Jesteś tutaj: prof. Jacek Bartyzel » Publicystyka » Jesús Aguirre, drugi mąż śp. księżnej Alby (Przyczynek do historii katastrofy duchowej Hiszpanii)

Jesús Aguirre, drugi mąż śp. księżnej Alby (Przyczynek do historii katastrofy duchowej Hiszpanii)

Jacek Bartyzel

Świat obiegła wieść o śmierci (20 listopada br., dokładnie w 39. rocznicę zgonu Caudillo Francisco Franco, którego ambasadorem w Londynie był ojciec zmarłej), w wieku 88 lat, XVIII księżnej de Alba (Marii od Różańca Kajetany Fitz-James Stuart y Silva), najbardziej utytułowanej (z posiadanych przez nią 46 tytułów aż 19 łączy się z godnością Granda Hiszpanii) arystokratki w Królestwie Hiszpanii i zarazem najbogatszej osoby w tym kraju.

Nie będziemy roztrząsać tu tych aspektów jej niemądrego i próżnego życia (oby Miłosierny Bóg, przed którego sądem już stoi, jej to wybaczył), które stanowiły i pewnie jakiś czas jeszcze stanowić będą żer dla mass mediów. Przeciwnie, chcemy zwrócić uwagę na ten epizod jej życia, który mediów zupełnie nie interesuje, nas zaś tak, bo stanowi on ważny przyczynek do możliwości rozwikłania zagadki, jaką stanowi totalna duchowa zapaść, w tak krótkim czasie, ongiś arcykatolickiego narodu, a także odpowiedzialność za ten stan rzeczy hiszpańskich elit społecznych, politycznych, intelektualnych i… eklezjalnych też. Chcemy przeto przedstawić tu – ważną z powyższego punktu widzenia – sylwetkę drugiego męża księżnej, Jesusa Aguirre (1934-2001).

Księżna Alba, zamężna od 1947 roku z synem IX księcia de Sotomayor i V markiza de Casa Irujo, Luisem Martinezem de Irujo y Artázcoz, owdowiała w 1972 roku. Na ślubnym kobiercu, w kaplicy prywatnej należącego do jej rodu pałacu Liria w Madrycie, stanęła ponownie sześć lat później – 16 marca 1978 roku. Kim był jej wybranek, od tego momentu książę-małżonek (duque-consorte) de Alba? Z pewnością osobą nietuzinkową, ale rola, którą odegrał, nie przyniosła chluby ani Hiszpanii, ani Kościołowi, ani jemu samemu (choć on sam zapewne mniemał inaczej).

Jesús Aguirre y Ortiz de Zárate urodził się 9 czerwca 1934 roku w Madrycie jako nieślubne dziecko Maríi del Carmen Aguirre y Ortiz de Zárate, z ojca nieznanego. Nauki pobierał w Instytucie Braci Szkół Chrześcijańskich, zwanych też (od nazwiska ich założyciela, św. Jana Chrzciciela de La Salle) Hermanos de La Salle, w Santander, gdzie zdał maturę i podjął również decyzję o wstąpieniu do zakonu jezuitów. Święcenia kapłańskie otrzymał w trakcie studiów filozoficznych na Uniwersytecie Papieskim Comillas w Madrycie. W 1956 roku został przez przełożonych skierowany na studia teologiczne do Monachium. Jednym z jego wykładowców był ksiądz Józef Ratzinger. Obronił tam – summa cum laude – tezę doktorską poświęconą Wilhelmowi Ockhamowi, ale nie tylko teologia go interesowała. Młody jezuita zapoznał się bowiem wówczas z twórczością neomarksistowskiej Szkoły Frankfurckiej, zwanej też Szkołą Krytyczną. „Zapoznał” to wszelako zbyt słabo powiedziane, albowiem była to zupełnie bezkrytyczna fascynacja, która wyznaczyła tor trajektorii jego życia umysłowego i zaangażowania społecznego. Już w Monachium brał udział w spotkaniach pod nazwą „Dialog pomiędzy marksistami a chrześcijanami”.

