Jesteś tutaj: Publicystyka » Inni publicyści » Reynaldo Avilés: Xawery Parmeński, papież Pius XII i karlizm w Hispanoameryce

Skończył się październik, miesiąc, w którym wspominamy dzień Hispanidad oraz obchodzimy powiązane z tym święta: Matki Bożej Różańcowej, wraz ze zwycięstwem pod Lepanto; Matki Bożej z Pilar, wraz z odkryciem i ewangelizacją Nowego Świata; i święto Chrystusa Króla, z akcentem na katolicką jedność, która definiuje Monarchię Hiszpańską. Niemniej jednak chciałbym zwrócić uwagę na wydarzenie, które uważam za istotne dla karlizmu hispanoamerykańskiego w naszych czasach, zaszłe w ciągu kilku miesięcy w roku 1950, a które realizowała Krajowa Rada Wspólnoty Tradycjonalistycznej. Rada sporządziła różne dokumenty z ważnymi oświadczeniami, wśród których na pierwszy plan wysuwa się stanowisko Wspólnoty Tradycjonalistycznej wobec zacieśnienia więzów poza Półwyspem Iberyjskim. I nie dotyczy to obszaru za Pirenejami, w kierunku Europy, której polityka zagraniczna po drugiej wojnie światowej była zdominowana amerykańskimi wpływami, ale raczej Ameryki Hiszpańskiej, tych siostrzanych krajów wyrwanych spod ojcowskiej ręki królewskiej podczas secesyj w XIX stuleciu. Odwiedzając te kraje, Karol VII wpadł na pomysł utworzenia konfederacji hispano-katolickiej.
Aby wyjaśnić stanowisko Wspólnoty Tradycjonalistycznej w tej kwestii, należy zauważyć, że przywódcy karlistowscy zwrócili się do Hispanoameryki na rozkaz xięcia regenta Xawerego Parmeńskiego, z motywacji, a właściwie polecenia, ojca świętego Piusa XII. Można to przeczytać we fragmencie protokołu Rady, który podsumowuje wspólną wolę karlistowskiego xięcia regenta oraz papieża następującymi słowami: „Podczas audiencji papież mówił xięciu o potrzebie szerzenia w świecie katolickim myśli politycznej zgodnej z normami Kościoła. Papież odniósł się konkretnie do naszych ideałów, z taką wiarą w ich czystość, że nie czynił żadnej uwagi w stosunku do nich, ale raczej uważał je za czysto katolickie i godne rozpowszechniania w całym świecie katolickim. Papież wskazał na potrzebę (…) przyczynienia się do szerzenia myśli katolickiej w Ameryce Hiszpańskiej”1.
Odnosząc się do apelu papieża Piusa XII do Wspólnoty Tradycjonalistycznej, chciałbym podkreślić dwie kwestie. Po pierwsze, ojciec święty uważał ideały karlistowskie za wzorcowe (nie wiem, czy kiedykolwiek powiedział tak o jakimkolwiek innym katolickim ruchu politycznym, nawet podczas prywatnej audiencji). Oczywiście, ten punkt nie jest nam obcy; należymy do Wspólnoty Tradycjonalistycznej właśnie dlatego, że jesteśmy o niej przekonani. Niestety, to samo przekonanie nie jest podzielane poza naszą organizacją i rzadko występuje wśród tych, których uważamy za bliskich, na przykład w świecie tradycjonalistyczno-liturgicznym, nawet wśród duchowieństwa, które twierdzi, że zwalcza błędy nowoczesności.
Drugim punktem, który chciałbym podkreślić w odniesieniu do apelu papieża Piusa XII do xięcia Xawerego, jest to, że choć prawdą jest, iż myśl karlistowska znajduje zastosowanie w niektórych lub wielu swoich zasadach w całym świecie katolickim, to podkreśla się potrzebę upowszechniania jej w Ameryce Hiszpańskiej. To z kolei demaskuje tych, którzy starają się zdyskredytować karlizm hispanoamerykański jako „utopię”, podczas gdy karlizm jest niczym więcej jak autentyczną kontynuacją dawnej Hiszpanii, czyli monarchii katolickiej, która przez wieki utrzymywała wszystkie narody Ameryki Hiszpańskiej zjednoczone pod swoim królewskim sztandarem, co czyni jego zasady szczególnie zgodnymi z naszą autentyczną, historyczną konstytucją. Nie pomija to jednak trudności, z którymi trzeba się zmierzyć po dwóch wiekach reżimów o republikańsko-totalitarnych cechach. Rada Wspólnoty to zrozumiała i to właśnie pokazują jej dokumenty.
Zatem, aby zrozumieć wagę nadaną apelowi papieża do xięcia Xawerego i jak ten ostatni przyjął ten apel – ponieważ nie mógł uczynić inaczej jako depozytariusz legitymizmu dynastycznego monarchii hiszpańskiej – musimy zwrócić się do plenarnego posiedzenia Rady Wspólnoty, które odbyło się 25 czerwca 1950 r., a któremu bezpośrednio przewodniczył Don Javier, który dwa lata później został ogłoszony prawowitym królem Hiszpanij jako Xawery I. W słowach świętego monarchy, którymi zakończył swoje przemówienie, możemy przeczytać, co następuje: „My, katolicy, musimy uznać nasz obowiązek na świecie i pozostać zjednoczeni. Musimy pracować na rzecz tej jedności. A Wspólnota Tradycjonalistyczna ma obowiązek wskazać drogę w Hiszpanii. Drugą rolą, która przypada Hiszpanii, jest jej praca w Ameryce Łacińskiej. Hispanidad jest siłą napędową katolickiej przyszłości Ameryki, tak jak Irlandia jest dla Stanów Zjednoczonych, a katolicka Francja dla Kanady. Pole naszego działania jest ogromne. Ta katolicka konkwista jest boskim powodem naszego zwycięstwa i nagrodą za nasze ofiary”2.
Zatem sam prawowity król Hiszpanij, Xawery I, wyraził przekonanie, że karlizm ma również obowiązki w Ameryce hiszpańskojęzycznej (choć używa terminu „Łacińskiej”, jasne jest, co ma na myśli), wyraźnie odnosząc się do „Hispanidad” w kontekście katolickiej rekonkwisty, która miałaby ukoronować poświęcenie karlizmu i prawowitej dynastii. Może się to niektórym wydawać naciągane, ale można to porównać z pierwszym chwalebnym podbojem i ewangelizacją Nowego Świata, który z kolei ukoronował rekonkwistę dawnej Hiszpanii przez katolickich monarchów, królową Izabelę i króla Ferdynanda.
tłumaczenie: Bartosz Edward Koniewicz
Za: Don Javier de Borbón, Pío XII, y el Carlismo hispanoamericano
Autor jest członkiem Koła Tradycjonalistycznego Celedonio de Jarauta.
1 M. de Santa Cruz, Apuntes y documentos para la historia del Tradicionalismo Español, Tomo 12-1950, Madrid, 1980, s. 49 [pogrubienie od autora artykułu].
2 Tamże, s. 37 [pogrubienie od autora artykułu].