Jesteś tutaj: prof. Jacek Bartyzel » Publicystyka » Instytut Myśli Nabzdyczonej

Instytut Myśli Nabzdyczonej

Jacek Bartyzel

Media podały komunikat o utworzeniu Instytutu Myśli Państwowej, który w poetyce typowej dla współczesnego, nabzdyczonego „dyskursu” o niczym, za to pełnego gładkich i modnych słówek, prezentuje się jako „promujące nowe idee dla Polski” porozumienie ponadpartyjne (acz składające się prawie w całości z czynnych partyjniaków), „kuźnia ekspertów” oraz – jakże by inaczej, przecież po polsku tylko tak da się to powiedzieć – „profesjonalny think tank”.

Spojrzałem na listę nazwisk „grupy inicjatywnej” Instytutu i zacząłem zastanawiać się, jakiż to oręż intelektualny mogą wykuć w owej kuźni ci eksperci, a w rezultacie analizy egzaminującej ich poznane już umiejętności i dorobek doszedłem do wniosku, że:

Jego Była Ekscelencja Roman mecenas Giertych Najmniejszy (acz też Długi) opracuje Syllabus Błędów Niebu Obrzydłych Romana Dmowskiego, uzasadniający niezbicie dlaczego tego gagatka – antysemitnika nie przyjąłby do Młodzieży Wszechpolskiej.

Jego (również) Była Ekscelencja Kazimierz „Yes” Marcinkiewicz napisze traktat pt. Jak być poetą biznesu w międzynarodowych korporacjach, czyli dociekania o pochodzeniu idei wzniosłości i piękna na przykładzie poezyi nierządnicy Jezabel.

Wielce Dostojny Senator Stefek Burczymucha Niesiołowski będzie miał trudny wybór pomiędzy opracowaniem w pierwszej kolejności kompendium teologii politycznej miłości bliźniego lub rewelacyjnego traktatu semantologicznego, obalającego przestarzałą tezę, iż myślenie poprzedza mówienie.

Wielce Dostojny Senator Jan Filip Libicki przygotuje zbiór medytacji i ćwiczeń duchowych usprawniających habitus do pobożnego i tradycjonalistycznego palenia kadzidła na cześć i chwałę Donalda Tuska.

Spin-Doktor i CEP Michał Kamiński opublikuje pamiętniki zatytułowane Paradoksy Gorgiasza z Leontinoj, czyli jak być Sofistą w XXI wieku i dobrze się dzięki temu najeść.

I tylko żal mi Leszka Moczulskiego — prawdziwego myśliciela, którego intelektualny dorobek własny starczy za dziesięć instytutów i pozostanie skarbnicą wiedzy dla przyszłych pokoleń. Leszku, po co Ci to towarzystwo, które do pięt Ci nie dorasta?

Aliści, w ostatniej chwili dostrzegłem podaną na samym dole informację o kontakcie z rzeczonym Instytutem: biuro@giertych-kancelaria.pl. I zrozumiałem w lot, że cała ta „myśl” to, mówiąc kolokwialnie, „jajca”, a tak naprawdę to jedynie folder reklamowy adwokackiej kancelarii, chwalący się znanymi nazwiskami klientów – tak samo jak restauracje lubią informować, jacy celebryci w nich biesiadowali.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.