Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Konferencje i prelekcje » Kraków: Najpiękniejsze dzieła sztuki o tematyce świątecznej w Muzeum Narodowym

Najpiękniejsze dzieła sztuki o tematyce świątecznej w Muzeum Narodowym

Muzeum Narodowe w Krakowie

Najpiękniejsze dzieła sztuki o tematyce świątecznej w MNK

Jedna z najstarszych ikon w polskich zbiorach, Wigilia na Syberii Jacka Malczewskiego, sceny z życia Najświętszej Panny Marii przedstawione na witrażu zaprojektowanym przez Stanisława Wyspiańskiego i Józefa Mehoffera do kościoła Mariackiego czy osiemnastowieczna szopka jasełkowa – w Muzeum Narodowym w Krakowie znajdziemy wiele dzieł sztuki, które warto obejrzeć właśnie w nadchodzącym czasie. Najciekawsze z nich są prezentowane w Gmachu Głównym, Sukiennicach oraz Pałacu Biskupa Erazma Ciołka.

W Gmachu Głównym (al. 3 Maja 1) oprócz galerii stałych i Damy z gronostajem Leonarda da Vinci warto odwiedzić dwie ważne wystawy czasowe: #dziedzictwo oraz Wyspiański. Spośród ponad sześciuset zabytków i dzieł sztuki zgromadzonych na pierwszej z nich trzeba koniecznie zwrócić uwagę na osiemnastowieczną szopkę, tzw. jasełka tynieckie, pochodzące z klasztoru ss. Karmelitanek na Wesołej. W przeszklonej gablotce przedstawiono scenę Hołdu Trzech Króli, wzbogaconą o postać szlachcica z karabelą i buławą. – Kilkusetletnia tradycja wykonywania figurek woskowych, kultywowana przez siostry karmelitanki z krakowskiego klasztoru na Wesołej, poparta zauważalnym podobieństwem zachowanych przykładów do naszych jasełek, pozwala przypuszczać, że i one zostały wykonane w tym klasztorze – mówi pani kustosz Monika Paś. – Dalekim echem tradycji jasełkowych figurek jest trwający od przełomu XIX i XX w. obyczaj sporządzania tzw. szopek krakowskich, szczególnie rozsławionych przez kabaret Zielony Balonik, jak i żywy do dziś konkurs szopek, odbywający się na krakowskim Rynku Głównym.

Przestrzenią położona dwa piętra nad główna salą #dziedzictwa od kilku tygodni włada Stanisław Wyspiański. Także na wystawie jego twórczości nie brakuje motywów bożonarodzeniowych. Najwięcej jest ich w projekcie witraża do zachodniego okna fasady kościoła Mariackiego, który wykonali wspólnie Stanisław Wyspiański i Józef Mehoffer na zlecenie Tadeusza Stryjeńskiego. Kompozycja obrazuje sceny z życia Najświętszej Panny Marii, w tym Boże Narodzenie i Pokłon Trzech Króli. Gotowy witraż został zamontowany w Kościele Mariackim w grudniu 1891 roku. – Witraże są bardzo ważną częścią twórczości Stanisława Wyspiańskiego, co wyraźnie widać na naszej wystawie. A doświadczenia w ich projektowaniu artysta nabył właśnie podczas prac w kościele Mariackim w Krakowie. W kompozycji poświęconej „Scenom z życia N.M. Panny i Chrystusa Pana” nawiązał do znajdujących się w świątyni witraży średniowiecznych. Nie odszedł od tradycyjnych ujęć kompozycyjnych, ale też, jak podkreślali współcześni, nie był „kopistą starych wzorów” – mówi pani kurator wystawy Magdalena Laskowska.