Jego działalność po powrocie do Hiszpanii była już tylko konsekwencją powyższego. Od 1962 roku był kapelanem kościoła na kampusie uniwersyteckim w Madrycie. Nie wiadomo, czy jego przełożeni wiedzieli, że już w 1958 roku, podczas wakacji w ojczyźnie, o. Aguirre wstąpił do podziemnego Frontu Wyzwolenia Ludowego (Frente de Liberación Popular; FLP, zwanego także FELIPE), będącego platformą spotkania reprezentantów zarówno Starej (komuniści prosowieccy, trockiści, socjaliści, anarchosyndykaliści), jak i Nowej Lewicy, dla której głównym ówczesnym guru był Herbert Marcuse, a także skłaniających się ku marksizmowi katolików, takich jak o. Aguirre. Organizacja ta była współorganizatorką strajku generalnego, proklamowanego w 1959 roku przez partię komunistyczną. Po opublikowaniu kazań (Sermones en España), skonfiskowanych natychmiast z powodu wywrotowych treści przez cenzurę, porzucił w 1969 roku stan duchowny. Został wówczas kierownikiem literackim wydawnictwa Taurus, którego współpracownikami byli albo uciekinierzy z różnych „rodzin politycznych” obozu frankistowskiego (jak były falangista, filozof José Luis López-Aranguren czy chadek José María Gil Robles), albo wyrzuceni z PCE za „rewizjonizm” komuniści (jak pisarz Jorge Semprún czy publicysta Javier Pradera – skądinąd wnuk zamordowanego w czasie wojny domowej karlistowskiego polityka i teoretyka, Victora Pradery). Było to zatem coś w rodzaju naszego Klubu Krzywego Koła w PRL. Pod egidą wydawnictwa Taurus eksjezuita Aguirre mógł hojnymi garściami rozsiewać po Hiszpanii truciznę frankfurcką, tłumacząc dzieła Theodora Adorno, Maxa Horkheimera i Waltera Benjamina, a także czołowego modernisty w teologii – o. Karla Rahnera SJ. To on również „odkrył” Fernanda Savatera, wydając jego pierwszą książkę Nihilizm i działanie.

Inteligentny, błyskotliwy, elokwentny i cyniczny Aguirre brylował na madryckich salonach arystokratycznych i intelektualnych schyłku dyktatury i początku demokracji, gdzie z lewicowymi działaczami i intelektualistami spotykali się reprezentanci liberalnego skrzydła „reżimu”, przygotowujący transición, jak minister Pío Cabanillas. Zupełnie jak na salonach w XVIII-wiecznej Francji, gdzie arystokraci i ministrowie królewscy przyjmowali Encyklopedystów i „Obywatela Genewskiego”. W jednym z takich salonów – a konkretnie IX księcia de Arión (Gonzalo Fernandéz de Córdoba y Larios) – Aguirre poznał księżnę de Alba i cztery miesiące później został jej mężem1. Niezależnie od jego własnych talentów i zalet – zwłaszcza w oczach nowego reżimu – małżeństwo to na pewno pomogło mu we wspięciu się na szczyty kariery akademickiej, politycznej, a także biznesowej. Został dyrektorem generalnym Departamentu Muzyki w ministerstwie kultury, przewodniczącym rady administracyjnej grupy kapitałowej Zoilo Ruiz-Mateos SA, radcą Banku Atlantyckiego oraz grupy przemysłowej Rumasa. W 1983 roku został wybrany do Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych Św. Ferdynanda, a w 1986 zajął krzesło „f” w Królewskiej Akademii Hiszpańskiej. Był również komisarzem generalnym Wystawy Powszechnej w 1992 roku w Sewilli. Otrzymał szereg odznaczeń, łącznie z Wielkim Krzyżem Orderu Alfonsa X Mądrego. Zmarł na raka krtani, w wieku 66 lat, 11 maja 2001 roku.

Dziesięć lat po jego śmierci pisarz Manuel Vicent opublikował w wydawnictwie Alfaguara książkę Aguirre Wspaniały (Aguirre, el Magnífico), w której ujawnił, iż Aguirre był – związanym z nim przez wiele lat – homoseksualistą.


1 Historia ta jest wystarczająco bulwersująca, żeby nie powielać sensacyjnych zmyśleń – a można je napotkać – jakoby Aguirre był najpierw spowiednikiem księżnej. Nie mógł nim być, bo gdy ją poznał, już od dawna znajdował się poza stanem duchownym.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.