Jesteś tutaj: Multimedia » Galerie zdjęć » Drezno (18.05.2019) — Adrian Nikiel

Drezno (część 2)

fot. Adrian Nikiel

„Nigdy nie byłaś w Hiroszimie” – mówi do swojej francuskiej kochanki bohater słynnego filmu Alaina Resnais „Hiroszima, moja miłość”. Chociaż kobieta obserwowała szpital, bacznie zwiedzała muzeum, chodziła ulicami odbudowanego miasta, dla jego mieszkańca pozostaje nie tylko przybyszem z zewnątrz, ale też istotą odgrodzoną od możliwości obcowania z tą przestrzenią. Arcydzieło filmowej Nowej Fali, traktujące o przyswajalności skrajnych doświadczeń, oddaje oczywiście atmosferę powojennej traumy. (Piotr Szwed)

Czy uczestnikom tysięcy wycieczek, którzy podziwiają miejsca odbudowane po Zagładzie Drezna, a przede wszystkim dobrze się bawią, spacerują i kontemplują dzieła Dawnych Mistrzów, można powiedzieć: nigdy nie byliście w Dreźnie? Co dla osób przybywających na kilka godzin lub kilka dni, aby zobaczyć śródmieście – jego rany wciąż się goją, czego świadectwem są dźwigi i rusztowania nadal „zdobiące” panoramę – znaczy pamięć o setkach tysięcy ludzi, którzy w lutym 1945 roku spłonęli w najbardziej polskim z miast położonych na zachód od Odry? Czy to symbol bezradności jednostki? Burza ogniowa pochłonęła też liczne pamiątki polskiej historii. A Kościół Dworski, w którego kryptach spoczywają członkowie Domu Wettynów, dziś bardziej kojarzy się z muzeum niż z katolicką świątynią.

Drezno każdy Polak powinien zobaczyć. Ale z Drezna wyjeżdża się z podskórnym niepokojem. Czy tłumy na ulicach, nakładające się głosy w różnych językach, brak świadomości i znaków pamięci, że bawimy się na ziemi przesiąkniętej cierpieniem, nie czynią z królewsko-polskiego miasta rezydencjonalnego jakiegoś historycznego „Disneylandu”?

Za pomoc w przygotowaniu galerii dziękujemy panu Kamilowi Gałczyńskiemu.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.