Jesteś tutaj: Multimedia » Prelekcje » „Pakt Piłsudski-Lenin” — Piotr Zychowicz

„Pakt Piłsudski-Lenin”

Oddział Wrocławski Stowarzyszenia KoLiber

29 października 2015 roku na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego po raz kolejny gościł jeden z najbardziej znanych historyków młodego pokolenia – niekryjący swojej przynależności do obozu Reakcji – redaktor naczelny miesięcznika „Historia Do Rzeczy”, autor czterech, wzbudzających ogromne emocje, tomów rozważań o historii Polski w XX wieku, pan Piotr Zychowicz. Tym razem okazją do spotkania z czytelnikami stała się najnowsza publikacja pt. Pakt Piłsudski-Lenin. Czyli jak Polacy uratowali bolszewizm i zmarnowali szansę na budowę imperium (wyd. DW REBIS, 2015) – o tym, jak Polacy formalnie wygrali wojnę z bolszewikami, lecz przegrali pokój. Konsekwencje ówczesnych wyborów ideologicznych, których w decydujących momentach wojny dokonał Józef Piłsudski, a także zapisanej w traktacie ryskim rezygnacji na rzecz Sowietów z części ziem Rzeczypospolitej w granicach z 1772 roku, ciążą nad nami do dziś. Nadzieja na Wielką Polskę została unicestwiona w 1921 r., kilkaset tysięcy naszych rodaków padło zaś ofiarą Czerwonego Terroru już w dwudziestoleciu międzywojennym.

Zapraszamy do zapoznania się z nagraniem:

Wersja audio

Nagranie wideo

Piotr Zychowicz we Wrocławiu — fot. Adrian Nikiel

Piotr Zychowicz we Wrocławiu — fot. Adrian Nikiel

Piotr Zychowicz we Wrocławiu — fot. Adrian Nikiel

zdjęcia: Adrian Nikiel

Oto wstrząsający komentarz zacnego ziemianina mińskiego Edwarda Woyniłłowicza:

Doszła wiadomość o podpisaniu w Rydze preliminarzy pokojowych, w których granica Kresów wschodnich pozostawia w rękach bolszewików Mińsk, stolicę Białorusi!!! Okropna rzecz, Polska przekreśla całą swą kilkuwiekową kulturalną pracę na wschodzie. Misja nasza skończona. Murzyn może odejść. Przez sto kilkadziesiąt lat porozbiorowych przechowaliśmy na Białorusi wiarę katolicką, ideę polską, tradycje narodowe, znosiliśmy prześladowania, krwią określaliśmy granicę 1772 roku.

Komisja nasza pokojowa w Rydze nie musiała ustąpić, ale od samego początku nie chciała żądać Mińska. Wstyd nam będzie nawet oczy pokazać w kraju, żeśmy byli pionierami idei nie uznanej przez samą metropolię, która się nas wyparła i ciężko za to odpokutuje. Wieczna hańba tej komisji pokojowej, złożonej nie z mężów stanu, ale tylko z klucza partyjnego Sejmu wyłonionej.

To jest nowy, czwarty rozbiór kraju, przez samą Polskę zaproponowany. Wszak pierwszy rozbiór, tak okrzyczany jako zbrodnia, nie odciął tyle od ciała Polski, ile obecna komisja w Rydze dobrowolnie bolszewikom oddała.

Gniazdo moje rodowe oddane w ręce bolszewików… Bóg tak chciał, gdzie ja głowę swoją położę, bezdomny?

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.