Jesteś tutaj: Publicystyka » Inni publicyści » Mad Monarchist: Irlandzcy jakobici w roku 1745

Irlandzcy jakobici w roku 1745

Mad Monarchist

W roku 1745 syn stuartowskiego pretendenta do tronu brytyjskiego, xiążę Karol Edward Stuart, wzniósł królewski sztandar w Glenfinnan w Szkocji. Było to wydarzenie, które często uznaje się za oficjalny początek jakobickiego powstania — próby odesłania króla Jerzego II1 z powrotem do jego rodzimej ziemi hanowerskiej i przywrócenia Stuartów na tron brytyjski. Dziś większość postrzega powstanie ‘45 jako starcie między Anglią i Szkocją, nadając mu niekiedy rangę ostatniej próby obrony szkockiej niepodległości przed dominacją angielską. Oczywiście, to nie do końca prawda. Za „Pięknego xięcia Karolka” walczyło co najmniej kilkuset angielskich jakobitów, a jeszcze więcej osób przynajmniej nie postrzegało go tak negatywnie, jak niemieckiego króla Jerzego II, który nie do końca był „ulubieńcem ludu”. Jeden ze słynnych „Siedmiu mężczyzn z Moidart” był Anglikiem. Jeśli zaś chodzi o Szkocję, prawdopodobnie większa była liczba Szkotów walczących przeciwko Stuartom niż za nich. Nizinne tereny Szkocji były przeważnie lojalne wobec Domu Hanoweru i miały raczej złą opinię o swoich bliźnich z gór. Nawet wśród szkockich górali znajdowali się zagorzali zwolennicy Hanowerczyków, którzy walczyli ramię w ramię z czerwonymi kurtkami przeciwko swoim pobratymcom. Dla wysp brytyjskich była to skomplikowana wojna domowa, która dotknęła też Irlandię, o czym niekiedy w tym kontekście się zapomina.

Ze względu na wzmożenie się republikańsko-nacjonalistycznego ruchu niepodległościowego w Irlandii duża część tej historii nie jest podkreślana należycie. Podczas gdy dzisiejsi lojaliści nadal celebrują swą hanowerską przeszłość i wcześniejsze czasy xięcia Orańskiego, irlandzka opozycja z pewnością nie czci Stuartów i swoich przodków, którzy w walczyli w ich imieniu. To, co niektórzy określili mianem wojen o angielską sukcesję, zaczęło się w Irlandii staraniami króla Jakuba II o odebranie swoich trzech królestw z rąk zięcia, Wilhelma Orańskiego. W pewnej mierze owa sprawa jakobicka zaczęła się właśnie w Irlandii wraz z ogłoszeniem przez nią niepodległości. W ostateczności bowiem jakobici poparli stanowisko, aby trzy królestwa rządzone były osobno, zjednoczone tylko osobą wspólnego monarchy. W 1745 roku xiążę Jakub Franciszek Edward Stuart2 wydał formalne potępienie unii politycznej zawartej pod rządami królowej Anny3. Chociaż dziś nie bardzo się o tym pamięta, sympatia jakobicka była podówczas takim samym zmartwieniem dla rządu londyńskiego w Irlandii, jak i w Szkocji. Gdyby nie poparcie ze strony szeregu prominentnych irlandzki jakobitów, do powstania 1745 mogłoby w ogóle nie dojść.

