Jesteś tutaj: prof. Jacek Bartyzel » Klub Konserwatywny » Uroczysta inauguracja działalności Klubu Konserwatywnego w Łodzi

Uroczysta inauguracja działalności

Klub Konserwatywny

26 listopada 1989 r., w Święto Chrystusa Króla, miała miejsce uroczystość inauguracji działalności Klubu Konserwatywnego w Łodzi. Na uroczystość tę złożyły się: Msza Święta odpra­wiona w intencji Klubu i jego członków przez ks. Jacka Ples­kaczyńskiego w Kościele oo. Jezuitów p.w. Najświętszego Imie­nia Jezus oraz śniadanie, którym, Zarząd podejmował swoich dostojnych gości w salach oddziału łódzkiego Polskiej Akade­mii Nauk mieszczących się w b. rezydencji rodziny Geyerów.

Szczególną oprawę nadawał tej uroczystości fakt objęcia nad nią Wysokiego Protektoratu przez J:E. Ministra Aleksandra Halla, który nie mogąc – z powodu obowiązków państwowych ­przybyć osobiście przesłał list do uczestników spotkania i był reprezentowany w osobie p. Kazimierza M. Ujazdowskiego. Błogosławieństwa pasterskiego Klubowi i jego gościom udzielić raczył J.E. Biskup Ordynariusz Diecezji Łódzkiej, ks. dr Władysław Ziółek. Listy bądź telegramy gratulacyjne nadesłali członkowie honorowi Klubu: Prezes Zjednoczenia Chrześcijańsko-­Narodowego, prof. Wiesław Chrzanowski, ks. Stefan Miecznikowski SJ i Stanisław hr. Tarnowski, a także poseł Marek Jurek i prezes Gdańskiego Towarzystwa Politycznego „Młoda Polska”, Grzegorz Grzelak. Osobiście przybyli, na spotkanie: prezes Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego p. Artur Górski i przedstawiciel Polskiego Frontu Narodowego, p. Andrzej Wylotek. Swoją obecnością uświetnił zgromadzenie Prezydent Miasta Łodzi, dr Waldemar Bohdanowicz.

W trakcie „biesiadnej” części uroczystości Prezes Klubu, dr Jacek Bartyzel wygłosił przemówienie programowe zatytułowane „Konserwatysta – Strażnik Bytu”, został odczytany tekst Apelu Klubu do „partii porządku” w Polsce i na świecie, zawierającego propozycję zorganizowania w roku 1990 obchodów 200 lat konserwatywnej kontrrewolucji. Następnie biesiada stopiła się naturalnie z interesującą dysputą na temat istoty konserwatyzmu oraz jego zadań w dzisiejszym świecie duchowego, moralnego i politycznego nieładu. Dominującym motywem debaty okazała się paląca konieczność dokonania intelektualnej syntezy pierwiastków autorytetu i wolności w życiu wspólnoty narodowej, innymi słowy: przywrócenie blasku i wiarygodności, zarówno zakorzenionej w nadprzyrodzonym źródle zasady monarchicznej, jak i autentycznym cnotom republikańskim kulminującym w idei solidarnego kreowania dobra wspólnego, w hierarchicznym współdziałaniu wszystkich grup społecznych. Podnoszono także konieczność energicznych działań na rzecz przywrócenia rzeczywiście pluralistycznego modelu życia politycznego, zagrożonego dziś przez neototalistyczne tendencje ruchów opartych o formułę roszczeniowo-populistyczną. Za najtrafniejsze podsumowanie dysputy można uznać stwierdzenie ks. Pleskaczyńskiego, który interpretując sens konserwatywnej formuły ideowej powiedział, że zakłada on nie klerykalizm, lecz przywrócenie miejsca myśleniu teologicznemu w refleksji politycznej.

Słowo mec. Tadeusza M. Grabowskiego
wygłoszone podczas inauguracji działalności Klubu

Istotną cechą naszej myśli konserwatywnej jest uznanie obiektywnego ładu moralnego, obowiązującego tak jednostki jak i społeczności. Z tego płyną konsekwencje ustrojowe. Dla młodych pokoleń, wychowanych w kulcie woli jako źródła prawa, jest to myśl stosunkowo nowa. Stąd rodzi się rezerwa wobec coraz nowych, nieudanych eksperymentów ustrojowych, kończących się często terroryzmem demokratycznym. Natomiast budzi się chęć powrotu do wypróbowanych historycznie rozwiązań ustrojowych.

Jednakże dobrze byłoby pamiętać, że same formy ustrojowe mogą stanowić albo „grzech strukturalny”, albo tylko warunki sprzyjające choć niewystarczające do zbudowania sprawiedliwego ustroju. Tam gdzie egoizm grupowy zastępował miłość, tam najlepsze w założeniu formy ustrojowe wyradzały się praktycznie w swoje przeciwieństwo. Wszak najwierniejsze córy Kościoła, Francja i Hiszpania, długo opierały się przyjąć uchwały Soboru Trydenckiego, a Ludwik XIV skutecznie kompromitował idee monarchizmu osławionymi „dragonadami”, owymi „la mission bottee”, „les conversions par logements”. Przypomnieć się tu godzi słowa Prymasa Wyszyńskiego, że wartość ustroju zależy od tego, czy odnosi się z miłością do każdego człowieka.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2021 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.