św. Jadwigi. Nie przekonuje jednak teza, iż spisał go autor nieznający bezpośrednich świadków życia księżnej Anny. Vita mogło raczej powstać jeszcze za życia sióstr poświadczających cnoty fundatorki klarysek, a zostać przepisane do kodeksu BUWr IV F 193 w połowie XIV wieku. Zob.: M. Cetwiński, „Anna beatissima”. Wokół średniowiecznej biografii dobrodziejki benedyktynów krzeszowskich, w: Krzeszów łaską uświęcony. Księga jubileuszowa 750-lecia klasztoru w Krzeszowie, red. H. Dziurla, K. Bobowski, Wrocław 1997, s. 36.

69 BUWr IV F 193 f. 152a oraz Vita Annae ducissae…, s. 657.

70 K. Kantak, dz. cyt., s. 103; M. Cetwiński, dz. cyt., s. 37.

71 R. Grodecki zaprzecza autorstwu franciszkanina. Tenże, Anna, księżna polska, w: Polski Słownik Biograficzny, t. 1, red. W. Konopczyński, Kraków 1935, s. 116. Od odpowiedzi uchyla się P.M. Ksyk, dz. cyt., s. 131 i nast.

72 Po śmierci męża Anna miała ubierać się w viles vestes, co według braci uwłaczało jej książęcej godności. BUWr IV F 193 f. 154, Vita Annae ducissae…, s. 660.

73 Ista omnia que supra scripta sunt testantur soror Gotlindis et soror Christiana et soror Metza. BUWr IV F 193 f. 154a. Vita Annae ducissae…, s. 661.

74 Księżna Anna przed śmiercią, sparaliżowana, kazała się na stołku nosić do klasztoru klarysek, quas coram se fecit comedere et bibere cum magna hilaritate. Tamże.

75 Zdania nie zachowują poprawnego szyku, są przeważnie orzekające, z niewielką liczbą przymiotników. Por. analiza P.M. Ksyk, dz. cyt., s. 134 i nast.

76 S. Solicki, Z problematyki średniowiecznych bibliotek śląskich, w: Średniowieczna kultura na Śląsku, red. R. Heck, Wrocław 1977, s. 34.

77 A. Sutowicz, Prognostyk astrologiczny Mistrza Geoberta de Ruttuno jako wyraz zainteresowań intelektualnych i mentalności religijnej klarysek wrocławskich w 2. połowie XIV w., w: Człowiek – obraz – tekst. Studia z historii średniowiecznej i nowożytnej, red. M.L. Wójcik, Dzierżoniów 2005, s. 37 i nast.

78 Archiwum Państwowe we Wrocławiu (dalej: AP Wr) Rep 135 syg 372 f. 346.

79 Tamże.

80 Tunc fino LXV in nocte vigilie omnium sanctorum fuit coniunctio duorum planetarum videlicet saturni et Jovis in gradu Scorpionis octavo ubi Mars habuit maiorem fortitudinem et illorum coniunctio semper visi sit in XXIIII annis de aliis aut singulis rebus non est ita prefate dicendem. Tamże.

81 Post obiunctione ipsius cessabunt pestilentiae et non negabunt nisi in LXXX annis in protibus montanismaxima regnabunt febres atque acuta. In protibus vero aquatuis deserentia. Tamże, f. 347.

82 In octava epiphanie post octavum solis qui in crepusculo fuit eclipsi lune. Tamże.

83 Tunc eadem anno LXVIII in marcio (…) visa fuit una cometa et semper extendebat se ad signationem. Tamże.

84 Odczytywanie losów ludzkich z gwiazd zostało oficjalnie odrzucone przez Kościół dopiero w XV wieku. Uznawano jednak możliwość przepowiadania klęsk elementarnych, co stanowiło część osobnej dziedziny wiedzy – ars astrologica. Jej zadaniem była interpretacja naturalnych ruchów sfer niebieskich i ich znaczenia dla życia na ziemi. Zob.: J. Banaszkiewicz, Poznanie naukowe i wiedza o świecie, w: Kultura Polski średniowiecznej XIV i XV wieku, red. B. Geremek, Warszawa 1997, s. 395 i nast.

85 Tamże.

86 Et tunc anno LXIX Urbanus papa vero quintus cum domino Imperatore Karolo quarto hebebunt exercitum in protibus Lombardie et subiugabunt sibi aliquos dominos et etiam sancta Roma nehebit civitates et castra plura. Tamże.

87  Et optinebunt sepulcrum dominum usque ad die judicium ac dicire. Erit unus pastor et unum ovile. Tamże.

88 Po okresie zwycięstwa reformy gregoriańskiej niosącej ze sobą desakralizację pojęcia władzy świeckiej, w chrześcijańskich krajach Zachodu, zwłaszcza zaś w Niemczech, nastąpił powrót do idei uniwersalizmu cesarskiego, według której cesarz stawał się najważniejszym ramieniem Boga w walce o Królestwo Boże na ziemi. Por.: J. Baszkiewicz, Myśl polityczna wieków średnich, Poznań 1998, s. 244 i nast.

89 Et tunc fino LXXV erit confusio et prosecutio salus de ordine minorum isti exterminabunt in protibus. APWr Rep 135 sygn 372 f. 348.

90 Et tunc fino LXXX delfinus et rex francie intrabit Angliam cum potestate magna post obitum Edulhardi principis predicti et subiugabit sibi regnum Anglie simili sicut Edulhardus rex Anglie subiugaverat sibi regnum Francie. Tamże.

91 K. Zawadzka wspomina notatkę filozofa Moysesa odnalezioną w bibliotece dominikanów wrocławskich. Taż, dz. cyt., s. 325.

92 Tamże.

93 Kodeks BUWr IV F 81 obejmuje m.in. Gesta Romanorum oraz odpisy listów prezbitera Jana do cesarza.

94 BUWr IV F 21, BUWr IV F 102.

95 H. Szwejkowska, dz. cyt., s. 21.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.