W Galerii Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach przykuwa wzrok nastrojowy olej Jacka Malczewskiego Wigilia na Syberii. Nastrojowy nie znaczy tu jednak: uroczy. – Artysta stworzył przejmujące studium ludzkiej rozpaczy, samotności i cierpienia, przywołując najważniejsze i najbardziej rodzinne polskie święto. Wigilijne realia ograniczone są prawie do minimum: widoczne na pierwszym planie źdźbła siana wystające spod białego obrusu, tak kontrastującego swoją elegancją z otoczeniem, oraz okruchy opłatka wysypywane ze złożonego listu na dłoń przez stojącego w głębi mężczyznę. Przy tym wyjątkowym stole, przy dymiącym samowarze, ale i przy pustych talerzach i pajdzie ciemnego chleba zasiadła grupa ośmiu milczących mężczyzn. Malczewski obdarzył ich ciekawymi fizjonomiami, tworząc wspaniałą galerię typów, zachowań i odczuć ludzkich; jest tu brodaty starzec zatopiony we własnych myślach czy niemej modlitwie, wspierający dłonie na stole w geście zwątpienia i beznadziei, jego sąsiad zapatrzony niewidzącym, szklanym wzrokiem w światło stojącej przed nim świecy i siedzący po przeciwnej stronie chłopak wspierający głowę o talerz, kryjący za nim prawdopodobnie zapłakaną twarz – opowiada o niezwykłym obrazie pani kustosz Urszula Kozakowska-Zaucha. Wigilia na Syberii stała się inspiracją dla Jacka Kaczmarskiego do napisania w roku 1980 wiersza o tym samym tytule.

Jacek Malczewski „Wigilia na Syberii”

Z Sukiennic niedaleko na ul. Kanoniczą 17, do Pałacu Biskupa Erazma Ciołka. Ten oddział Muzeum Narodowego w Krakowie pełen jest średniowiecznych, renesansowych i barokowych skarbów, ze słynną Madonną z Krużlowej na czele. Dziś chcemy zwrócić uwagę na jedną z jego galerii – Sztuki Cerkiewnej Dawnej Rzeczpospolitej. W drugiej sali wiszą tam obok siebie ikony Narodzenia Chrystusa. O jednej z nich, łączonej z warsztatem Malarza ikon świątecznych z Polany koło Chyrowa, czynnym około połowy XVI w., Feliks Kopera, dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie w latach 1901-1950, przed II wojną światową pisał następująco: Zielone tło ziemi i skały zajęły miejsce niemal całego obrazu z wyjątkiem górnej części wyzłacanej, od której odcinają się postacie aniołów. Na tem zielonem tle, wyobrażającem murawę, urozmaiconą tu i ówdzie kwiatami odbija się silnie kolor czerwony siennika, na którym leży w purpurowym płaszczu N. P. Marja. Także szaty aniołów obok zielonych są i czerwone, toż samo ubranie magów, ubiory zaś pasterzy i służącej są niebieskie, przyczem znów wprowadza artysta kolor żółty. Barwy te zasadnicze są głębokie i do dziś dnia zachowały swój wydatny efekt.

Mamy nadzieję, że znajdą Państwo czas na odwiedziny w Muzeum Narodowym w Krakowie, a spotkanie z dziełami sztuki podsyci i przedłuży świąteczny nastrój.

Ikona Narodzenia

Wydarzenia edukacyjne

4 stycznia

Tadeusz Kościuszko, bohater artystycznych wizji

cykl: Fenomen Tadeusza Kościuszki

Galeria Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach, Rynek Główny 3, godz. 18.00

prowadzenie: p. Marta Kłak-Ambrożkiewicz, wstęp wolny

5 stycznia

Oprowadzanie dla osób indywidualnych

Pałac Biskupa Erazma Ciołka, Galeria Sztuka Cerkiewna Dawnej Rzeczpospolitej, godz. 16.30

prowadzenie: p. Mateusz Chramiec, wstęp z biletem na wystawę

„Alchemik Sędziwój” (1867) Jana Matejki – od realium do obrazu

Sekretarz Jana Matejki, Marian Gorzkowski, napisał w 1867 roku: […] artysta wziął się do malowania i wykonał obraz Alchemik Sędziwój […]. Obraz ten, skończony 26 kwietnia, był wystawiony w Sali Towarzystwa Naukowego na dochód jak zwykle dobroczynny, tym razem na korzyść rzemieślniczej czeladzi […].

