Jesteś tutaj: Multimedia » Miscellanea » „Chrońcie swe kobiety – nie naszą demokrację”

„Chrońcie swe kobiety – nie naszą demokrację”

Manifestacja we Wrocławiu

Więcej odwagi, Europo, więcej odwagi!

Patriotyczne pieśni, przemówienia, przesłanie w języku niemieckim, okolicznościowe hasła i transparenty, dziesiątki flag państwowych1 i partyjnych stały się wyrazem wrocławskiej manifestacji solidarności z narodem niemieckim, który coraz liczniej powstaje, aby wbrew siłom ustanowionym Unii Europejskiej bronić się przed inwazją z krajów Południa. 30 stycznia 2016 roku przed konsulatem generalnym Niemiec spotkali się działacze Kongresu Nowej Prawicy, Koalicji Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Nadzieja, Narodowców RP oraz przedstawiciele wielu innych środowisk. Wśród zgromadzonych nie zabrakło członków Organizacji Monarchistów Polskich. Manifestację poprzedziła krótka konferencja prasowa, podczas której wypowiadali się m.in. panowie Zbigniew Jarząbek i Jarosław Iwaszkiewicz.

Przemawiający w trakcie manifestacji jako pierwszy pan Zbigniew Jarząbek, przywódca dolnośląskich struktur Kongresu Nowej Prawicy i członek Organizacji Monarchistów Polskich, złożył ważną deklarację polityczną:

Nie mam dzisiaj nagich mieczy, ale mam polskie szable. I my, wolnościowcy, narodowcy, patrioci, ale też wszyscy porządni i uczciwi ludzie, dzisiaj przekazujemy Niemcom, porządnym i uczciwym Niemcom: Walczcie! Walczcie o Wasze kobiety i chrońcie je. Chrońcie Wasze granice i brońcie ich przed hordami, które zalewają Was dniem i nocą. Walczcie z tą lewacką ideologią brukselską, walczcie z lewactwem Berlina – nie dajcie się!

Z kolei drugi z zabierających tego dnia głos członków OMP, pan Jarosław Iwaszkiewicz, poseł do Parlamentu Europejskiego i współtwórca partii KORWiN, poinformował zebranych o kunktatorskiej postawie sił ustanowionych UE wobec europejskiego kryzysu:

Jako europoseł frakcji Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej złożyłem wniosek o debatę w sprawie Niemiec (…). Wniosek ten został odrzucony przez Kongres Przewodniczących. Nie poprzestaniemy na tym, będziemy dalej walczyć. (…) Debata w sprawie Niemiec też musi się odbyć.

Pan Iwaszkiewicz zwrócił także uwagę na działania wrogów wewnętrznych, którzy w obliczu narastających zagrożeń, chaosu i ulicznej przemocy, potencjalnie mogących dotknąć wszystkich mieszkańców naszego kontynentu, dążą do rozbrojenia obywateli Unii Europejskiej, czyli ostatecznie do pozbawienia ich prawa do samoobrony. Streszczenie projektu nowej dyrektywy zabrzmiało zwięźle: Lewacy chcą jeszcze bardziej utrudnić dostęp do broni normalnym ludziom.

Członkowie OMP, reprezentujący nasze ideały również jako liderzy partyj politycznych, zapowiadają, że będą bronić swobody działalności gospodarczej i podróżowania.

*****

Podczas zgromadzenia przed konsulatem Niemiec padło wiele ważnych słów, a polscy legitymiści i narodowcy wykonali przyjazne gesty pod adresem narodu, który dziś budzi się, chociaż od siedmiu dekad poddawany jest intensywnej reedukacji w duchu demoliberalizmu. Jawnie zbrodniczy system totalitarny został zastąpiony miękkim totalitaryzmem, którego funkcjonariusze działają w białych rękawiczkach – brutalną uzurpację plebsu zastąpiła uzurpacja „polityków bez właściwości”. Zarówno narodowi socjaliści, jak i demoliberałowie oraz komuniści w pogardzie mają władzę prawowitą – w krajach niemieckojęzycznych jesienią 1918 r. ostatecznie skazaną na banicję.

I chociaż wrocławianie dali wyraz swojej serdeczności wobec naszych sąsiadów, niepokoić musi swoiste rozbicie wystąpień kolejnych mówców na dwie niezbyt spójne narracje. W ciągu tych kilkudziesięciu minut zaprezentowane zostały odmienne style politycznego myślenia: od rzeczywistej otwartości na współpracę z Niemcami do co najmniej niechęci wobec Niemców. Do kogo zatem ma przemawiać bardzo mocno uproszczona wizja historii i stosunków polsko-niemieckich, dość beztrosko podsumowana zdaniem: nie będę oczywiście przypominał historii polsko-niemieckiej? Podobnie nieporozumieniem – delikatnie mówiąc – był żartobliwy ton i uśmiech innego mówcy przy słowach Pan Hitler2.

