Jesteś tutaj: Publicystyka » Inni publicyści » Dariusz Marzęta: „Mennica koronna w Lublinie 1595-1601” (Początki kryzysu monetarnego w XVII w.)

„Mennica koronna w Lublinie 1595-1601” (Początki kryzysu monetarnego w XVII w.)

Dariusz Marzęta

Po co w książce o mennicy lubelskiej pisać na temat kryzysu monetarnego z czasów Zygmunta III Wazy? Czy między jednym a drugim może być jakiś związek? Oczywiście taki związek istnieje. Po pierwsze, omówienie kryzysu wzbogaca naszą wiedzę dotyczącą mennicy lubelskiej o kontekst, tzn. osadza ją w realiach sytuacji monetarnej Rzeczypospolitej oraz polityki pieniężnej jej władz menniczych. Po drugie zaś, wyjaśnia, dlaczego historia mennicy królewskiej w Lublinie była taka krótka, tzn. dlaczego zakład został zamknięty po niespełna siedmiu latach działalności.

Kryzys monetarny w czasach Zygmunta III interesuje nas w kontekście dziejów mennicy lubelskiej (1595–1601). Dlatego też dokładniej przyjrzymy się tylko jego pierwszej fazie – do roku 1601. Sytuacja monetarna Rzeczypospolitej w dalszych latach panowania Zygmunta III Wazy zostanie jedynie zasygnalizowana.

Prezentowane w dalszej części dane liczbowe zostały przytoczone za Zbigniewem Żabińskim.

***

Na przełomie XVI i XVII wieku w krajach niemieckich oraz w Czechach i na Śląsku doszło do masowych emisji spodlonej drobnej monety. W tym czasie zawartość srebra i złota w talarach i dukatach pozostała jednak niezmieniona. W konsekwencji nastąpił wzrost cen talara i dukata, a także towarów liczonych w monecie drobnej. Początkowo wzrost ten był łagodny, potem jednak zaczął coraz bardziej przyspieszać.

Przyjrzyjmy się, jak rosły ceny talara i dukata w Weimarze i na Śląsku. W roku 1566 w Weimarze za talara trzeba było zapłacić 22 grosze i 8 fenigów. 41 lat później, w roku 1607, cena talara wzrosła o 12%, czyli wynosiła 25 groszy i 5 fenigów. Widzimy, że zmiana jest stosunkowo niewielka. Potem jednak wzrost cen stawał się coraz gwałtowniejszy. W 1620 roku talar kosztował 50 groszy (220% w stosunku do ceny z roku 1566), a dwa lata później – 300 groszy (1320%). Podobnie wyglądała sytuacja w przypadku cen dukata na Śląsku. W latach 1585–1598 kosztował on 54–58 groszy (100%). W latach 1608–1618 już 68–70 groszy (123%), w roku 1622 – 360–900 groszy (643–1610%), a rok później – 900–1200 groszy (1610–2140%).

Katastrofa pieniężna w Niemczech oddziaływała oczywiście na sytuację monetarną w Rzeczypospolitej. Pod koniec XVI wieku zaczęła napływać do Polski moneta niemiecka o zaniżonej próbie srebra. Jednocześnie z obiegu wychwytywano lepszą monetę polską, która następnie była przetapiana i wracała do Rzeczypospolitej w postaci podłej monety obcej. Konsekwencje były dwojakiego rodzaju. Po pierwsze, z Polski zaczął wypływać coraz większy strumień srebra. Po drugie, rozpoczął się analogiczny do sytuacji w Niemczech wzrost cen talara i dukata. Wzrost ten na przełomie stuleci obrazuje poniższe zestawienie.

Dukat

1577–1586 – 100%

1600 – 107%

1607 – 116%

Talar

1577–1586 – 100%

1600 – 106%

1607 – 114%

Jak widzimy, ceny dukata i talara w tym okresie poszły w górę mniej więcej tak samo jak w Niemczech. W Rzeczypospolitej zaczęły się jednak włączać mechanizmy obronne. Wymienione wyżej zjawiska zostały w miarę szybko zauważone. Świadczą o tym reakcje władz menniczych Rzeczypospolitej. Wcześniej jednak zareagował rynek. Ceny dukata i talara zaczęły mianowicie rosnąć bardziej, niż uzasadniałaby to zawartość czystego srebra w monecie drobnej. Pojawiło się pewnego rodzaju „rozdwojenie cen”. Dany towar kosztował mniej srebra, jeśli ktoś płacił talarami, niż gdyby płacił np. szelągami. Innymi słowy taka sama ilość srebra warta była więcej w talarze niż w monecie drobnej.

