Jesteś tutaj: prof. Jacek Bartyzel » Publicystyka » Iluminacja przez dymisję

Iluminacja przez dymisję

Jacek Bartyzel

W polskim życiu politycznym doby obecnej zaobserwować można niezwykle ciekawe zjawisko. Jego częstotliwość pozwala uznać wręcz, że staje się ono normą. Ilekroć bowiem jakiś ważny funkcjonariusz polityczny – z najwyższej półki urzędowej – traci swoje stanowisko, natychmiast doznaje głębokiego i wstrząsającego olśnienia na temat natury panującego w Rzeczypospolitej systematu politycznego. W tych iluminacjach „umarłych bogów” doszukać się można też czynnika cudownego, z racji zadziwiającej jednozgodności świadectw doznanych objawień. Oto bowiem, ledwie, dni temu kilka, dymisję otrzymał JE minister policji Janusz Kaczmarek, a już odkrył, że w Polsce panuje system totalitarny. I ledwie wczoraj z raju władzy ognistym mieczem wypędzony został JE wicepremier i minister oświecenia Roman Giertych, a już tego samego dnia zrobił dokładnie taki sam wynalazek.

Skądinąd, „struktura głęboka” przemyśleń Wielkiego Romana w kwestii form ustrojowych, a zwłaszcza teza, iż jeśli coś nie jest demokracją, to jest dyktaturą, zadziwiająco utrafia w myśl ustrojową lansowaną od lat przez mędrców z „Gazety Wyborczej”, i wcale bym się nie zdziwił, gdyby za ów wynalazek wkrótce został uhonorowany jakimś prestiżowym odznaczeniem. Kto wie czy nawet nie (honorowego) „Żyda roku”. Już mu tam – jako ofierze kaczofaszyzmu – szybko wybaczą i mundurki, i próbę „zakazywania” Gombra, boć przecie jego zasługi dla demokracji przewyższają o niebo występki. Któż inny zrobił tyle dla zamordowania i ośmieszenia tradycji endeckiej, począwszy od deklaracji (i to, przypomnijmy, też w „WybGazecie”), że Romana Dmowskiego to by do Ligi Polskich Rodzin nie przyjął, a skończywszy na utworzeniu wspólnej partii z aktualnym wcieleniem ateńskiego Kleona? Dmowski – nie, Lepper – tak! Wnuk „polskiego karlisty” wywijający na politycznym klepisku wesołego oberka z Jakubem Szelą (w drugiej parze oralny kasteciarz Wierzejski z Dulcyneą Beger, a w trzeciej Krzysztof na Bosaka z Sandrą Dziewką Bosą, lecz tymczasem dla przyzwoitości obutą)! To groteskowe spełnienie wizji wieszcza „jeden tylko, jeden cud / z szlachtą polską polski lud” – w tonacji buffo, albo raczej disco polo.

Byłoby karygodnym zaniedbaniem, gdyby te olśnienia naszych upadłych iluminatorów nie zostały w jakiś sposób zachowane i utrwalone dla pożytku pospolitej rzeczy. Moja propozycja jest tego rodzaju, aby natychmiast przystąpić do tworzenia katedr teorii totalitaryzmu na politologiach wszystkich publicznych i prywatnych uczelniach w Polsce oraz zarezerwować je dla już zdymisjonowanych i tych, których zdymisjonują w przyszłości, dygnitarzy państwowych. Ta inwestycja na pewno się opłaci. Pod przewodem Kaczmarka, Giertycha i Leppera doczekamy się legionu takich mistrzów myślenia, że zbledną gwiazdy Arendt, Talmona, Poppera, Del Noce czy Polina.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.