Tytułowy alchemik, Michał Sędziwój (1566-1646), ukończył Akademię Krakowską. Zajmował się naukami przyrodniczymi i eksperymentami alchemicznymi. Przez pewien czas przebywał na dworze króla Zygmunta III, który interesował się „wiedzą tajemną”. Na obrazie malarz przedstawił chwilę, w której Sędziwój prezentuje królowi wyniki swoich doświadczeń. Na tle płomieni wydobywających się z kominka klęczący alchemik pokazuje królowi złotą monetę, którą właśnie wyjął szczypcami z ognia. Uczestnicy wydarzenia bacznie się w nią wpatrują. Dominantę kompozycyjną stanowi stojąca postać króla, ubranego w szwedzki strój z kapeluszem, lekko pochylającego się w kierunku alchemicznego artefaktu. Przy stole nakrytym bogato haftowaną tkaniną, wsparty o modlitewnik, siedzi królewski kapelan. Za królem tłoczą się przejęci wydarzeniem dworzanie, błazen oraz kobieta. Po lewej stronie obrazu nad skrzynią z kosztownościami pochyla się karzeł.

Do obrazu utrzymanego w tonacji cynobru i ochry Matejko wykorzystał wiele rekwizytów z własnej bogatej kolekcji. Kaftany, biżuteria, tkaniny, buty, nakrycia głowy. Towarzyszące Alchemikowi szkice i rekwizyty ze zbiorów Domu Jana Matejki pozwolą zrozumieć, w jaki sposób pracował krakowski artysta.

Dzieło po namalowaniu zakupił kolekcjoner z Wiednia. W 1938 roku zostało przekazane przez Harry’ego Eiserta Radzie Miejskiej Miasta Łodzi. Od 1939 roku należy do zbiorów Muzeum Sztuki w Łodzi, obecnie oddziału Pałac Herbsta, skąd został wypożyczony na pokaz w Muzeum Narodowym w Krakowie.

Marta Kłak-Ambrożkiewicz

Dom Jana Matejki, ul. Floriańska 41

17 listopada 2017 – 18 lutego 2018

*****

Wyspiański jest artystą wciąż czekającym na uważnego odbiorcę, odważnego czytelnika, krytyka-wizjonera, którzy bez strachu odnajdą w jego twórczości nowe prawdy.

Łukasz Gaweł, wicedyrektor MNK

Nieźle ten śp. Wyspiański mącił tu za życia (…)! Pomijam osobiste bóle (…), ale on mąci stale, wszędzie, wszystkim i każdemu. No i teraz daje z trumny ostatni popis swych mącicielskich talentów – pisała Antonina Domańska, pierwowzór Radczyni z Wesela, w kilka dni po śmierci Stanisława Wyspiańskiego. Oddała znakomicie jedną z jego najbardziej charakterystycznych cech. Sam przenikliwie inteligentny, ciągle zmuszał innych do rewizji utartych opinii. Mącił nieźle i stale: w sztuce, literaturze i historiozofii, w zadowolonych z siebie krakowskich duszach i umysłach. Czy potrafi zamącić w nich jeszcze dzisiaj, 110 lat po swojej śmierci? Znakomitą okazją, aby się o tym przekonać, jest wystawa Wyspiański, którą można oglądać w Muzeum Narodowym w Krakowie. Kuratorki – panie Danuta Godyń i Magdalena Laskowska – chcą na niej pokazać Wyspiańskiego jako artystę totalnego: malarza, rysownika, grafika i designera, dramaturga i poetę, scenografa i reformatora teatru. A przy tym człowieka związanego z Krakowem, który czerpał z tego miasta natchnienie i odbił na nim swoje piętno.

