Jesteś tutaj: Publicystyka » Inni publicyści » Rufinus: Filary dobrej władzy

Od tłumacza: Autor poniższego tekstu, włoski prawnik Rufinus, był jednym z najbardziej wpływowych uczonych na Uniwersytecie w Bolonii w XII wieku. Ów fragment pochodzi z jego dzieła Summa Decretorum i traktuje o tym, co jest zasadą dobrej legitymacji władzy świeckiej, oraz porusza zagadnienie jej nadużyć.
Dwunaste stulecie to czas bardzo gwałtownych zmian: w Ziemi Świętej trwają walki między krzyżowcami a muzułmanami, w Europie wielu władców z cesarzem Fryderykiem I na czele występuje przeciwko papieżom i bezpośrednio ingeruje w sprawy Kościoła, a wśród możnych trwa spór o to, czy władza świecka ma pierwszeństwo przed władzą kościelną.
Równolegle z Rufinusem tworzy także Jan z Salisbury, który otwarcie dowodzi, że monarchia jest jedynie narzędziem w rękach władzy kościelnej1. Narzędziem, którego zadaniem jest utrzymanie porządku i szacunku dla prawa Bożego. Jan twierdzi również, że powagę urzędu król czerpie z koronacji i bycia sługą Kościoła.
W takich warunkach pracuje Rufinus, który tłumaczy, jak powinien wyglądać dobry, przykładny autorytet świecki.
Nadużycia władzy są dopuszczane przez Boga, stąd też zwykło się mówić, że władza pochodzi „od Boga”; wszak nie dlatego, że dopuszcza On grzech – znaczyłoby to bowiem, że sam grzech pochodzi od Niego. Niewątpliwie władza zdeprawowana istnieje za Bożym pozwoleniem, gdyż to Bóg jest źródłem wszelkiej władzy, której samej w sobie nie należy uważać za grzech. Bóg nie daje legitymacji do nadużyć. Jako że rzecz dotyczy władzy świeckiej, powinno być wiadome, że istnieją dwie rzeczy, które niczym dwa filary podtrzymują dobrą władzę, a bez których żadnej władzy uznać nie sposób. Są to prawowity urząd i rozsądne szafowanie sprawiedliwości.
Prawowity urząd skupia się wokół trzech rzeczy: osoby na ten urząd powołującej, osoby nań powoływanej i tych, którzy są mu poddani. Co się tyczy tego, który powołuje, ma on publiczną władzę, by stanowisko nadać, np. godność cesarza, prefekta i tym podobne; co zaś się tyczy tego, któremu władza jest dana – musi on być godzien nałożenia cingulum2 władzy doczesnej, nie może to zatem być duchowny, lecz pobożny laik. Co do tych, nad którymi władza ma być ustanowiona: władza świecka panuje nad świeckimi, ale nie może być stawiana ponad władzę kościelną.
Rozsądne szafowanie sprawiedliwości zasadza się z kolei na pięciu warunkach, które dotyczą: osoby, sprawy, jej oceny, miejsca i czasu. Co się tyczy osoby: coś jest lub nie jest dozwolone władzy świeckiej – np. może ona podnieść rękę na świeckiego, który zawinił, ale nie na osobę duchowną. Sprawiedliwość jest wymierzana zależnie od przyczyny, tak by tylko sprawy świeckie – nigdy duchowne – były osądzane przez władzę doczesną. Stosuje się ją według miary lub sposobu: każde przewinienie kara się sposobem do niego odpowiednim i stosownym, tak aby ani prywatna nienawiść nie zwiększała kary, ani prywatne uczucie nie umniejszało jej właściwej surowości. Dalej sprawiedliwość jest determinowana przez miejsce, co znaczy, że sąd odbywa się w odpowiednim miejscu przy zachowaniu czci do miejsc świętych, toteż nikt osądzony nie może zostać ukarany w kościele, ani też uciekinier, który by tam się schronił, nie może zostać siłą wyciągnięty celem zadania mu kary cielesnej. Ostatnim warunkiem jest czas: należyty szacunek musi zostać okazany w dni święte i uroczyste, tak że nawet ci zasługujący na karę zostaną wówczas oszczędzeni.
Rufinus, Summa Decretorum (około roku Pańskiego 1159)
tłumaczenie: Szymon Radwan
1 Zob. Policraticus.
2 Rzymski skórzany pas wojskowy, symbol władzy.