Jednym z tych, którzy pomogli xięciu Karolowi dotrzeć do Szkocji, był lord Karol O’Brien, wicehrabia Clare. Jako jakobita o długiej służbie we francuskiej armii, ostatecznie mianowany został marszałkiem Francji oraz rycerzem Ducha Świętego. To lord Clare skontaktował xięcia Karola z irlandzkimi magnatami morskimi, którzy pomogli mu w zorganizowaniu ludzi, materiałów i funduszy potrzebnych do rozpoczęcia expedycji. W tym czasie lord Clare dowodził irlandzką brygadą w armii arcychrześcijańskiego króla Ludwika XV. Jednostkę tę utworzono pierwotnie celem służby na rzecz Francji w zamian za wysłanie do Irlandii większej liczby francuskich żołnierzy, którzy mieli walczyć za króla Jakuba II. Kiedy xiążę Karol wreszcie wyruszył do Szkocji, towarzyszyło mu „Siedmiu mężczyzn z Moidart”, wśród których było czterech Irlandczyków: sir Tomasz Sheridan, pastor Jerzy Kelly, sir Jan Macdonald i sir Jan Wilhelm O’Sullivan. Sheridan był nauczycielem xięcia Karola i w momencie rozpoczęcia wyprawy miał ponad siedemdziesiąt lat. Jego wiek stanowił przeszkodę dla sprawnego prowadzenia działań, toteż wkrótce został odesłany do Rzymu, aby informował xięcia Jakuba o przebiegu powstania. Pastor Jerzy Kelly również nie zabawił długo w Szkocji, gdyż po bitwie pod Prestonpans wysłano go do Francji, aby tam głosił nowinę o znakomitym jakobickim zwycięstwie.

Sir Jan Macdonald całkowicie zaangażował się w wojnę, aczkolwiek raczej symbolicznie. Jako były oficer francuskiej kawalerii został powołany przez xięcia Karola na stanowisko instruktora kawalerii w armii jakobickiej. Jednakże ze względu na znikomą liczebność jakobickiej kawalerii Macdonald miał niewiele do roboty. Mimo to uczestniczył we wszystkich działaniach dowództwa obozu jakobickiego oraz prowadził dziennik, który okazał się bardzo cenny dla historyków. Schwytany w trakcie bitwy pod Culloden, uniknął egzekucji dzięki francuskim powiązaniom, w których wyniku uwolniono go w zamian za angielskich żołnierzy przetrzymywanych we Francji. Sir Jan O’Sullivan był najaktywniejszym i najlepiej sytuowanym Irlandczykiem walczącym dla „Pięknego xięcia Karolka”, a także zapewne najbardziej kontrowersyjnym. Do dziś wielu obarcza O’Sullivana winą za niepowodzenie powstania, natomiast bardziej przychylni decyzjom xięcia Karola mają do niego i jego dokonań łagodniejszy stosunek.

Sir Jan Wilhelm O’Sullivan urodził się w hrabstwie Kerry około 1700 roku, a w Rzymie i Paryżu przygotowywał się do kapłaństwa. Po śmierci ojca wrócił jednak do Irlandii, by przejąć rodzinne włości. Niestety popadł w konflikt z [antykatolickim] ustawodawstwem (Penal Laws) i został pozbawiony majątku, po czym udał się do Francji, gdzie wstąpił do armii. Do tej decyzji skłoniło go zapewne doświadczenie, jakie wyniósł z pracy nauczyciela w pewnej francuskiej rodzinie wojskowej. O’Sullivan wykazał się talentem i szybko awansował, osiągając stopień pułkownika. Służył na Korsyce oraz nad Renem, gdzie zyskał dobrą reputację za nieregularne działania wojenne. Osiągnięcia O’Sullivana w walce partyzanckiej były najprawdopodobniej tym, co zwróciło nań uwagę xięcia Karola, z którym wkrótce połączyła go bliska i długotrwała przyjaźń. Kiedy xiążę podjął starania o restaurację swego Domu w Brytanii, mianował O’Sullivana swoim adiutantem i szefem logistyki. Od momentu lądowania do gorzkiego końca O’Sullivan zawsze trwał przy boku xięcia.

Statek, który zawiózł xięcia Karola i jego rodaków do Szkocji, był w większości obsadzony żołnierzami Brygady Irlandzkiej. Z tych żołnierzy, którzy wcześniej służyli w armii francuskiej, utworzono specjalny oddział do działań w Szkocji. Irlandczycy ci nigdy nie zapomnieli, dlaczego znaleźli się w armii francuskiej, toteż ochoczo powracali do „swojej” wojny. Ów oddział specjalny składał się z batalionu irlandzkiej piechoty zebranej spośród regimentów Brygady Irlandzkiej znanych jako „Oddziały Irlandzkie” (Irish Picquets), a także z jednego szwadronu irlandzkiej kawalerii. Służyli solidnie przez całą kampanię. Kwestią sporną jest, czy to samo można powiedzieć o O’Sullivanie. Był on bardzo blisko młodego xięcia Karola, który traktował jego rady z dużą powagą i bardzo rzadko im się sprzeciwiał. Ciężko ocenić, czy xiążę miał wyważony i dokładny obraz spraw, gdyż wielu historyków ocenia jego postępowanie albo wyłącznie pozytywnie, albo negatywnie.