Wystawa, którą otwieramy w 110. rocznicę śmierci Artysty, jest największą ekspozycją w historii Muzeum Narodowego w Krakowie, prezentujemy na niej bowiem około 500 dzieł i – co ważne – są to obiekty pochodzące wyłącznie z naszej własnej kolekcji oraz depozyty. Jest to jednocześnie najobszerniejsza wystawa monograficzna Wyspiańskiego w historii polskiego muzealnictwa – mówi dyrektor MNK, pan dr hab. Andrzej Betlej.

Jedna z pierwszych sal ekspozycji cieszy oczy serią znanych pastelowych portretów rodzinnych i autoportretów – kto chce zobaczyć „klasycznego” Wyspiańskiego, będzie zadowolony. Ale niebawem miejsce dziecięcych twarzy zajmą monumentalne postaci i powiększone do niewiarygodnych rozmiarów łąkowe kwiaty. W salach z projektami witraży i dekoracji malarskich można sobie łatwo wyobrazić, w jaki sposób pracował Wyspiański. – W Muzeum Narodowym w Krakowie zachował się cenny, liczący około 150 obiektów, zespół pastelowych projektów oraz kalek i przepróch do dekoracji kościoła oo. Franciszkanów w Krakowie – mówi pani Magdalena Laskowska, kuratorka ekspozycji. – I chociaż zespół ten nie zawiera wszystkich zrealizowanych na ścianach kościoła pomysłów artysty, jest jedynym takim zbiorem w polskich kolekcjach muzealnych. To dzięki niemu możemy dzisiaj śledzić nie tylko ten etap pracy artysty, który łączy się bezpośrednio z twórczym procesem powstawania dzieła, ale także ten, który ma związek z czysto technicznym aspektem jego realizacji.

Dalsze części wystawy ilustrują pasję teatralną krakowskiego wieszcza. Prezentujemy tu m.in. projekty kostiumów i scenografii do dramatów Bolesław Śmiały, Akropolis, Skałka czy Legenda, książkowe wydania sztuk Wyspiańskiego i malowane przez niego portrety aktorów. Ciekawostką jest kostium, w którym Helena Modrzejewska wystąpiła w tragedii Protesilas i Laodamia.

Kolejne sale to znów rysunki i pastele, w tym te najbardziej rozpoznawalne: portrety krakowskich znajomych Wyspiańskiego. Wystawę kończą wciąż zaskakujące odważną formą projekty „wnętrzarskie” – jaworowe meble do salonu i jadalni Żeleńskich, projekty dekoracji świetlicy Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, prace związane z Wystawą Jubileuszową TPSP w roku 1904. Osobne miejsce zyskała najbardziej kompletna dizajnerska realizacja Stanisława Wyspiańskiego – wystrój Domu Towarzystwa Lekarskiego. Tutaj także projekty pozwalają zrozumieć, jak pracował artysta, jak wychodząc od drobnych elementów – gałązek kasztanowca, kwiatów pelargonii – stwarzał jednorodną przestrzeń, w której monumentalny witraż współgra z użytkową balustradą, polichromią ścian, meblami, żyrandolem, kotarami i kilimem.

Wystawa jest rzadką okazją do zobaczenia Wyspiańskiego w całym bogactwie jego dziedzictwa. Przy czym można potraktować ten temat w dwojaki sposób. Pierwszy – to spojrzenie na Wyspiańskiego jako wszechstronnego geniusza, który swój nieprzeciętny talent realizował w wielu obszarach sztuki. Jest jednak możliwa jeszcze inna perspektywa: Wyspiański, eksplorując kolejne pola swojej twórczej aktywności, bezdyskusyjnie, bez kompleksów objął w posiadanie nie tylko własne, chciałoby się powiedzieć – lokalne, dziedzictwo kulturowe Krakowa, ale sięgnął po dziedzictwo Polski – kraju nieistniejącego w jego czasie, oraz szerzej – dziedzictwo kulturowe współczesnego mu cywilizowanego świata, od antyku po współczesność. Tak postrzegany Wyspiański staje się artystą wciąż czekającym na uważnego odbiorcę, odważnego czytelnika, krytyka-wizjonera, którzy bez strachu odnajdą w jego twórczości nowe prawdy, nowe sensy – mówi pan dr hab. Łukasz Gaweł, zastępca dyrektora ds. Strategii, Rozwoju i Komunikacji.