Tak wyjaśniał to prof. Żabiński: „zjawisko to tłumaczyć można zarówno (…) napływem monety obcej, zmieszanej w obiegu z monetą polską, jak i spekulacyjnym runem na dukaty i talary, wychwytywane częściowo dla potrzeb handlu zagranicznego, a częściowo w nadziei na dalszą zwyżkę ich ceny”.

***

Napływ spodlonej monety z krajów niemieckich został zauważony bardzo szybko przez polskie władze mennicze. Próba wywołania drobnej monety obcej okazała się jednak niemożliwa. Wobec tego podjęto działania mające na celu przeciwdziałanie kryzysowi pieniężnemu, który zaczął być odczuwalny w Rzeczypospolitej.

W roku 1599 podskarbi Jan Firlej, wykonując uchwałę sejmu z roku 1598, wydał ordynację menniczą powołującą nowy urząd o dość szerokich uprawnieniach – probierza generalnego. Do jego obowiązków należały m.in. prowadzenie wnikliwych kontroli (co najmniej raz w roku) mennic koronnych, opiniowanie kandydatów na mincmistrzów i probierzy w mennicach koronnych oraz – co najistotniejsze w kontekście naszych rozważań – kontrola monet obcych znajdujących się w obiegu w Polsce, a w tym przede wszystkim dokonanie ich opisów oraz ustalenie kursów wymiany. Ogłoszenie kursów wymiany w praktyce oznaczało legalizację obiegu drobnych monet napływających z zagranicy.

Pierwszym zaprzysiężonym probierzem generalnym został Kasper Rytkier, który kilka lat wcześniej był pierwszym kierownikiem mennicy lubelskiej. W związku z pełnionym urzędem Rytkier opublikował słynną broszurkę Wizerunek i szacunek mynic wszelakich cudzoziemskich, jako które w Koronie Polskiej brane i wydawane być mają.

Powołanie urzędu probierza generalnego nie zapobiegło oczywiście pogłębianiu się kryzysu monetarnego w Polsce. Przy nieustannym napływie z zagranicy drobnej monety o obniżonej zawartości kruszcu niemożliwe okazało się utrzymanie standardu w mennicach koronnych. W związku z tym podjęta została radykalna decyzja, której konsekwencje odczuła również mennica lubelska. Uchwała komisji sejmowej z 13 marca 1601 roku nakazywała mianowicie zamknięcie wszystkich mennic koronnych poza jedną: krakowską lub olkuską (ostatecznie zdecydowano się na pozostawienie mennicy w Krakowie). Tym sposobem historia mennicy koronnej w Lublinie dobiegła końca.

***

Zamknięcie mennic koronnych również nie powstrzymało lawiny kryzysu pieniężnego. Próbowały temu zaradzić kolejne ordynacje, wprowadzające nowe gatunki monet – orty i półtoraki – oraz obniżające stopę menniczą (1604, 1609, 1612, 1614, 1615, 1616, 1619, 1620, 1621). Po kolejnych próbach w miarę trwałym rozwiązaniem okazała się dopiero ordynacja z 1623 roku. Wprowadzała ona nowy, jednolity i zrównoważony system monetarny.

Reforma polskiego systemu pieniężnego w Rzeczypospolitej okazała się możliwa ponieważ w tym samym czasie reformy monetarne zostały przeprowadzone również u naszych sąsiadów – w roku 1623 w Niemczech moneta inflacyjna została unieważniona.

Dariusz Marzęta, Mennica koronna w Lublinie 1595-1601, Wydawnictwo „Galeria u Marzęty”, Lublin 2017

Dariusz Marzęta, Mennica koronna w Lublinie 1595-1601, Wydawnictwo „Galeria u Marzęty”, Lublin 2017, str. 96.

Dariusz Marzęta – urodzony w 1970 roku w Lublinie, politolog, historyk, numizmatyk, członek Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego. Autor licznych publikacyj, wśród nich są m.in.: Epoka napoleońska, Lublin 2000, Złoty wiek. Szkice o trzynastowiecznej Europie, Płock 2002, Monety Polski Królewskiej. Podręcznik dla początkującego kolekcjonera, Lublin 2011, Skarby Lublina, Lublin 2014, Herby i znaki mennicze na szelągach polskich i z Polską związanych, Lublin 2014, Varia numizmatyczne, Lublin 2016, Mennica koronna w Lublinie 1595-1601, Lublin 2017, Szelągi Zygmunta III Wazy, Lublin 2018, Chronologia portretów Zygmunta III na trojakach z mennicy lubelskiej, Lublin 2020, Historia cywilizacji łacińskiej. Wczesne Średniowiecze, Lublin 2020. Od roku 2015 prowadzi blognumizmatyczny.pl.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.