Jesteś tutaj: prof. Jacek Bartyzel » Publicystyka » Dostojni i Jąkały, czyli o przydomkach królów

Dostojni i Jąkały, czyli o przydomkach królów

Jacek Bartyzel

Każdego, kto spogląda na poczty dynastyczne dawnych władców uderzać musi obfitość nadawanych im przydomków. Do najbardziej zaszczytnych — prócz uprzywilejowanego Wielkiego — należały przydomki wyrażające cnoty rycerskie (Dzielny, Waleczny, Odważny, Nieustraszony, Chrobry, Lwie Serce, Długi Miecz, Wojownik, Zdobywca, Zwycięski), cechy majestatyczne (Król-Słońce, Wspaniały, Uroczysty, Dostojny) i kreatywne (Założyciel, Odnowiciel), cnoty etyczne (Cnotliwy, Sprawiedliwy, Lew Sprawiedliwości, Prawy, Sędzia, Uczciwy, Szczery, Dobry, Dobroczyńca, Szlachetny, Książę Doskonały, Wielkoduszny, Wspaniałomyślny, Stały, Wytrwały, Niezłomny, Poważny, Ludzki, Łagodny, Łaskawy, Cierpliwy, Zgodny, Czyniący Pokój, Szczodry, Zawsze Dobry) i koronującą je religijność (Święty, Błogosławiony, Pobożny, Wierny, Męczennik, Wyznawca, Wstydliwy, Dziewica, Mnich, Pielgrzym, Krzyżowiec, Katolicki). Wysoko ceniono również sprawności umysłowe (Mądry, Uczony, Oczytany) i wyrastające z osobistych upodobań zdolności praktyczne (Myśliwy, Rolnik, Ptasznik, Żeglarz, Trubadur). Niekiedy przydomki opisywały taką cechę osobowości, która dodatni lub ujemny etycznie znak wartości otrzymać może dopiero w kontekście znajomości czynów danego władcy: Śmiały, Dumny, Zuchwały, Mocny, Lew, Niedźwiedź, Żelazny, Żelaznoboki, Żelazne Ramię, Surowy, Srogi, Groźny, Spokojny, Wesoły, Uśmiechnięty, Szczęśliwy, Jagnię, Milczek, Cichy, Pamiętny, Denar od Pługa. Mogły one konstatować też szczególną okoliczność wieku (Stary, Starszy, Średni, Młody, Młodszy, Dziecię), urodzenia (Pogrobowiec, Upragniony), losu (Bez Ziemi, Król Zimowy, Kuba Wędrowniczek, Pozwany), kondycji (Bogaty, Głód, Bosy, Szara Opończa, Nieszczęśliwy, Umiłowany, Bezżenny), albo cechy fizyczne (Biały i Czarny jako kolor włosów, Kędzierzawy, Rudy, Jasnowłosy, Sinozęby, Widłobrody, Brodaty, Rudobrody, Białoręki, Barczysty, Długonogi, Długi, Wysoki). Przeciwwagą dla przydomków wychwalających urodę (Piękny, Pięknowłosy, Śliczny) były wskazujące bez ogródek fizyczną brzydotę czy ułomność: Krótki, Mały, Łokietek, Łysy, Ryży, Gęba, Krzywousty, Krzywobrody, Pryszczaty, Gruby, Tłusty, Garbaty, Krzywy, Kulawy, Plątonogi, Krótkonogi, Laskonogi — rzecz nie do pomyślenia w demokratycznych republikach, gdzie całe tabuny „wizażystek” czuwają nad tym, by lud nie ujrzał w telewizorze tej strasznej prawdy, że jego „reprezentant” ma pryszcz na czole! Nie skrywano również złych manier (Prostak, Plwacz), nieprawego pochodzenia (Bękart) ani chorób (Chorowity, Bezsilny, Drżący, Podagryk, Jąkała, Trędowaty, Ślepy, Jednooki, Szalony, Dziwak), gdyż chorobę, zwłaszcza psychiczną, króla traktowano jako naśladujące Mękę Pańską, cierpienie władcy za grzechy jego ludu. Ani te przypadki, ani nawet przydomki mające sens jednoznacznie ujemny (Zły, Leniwy, Gnuśny, Próżniak, Dojutrek, Nierozważny, Pyszny, Samochwał, Kłótnik, Zrzęda, Zajęcza Stopa, Wróg Księży), nie wyłączając cech zbrodniczych (Diabeł, Przeklęty, Okrutny, Zwyrodniały, Straszliwy, Bratobójca, Krwawy Topór), nie podważały religijnej wręcz czci dla króla, dzięki zdolności odróżniania cech indywidualnych od doskonałego archetypu królewskości, od którego osobowe konkretyzacje mogły się różnić zasadniczo. Zauważmy na koniec rzecz wymowną, iż zwyczaj nadawania przydomków zanikać począł dopiero w epoce sekularyzacji i jednoczesnego osłabienia władzy monarszej.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.