Dodatkową atrakcją wystawy jest prezentowany po raz pierwszy, odtworzony z użyciem szkieł podobnych do wykorzystanych oryginalnie, witraż Apollo. System Kopernika. Rekonstrukcji zniszczonego podczas II wojny światowej i odbudowanego w latach 70. dzieła podjęła się krakowska Pracownia i Muzeum Witrażu.

W obrębie ekspozycji obrazowi towarzyszy słowo – nad wyborem umieszczonych na ścianach cytatów czuwała wybitna znawczyni twórczości Stanisława Wyspiańskiego, pani prof. Ewa Miodońska-Brookes.

Muzeum przygotowało także niezwykle interesujące publikacje towarzyszące wystawie. Ich listę otwiera katalog z około pięciuset barwnymi reprodukcjami, opracowany przez kuratorki wystawy Danutę Godyń i Magdalenę Laskowską. Biografia Stanisława Wyspiańskiego autorstwa Łukasza Gawła inicjuje nowy cykl wydawniczy MNK – książki popularnonaukowe. Natomiast dzięki współpracy Muzeum Narodowego w Krakowie oraz Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego po raz pierwszy ukażą się drukiem szkicowniki Stanisława Wyspiańskiego.

(MB)

Informacje dla zwiedzających:

Wyspiański

28 listopada 2017 – 20 stycznia 2019 roku

Gmach Główny, al. 3 Maja 1

poniedziałki: nieczynne, wtorek-sobota: godz. 10.00-18.00, niedziela: godz. 10.00-16.00

Bilet normalny: 20 zł

Bilet ulgowy: 10 zł

Bilet rodzinny (maks. 5 osób): 25 zł

Bilet grupowy normalny (min. 15 osób): 15 zł

Bilet grupowy ulgowy (min. 15 osób): 5 zł

Bilety uprawniają do wstępu do Domu Józefa Mehoffera w trakcie trwania wystawy Franciszek Wyspiański – krakowski rzeźbiarz.

Organizator: Muzeum Narodowe w Krakowie

Kuratorzy: Danuta Godyń, Magdalena Laskowska, koordynator: Aleksandra Kłaput, aranżacja: Bartosz Haduch – NArchitekTURA

fot. Mirosław Żak

*****

U stóp Wawelu miał ojciec pracownię – niemal wszystko, co przeciętny Polak wie o Franciszku Wyspiańskim, ojcu krakowskiego geniusza, wie z krótkiego wiersza jego syna. Ale co powstawało w tej pracowni? Gdzie można te dzieła zobaczyć? Dlaczego Stanisław Wyspiański pisze o niej w czasie przeszłym? Na wszystkie te pytania Muzeum Narodowe w Krakowie postara się odpowiedzieć, prezentując wystawę Franciszek Wyspiański – krakowski rzeźbiarz.

Ekspozycję można oglądać w Domu Józefa Mehoffera przy ulicy Krupniczej – jedynym miejscu, w którym rodzina Wyspiańskich przez dłuższy czas była naprawdę szczęśliwa. W roku 1866, na wiele lat przed tym, jak posiadłość trafiła do rodziny Mehofferów, zamieszkał w niej młody rzeźbiarz Franciszek Wyspiański. Poślubił córkę właściciela Mateusza Rogowskiego, Marię, a 15 stycznia 1869 roku przyszedł tu na świat ich syn Stanisław Wyspiański, a dwa lata później – jego brat Tadeusz.

