Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Konferencje i prelekcje » Kraków: Andrzej Wróblewski (1927–1957) ― Budowa

Archiwum Galerii Zderzak uprzejmie zaprasza
na wieczór z zagadką nie do rozwiązania
16 sierpnia 2024 roku o godz. 17.00. Wstęp wolny.
Hermeneutyka: Jan Michalski
Z okazji święta Matki Boskiej Zielnej bukiety polne i ogrodowe mile widziane.
Życie duchowe
Andrzeja Wróblewskiego nie zostało dotąd opisane. Nie jest ono przedmiotem badań historyków sztuki ani zainteresowań masowego konsumenta. Nasza wiedza o życiu duchowym artystów jest na ogół skromna. Niewiele wiemy nawet o życiu duchowym naszych najbliższych; stan ten można uznać za normę. Sfera, od której zależy integralność osoby, jest chroniona. Życie duchowe miewa różne poziomy rozwoju. Ta dysproporcja wpływa na przenikliwość poznawczą.
Wróblewski nie był redukcjonistą –
nie mógł nim być ktoś, kogo obrazy wołały wielkim głosem o radości i sile. W środowisku krakowskich nadrealistów Wróblewski grał nie swoją rolę. Przed snem składał ubranie w kostkę i zawsze wdziewał pidżamę. Czy nadrealista składa i wdziewa? Ale skąd, nadrealista sypia nago! A ciuchy rzuca byle gdzie. Wodopojem nadrealisty jest podświadomość. Wróblewski był abstynentem. W klubie Młodych Artystów przymuszał się do picia wódki, słuchając pijackich wywodów starszych kolegów. Uśmiechał się, jak wyznaje, z przymusem.
Budowa
należy do obrazów namalowanych, zanim zaskoczył publiczność brutalizmem dla robotników. Kultura europejska doznała katastrofalnych zniszczeń wskutek I wojny światowej, a wielka zagłada istot żywych na obszarach Eurazji i Pacyfiku w czasie krótkiego życia Artysty wywołała długofalowy szok. Przyjęto za pewnik, że belka i deska wiążą się z odbudową kraju po wojnie. Obraz nie budził zainteresowania. O czym tu gadać? Do takiego odbioru przyczynił się sam autor, tytułując go metonimią, ergo: zamykając przestrzeń znaczeń. Obraz stał się zagadką nie do rozwiązania.
Idąc śladami Simony Cohen,
emerytowanej profesor Uniwersytetu w Tel Awiwie, która niegdyś rozwiązała zagadkę Kurtyzan Wiktora Carpaccia, a także naszych własnych ustaleń kulturoznawczych, które zachowują ciągłość i koherencję, stawiamy tezę, że obraz nie jest ani symbolem powojennego ruchu budowlanego, ani alegorią budowy socjalizmu w Polsce Ludowej. Wyjaśnienie leży gdzie indziej – w kręgu innej kultury i cywilizacji.
Całkowita dyskrecja,
o którą proszeni będą goście wieczoru, wynika z woli pozostawienia wiedzy o sferze duchowej Artysty wśród osób życzliwych i godnych zaufania.

R.S.V.P. Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie lub mailowo.
Galeria jest czynna od wtorku do soboty w godzinach 12.00–17.00. Zapraszamy po telefonicznym umówieniu wizyty.
Galeria Zderzak, aleja Juliusza Słowackiego 58/10, Kraków, tel. 12 257 56 34