Śpiewanie na melodię utworu p. Marii Koterbskiej, że wczoraj Hitler, dziś Angela… nadało poważnemu wydarzeniu nieoczekiwanego posmaku groteski. Żeby było w tym przynajmniej trochę finezji, jakiś element zaskoczenia, np. wczoraj Bismarck, dziś Angela… Tymczasem – standardowe reductio ad Hitlerum. A jednak warto byłoby pozwolić sobie na pewien wysiłek intelektualny i wyobrazić taką manifestację oraz podobne w tonie i tematyce żartobliwe przyśpiewki w dowolnej miejscowości Generalnego Gubernatorstwa lub Kraju Warty. Przywraca proporcje – czy nadal będziemy dodawać sobie dreszczyku emocji, udając, że w 2016 roku walczymy z Hitlerem?

Pracownicy konsulatu oraz Niemcy, do których dotrą relacje filmowe, zapewne długo będą rozmyślać nad tym, co właściwie chcieliśmy przekazać zachodnim sąsiadom…

*****

Na kilka zdań komentarza zasługuje też wzmianka o wzmacnianiu suwerenności naszej Ojczyzny. Suwerenności, czyli czegoś, co Polska utraciła już w pierwszej dekadzie XXI wieku – na mocy kolejnych traktatów podpisywanych w odstępie kilku lat przez prezydentów RP: Aleksandra Kwaśniewskiego (2003 r.) i Lecha Kaczyńskiego (2009 r.). Przecież właśnie dlatego manifestowaliśmy przed konsulatem niemieckim, bo dzisiejsza Polska jest prowincją Unii Europejskiej, a jej granice nie przebiegają na Odrze i Nysie Łużyckiej czy wśród tatrzańskich szczytów, lecz na Gibraltarze, Cyprze i najdalej wysuniętych na południe wyspach greckich i włoskich!

Na marginesie relacji z wydarzeń na wrocławskim Podwalu warto także przywołać wielokrotnie już zgłaszany postulat: do rangi polskiego hymnu państwowego powinna zostać wyniesiona Bogurodzica. Kiedy bowiem podczas manifestacji – mającej wyrażać ducha chrześcijańskiego pojednania i współpracy między narodami! – śpiewamy Dał nam przykład Bonaparte, dla osób znających historię i zastanawiających się nad sensem tych słów rażący musi być dysonans: Napoleon Bonaparte reprezentował akurat te antywartości, które autentyczna Prawica zawsze odrzucała i odrzuca. A jak głosi piękne, stare powiedzenie: reakcjoniści mają czarne podniebienia, ale tylko jeden język.

Polacy są zdeterminowani, aby pod hasłem Opór! / Widerstand! stanąć ramię w ramię z sąsiadami zza Odry i wspólnie bronić cywilizacji łacińskiej. Trzeba jednak pamiętać, że bez zakorzenienia tego oporu w idei legitymizmu na nic się zdadzą wysiłki Europejczyków.

Zapraszamy do zapoznania się z nagraniami:

Wersja audio

Nagranie wideo

wrocławska manifestacja poparcia dla narodu niemieckiego — fot. Halszka Bielecka

wrocławska manifestacja poparcia dla narodu niemieckiego — fot. Kamil Churzępa

przemawia Zbigniew Jarząbek

wrocławska manifestacja poparcia dla narodu niemieckiego — fot. Kamil Churzępa

wrocławska manifestacja poparcia dla narodu niemieckiego — fot. Adrian Nikiel

wrocławska manifestacja poparcia dla narodu niemieckiego — fot. Adrian Nikiel

wrocławska manifestacja poparcia dla narodu niemieckiego — fot. Adrian Nikiel

wrocławska manifestacja poparcia dla narodu niemieckiego — fot. Adrian Nikiel

wrocławska manifestacja poparcia dla narodu niemieckiego — fot. Adrian Nikiel

przemawia Jarosław Iwaszkiewicz

wrocławska manifestacja poparcia dla narodu niemieckiego — fot. Adrian Nikiel

wrocławska manifestacja poparcia dla narodu niemieckiego — fot. Adrian Nikiel

wrocławska manifestacja poparcia dla narodu niemieckiego — fot. Adrian Nikiel

wrocławska manifestacja poparcia dla narodu niemieckiego — fot. Adrian Nikiel

zdjęcia: Halszka Bielecka, Kamil Churzępa, Adrian Nikiel


1 Po raz kolejny pojawiły się też flagi marynarki RP – „wzbogacone” dodatkowym napisem. Aż trudno to skomentować.

2 A przecież można było uderzyć z grubej rury, np.: Satanic War Master (Der Führer) – że zaryzykujemy odrobinę ironii i przywołamy ten dźwięcznie brzmiący cytat.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.