Franciszek Wyspiański mieszkał z rodziną w domu Rogowskich do roku 1873, by przenieść się następnie do Domu Długosza przy ulicy Kanoniczej – opowiada kurator wystawy, pani Beata Studziżba-Kubalska. – To tam, „u stóp Wawelu”, stworzył pracownię, wspominaną później w wierszu syna „wielką izbę białą wysklepioną, / żyjącą figur zmarłych wielkim tłumem”. Dzięki ojcu Stanisław Wyspiański od najmłodszych lat obracał się w kręgu spraw związanych ze sztuką i pojęciem twórczości.

Niestety, kiedy Staś Wyspiański miał 6 lat, zmarł jego młodszy brat, rok później zaś – matka. Przybity rodzinnymi nieszczęściami Franciszek Wyspiański szukał zapomnienia w alkoholu. Wkrótce nie był już w stanie zajmować się synem, nad którym opiekę przejęła siostra matki – Joanna Stankiewiczowa. Niezdolny do pracy rzeźbiarz był zmuszony opuścić pracownię pod Wawelem. Pomieszkiwał u krewnych, ostatnie lata życia spędził w Domu dla Ubogich Ludwika i Anny Helclów, gdzie zmarł w 1901 roku.

Celem wystawy w Domu Józefa Mehoffera jest przypomnienie tragicznej postaci Franciszka Wyspiańskiego i próba umieszczenia jego biografii w kontekście historycznym. Był on związany z młodą krakowską inteligencją, z grupą „przedburzowców”, którzy w życiu kulturalnym ówczesnego Krakowa, w pierwszej połowie lat 60. XIX wieku, odegrali niezmiernie ważną, ożywczą rolę.

Zaprezentowane na wystawie fotografie, dokumenty i dzieła malarskie opowiadają o kolejnych fazach życiowej drogi Franciszka. Zobaczymy m.in. fotografię figury Matki Boskiej z Dzieciątkiem z roku 1867, związanej z domem przy Krupniczej w sposób szczególny – zgodnie ze wspomnieniami współczesnych jest ona bowiem rzeźbiarskim portretem Marii Rogowskiej. Specjalnie na tę wystawę wypożyczone zostały dwa pastelowe portrety Franciszka malowane przez Stanisława Wyspiańskiego w latach 1894/1895 oraz 1900.

Centralne miejsce ekspozycji zajmuje grupa dziewięciu rzeźb Franciszka Wyspiańskiego z różnych okresów twórczości. Zobaczymy m.in. medalion z popiersiem króla Zygmunta Starego z boku jego sarkofagu w katedrze na Wawelu, popiersie Jana Długosza i rzeźbiarski portret Jana Radziwońskiego.

(MB)

Informacje dla zwiedzających:

Franciszek Wyspiański – krakowski rzeźbiarz

28 listopada 2017 – 30 lipca 2018 roku

Dom Józefa Mehoffera, ul. Krupnicza 26

poniedziałki: nieczynne, wtorek-środa, piątek-niedziela: godz. 10.00-16.00, czwartek: godz. 10.00-18.00

Bilet normalny: 5 zł

Bilet ulgowy: 3 zł

Bilet rodzinny (maks. 5 osób): 10 zł

Bilet grupowy normalny (min. 15 osób): 3 zł / osoba

Bilet grupowy ulgowy (min. 15 osób): 2 zł /osoba

dzieci do 7 lat: wstęp bezpłatny

uczniowie i studenci do 26 lat oraz wykładowcy i doktoranci ASP: 1 zł

niedziela – wstęp wolny

Do obejrzenia wystawy upoważnia także bilet na wystawę Wyspiański w Gmachu Głównym.

Organizator: Muzeum Narodowe w Krakowie

Kurator: Beata Studziżba-Kubalska, aranżacja: Magdalena Bujak

fot. Mirosław Żak

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.