Jako dowódca kwatermistrzostwa O’Sullivan miał trudne i nie do pozazdroszczenia zadanie zapewnienia siłom jakobickim wyżywienia i uzbrojenia. Wielu zagorzałych jakobitów stwierdziło, że pod tym względem sprawdził się, ale O’Sullivan nieustannie (podobnie jak xiążę) spierał się z lordem Jerzym Murrayem, którego partyzanci obwiniali O’Sullivana (a niekiedy i samego xięcia) o porażkę. Podczas ostatniej bitwy pod Culloden Moor lord Murray znów nie chciał podjąć walki, twierdząc, że grunt był zbyt miękki, a jego pozycja nieodpowiednia. Xiążę Karol pragnął jednak jeszcze raz uderzyć na nieprzyjaciela, niezależnie od sytuacji, zanim uzna swoją porażkę. Pułkownik O’Sullivan, jak zwykle, podzielał zdanie xięcia, przez co wielu przypisuje mu przynajmniej część winy za przegranie bitwy i wybór tak niekorzystnego terenu do walki. Jakkolwiek by było, zasługą O’Sullivana jest pomoc xięciu Karolowi w bezpiecznym powrocie za granicę. Sam pułkownik uciekł później na francuskiej fregacie (pod wodzą irlandzkiego kapitana), po czym został pasowany na rycerza przez króla Jakuba III za uratowanie życia synowi. Ożeniwszy się, zmarł we wczesnych latach sześćdziesiątych.

Irlandzcy żołnierze walczący dla xięcia Karola kontynuowali bój aż do ostatecznej porażki pod Culloden, dzięki temu zaś, że pod względem prawnym byli oni żołnierzami francuskimi, udało im się uniknąć brutalnego traktowania, jakie spotkało większość pozostałych jakobitów. Pozwolono im poddać się i do momentu odesłania do Francji uznawano ich za jeńców wojennych. Żołnierze Brygady Irlandzkiej służyli dzielnie królowi Francji do czasu rewolucji francuskiej, kiedy wszystkie jednostki cudzoziemskie zostały rozwiązane. Do tej pory sympatie jakobickie wśród Irlandczyków zaczęły słabnąć. Wiele nacjonalistycznych, niepodległościowych tajnych stowarzyszeń w Irlandii wciąż wspierało sprawę jakobicką i powrót Stuartów na tron irlandzki (oraz brytyjski), ale poparcie to zmalało, gdy Francję zobowiązano do wycofania uznania dla stuartowskiego pretendenta. Kiedy papież również uznał króla Jerzego III4 prawowitym monarchą brytyjskim, dla większości był to koniec jakobityzmu. Rewolucja francuska przyniosła również do Irlandii nową i straszną ideologię republikańską, której nadano miano „sprawy” przeciwko monarchistycznej Wielkiej Brytanii, zastępując nią dawną wierność zasadom i wartościom jakobickim. Jedno jest jednak pewne, że sprawa jakobicka nigdy nie ruszyłaby z miejsca, gdyby nie silne wsparcie Irlandczyków, które trwało — tak na polu bitwy, jak i poza nim — aż do gorzkiego końca. Ich wkład zasługuje na pamięć.

tłumaczenie: Dawid Świonder


1 „Jerzy II” był drugim z kolei elektorem hanowerskim, który uzurpował sobie trony Trzech Królestw – przypis redakcji Portalu.

2 Prawowity król Jakub III (panował w latach 1701-1766) – przypis redakcji Portalu.

3 „Królowa” Anna uzurpowała tron swojego młodszego brata, króla Jakuba III – przypis redakcji Portalu.

4 „Jerzy III” to kolejny elektor hanowerski, który równocześnie był „królem brytyjskim” z łaski rewolucji – przypis redakcji Portalu.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.