Jesteś tutaj: Publicystyka » Inni publicyści » o. Franciszek J. Connell CSsR: Odpowiedzi na zagadnienia moralne (lipiec AD 2008)

Odpowiedzi na zagadnienia moralne

o. Franciszek J. Connell CSsR

Szykując się na najgorsze

Pytanie: W przypadku, gdyby miasto w naszym kraju zostało nagle zaatakowane przez siły powietrzne nieprzyjaciela — w szczególności jeśli użyto by bomb atomowych — jakie wyjątki od ogólnych zasad Rytuału [Rzymskiego] byłyby dopuszczalne celem zapewnienia wiernym sakramentów możliwie najszybciej?

Odpowiedź: Gdyby ziścić się miało tak extremalne wydarzenie, jak przedstawione przez pytającego, wszystkim mieszkańcom określonego miasta niewątpliwie groziłaby śmierć. Wskutek tego każdy xiądz, mimo iż nie miałby możliwości spowiadania w rzeczonym miejscu, mógłby udzielić sakramentalnego rozgrzeszenia wszystkim, którzy by tego pragnęli. Mógłby on udzielić rozgrzeszenia ze wszystkich grzechów, a także zdjąć wszelkie kary kościelne, z tym że penitent byłby zobowiązany udać się (jeśli przeżyje) do właściwego zwierzchnictwa po zatwierdzenie, gdy kara była kategorii ab homine bądź takiej, wobec której kompetencja leży wyłącznie w rękach Stolicy Apostolskiej (Kan. 882, 2252). Ponadto jeśli okoliczności nie umożliwiają indywidualnego wysłuchania spowiedzi podczas ataku, xiądz może udzielić rozgrzeszenia w formie ogólnej zarówno żołnierzom, jak i cywilom, a jedynym wymogiem jest wyrażenie przez spowiadanych żalu za grzechy i pragnienia otrzymania rozgrzeszenia (AAS, XXXVI [1944], 155). Oczywiście, rozgrzeszeni w ten sposób będą zobowiązani do wyznania grzechów śmiertelnych w pełnej spowiedzi później, jeśli przeżyją.

Święta Eucharystia może być podawana jako wiatyk — stąd brak wymogu odbycia postu — wszystkim katolikom znajdującym się w poważnym niebezpieczeństwie ze względu na atak, nawet jeśli nie zostali faktycznie ranni. Jeśli w pobliżu nie ma xiędza, osoby świeckie mogą podać wiatyk sobie i innym, o ile są w stanie dotrzeć do tabernakulum i dostarczyć Święty Sakrament. Aby udzielić wiatyku, xiądz może odprawić mszę, nawet jeżeli nie pości bądź też spełnił już Świętą Ofiarę tego dnia. Jeśli to konieczne, może także obyć się bez szat liturgicznych, a nawet, zdaje się, użyć kamienia w roli ołtarza. (Por. Cappello, De Sacramentis [Rove, 1938], I, n. 756). Nie sądzę jednak, aby znaczne skracanie mszy (a zwłaszcza Kanonu) na rzecz szybszego udzielania sakramentów było zgodne z prawem kanonicznym, chociaż — jeśli nalot nastąpił po konsekracji, a kościołowi lub ołtarzowi grozi zniszczenie — xiądz może i powinien natychmiast skonsumować poświęcone postaci eucharystyczne, pomijając wszelkie modlitwy odmawiane przed komunią — tak jak poucza Mszał (De Defectibus, X, 2).

W razie nalotu istnieje zazwyczaj dostateczny powód, by udzielać sakramentu Chrztu w formie najistotniejszej [części] rytuału, natomiast Ostatnie Namaszczenie natomiast w formie skróconej, dopuszczanej przez Kościół w przypadkach nagłej konieczności (Kan. 947, Sekcja 1). Tym, którzy zostali poważnie ranni, a nie byli jeszcze bierzmowani, proboszczowie mogą w pełni uprawniony sposób udzielić Bierzmowania. Na koniec należy odnotować (mimo iż okazje do zastosowania tego wyjątku są rzadkie), iż w obliczu zagrożenia życia para może zostać zaślubiona bez obecności xiędza — jeśli żadnego nie można sprowadzić — poprzez obopólne wyrażenie ślubów małżeńskich w obecności dwóch świadków (Kan. 1098, Sekcja 1).

tłumaczenie: Dawid Świonder

Za: „Adsum” (biuletyn Seminarium Matki Bożej / Mater Dei Seminary) z lipca 2008 r.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.