Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Konferencje i prelekcje » Kraków: Jacek Malczewski w Anatolii

30 maja – 17 sierpnia 2025 roku
Rysunki Jacka Malczewskiego z kolekcji Lanckorońskich (i nie tylko), które zobaczymy na ekspozycji w Zamku Królewskim na Wawelu, składają się na artystyczną kronikę wyprawy, w której szczególną rolę odgrywa hr. Karol Lanckoroński. Część prac – zwłaszcza tych o charakterze szkicowym – powstała zapewne w czasie trwania podróży w 1884 roku. Liczne noszą datę o rok późniejszą: artysta wykonywał je, odnosząc się do szkiców, kończył rozpoczęte prace lub wykorzystywał fotografie i na ich podstawie odtwarzał miejsca i sytuacje sprzed kilku miesięcy. Zanim powstała wawelska wystawa, dzieła Jacka Malczewskiego przeszły konserwację, która trwała od listopada 2024 roku. Kuratorką ekspozycji jest pani dr Joanna Winiewicz-Wolska – kustosz kierująca działem malarstwa w Zamku.
Wyprawa Jacka Malczewskiego i Karola Lanckorońskiego trwała ponad trzy miesiące. Pod datą 30 sierpnia 1884 roku Lanckoroński odnotował w diariuszu wyjazd koleją z Wiednia do Pesztu. Datę 4 grudnia nosi ostatnia, krótka notatka, spisana w drodze powrotnej na statku zmierzającym na Rodos. Celem ekspedycji była dokumentacja – rysunkowa, opisowa i fotograficzna – zabytków antycznych znajdujących się na terenie Pamfilii i Pizydii. Lanckoroński poznawał też sztukę, kulturę i obyczaje Imperium Osmańskiego, kontaktował się z mieszkańcami mijanych wiosek i miast, korzystał z protekcji miejscowych dygnitarzy oraz ochrony tureckich żandarmów.
Jacek Malczewski wszystko to skrzętnie dokumentował. Przedstawiał uczonych nie tylko przy pracy. Piórkiem i pędzlem notował scenki rodzajowe z codziennego życia członków ekspedycji, która była nie lada wyzwaniem logistycznym.
– Cieszymy się niezmiernie, że prace Jacka Malczewskiego, które powstały podczas wspomnianej wyprawy, możemy zaprezentować zwiedzającym na kameralnej wystawie w nieprzypadkowym czasie: nadchodzących wakacji; a więc podróży i planów związanych z wyjazdami. Przypominamy tym samym o jednej z najcenniejszych części kolekcji Zamku podarowanej przez prof. Karolinę Lanckorońską. Jacek Malczewski w Anatolii będzie doskonałą okazją do tego, by skonfrontować często żywe wspomnieniami współczesnej Turcji z dawniejszym, kulturowo-przyrodniczym wizerunkiem tego intrygującego obszaru – mówi pan prof. dr hab. Andrzej Betlej, dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu.
Pani dr Joanna Winiewicz-Wolska zwraca uwagę, że rysunki z wyprawy anatolijskiej składają się na interesującą zarówno pod względem artystycznym, jak i poznawczym kronikę podróży. Wzięli w niej udział wybitni uczeni niemieccy, austriaccy i polscy, a Jacek Malczewski stał się – nolens volens – jej kronikarzem. Jego rysunki i akwarele stanowią cenne uzupełnienie opublikowanego w roku 2015 dziennika Karola Lanckorońskiego, którego rękopis przechowuje Austriacka Biblioteka Narodowa (Österreichische Nationalbibliothek) w Wiedniu.
Pracę nad organizacją wystawy poprzedziły działania konserwatorskie. – Konserwacji zostały poddane 22 rysunki Malczewskiego. Zakres działań był bardzo szeroki: od konserwacji estetycznej, czyli oczyszczenie, naprawa uszkodzeń mechanicznych i niwelowanie deformacji, aż do pełnej konserwacji z zabiegami oczyszczania na sucho, usuwania starych napraw i taśm montażowych, kąpielami wodnymi, usuwaniem intensywnych zaplamień, uzupełnianiem ubytków i uszkodzeń masą papierową, scalaniem kolorystycznym – mówi pani Ewa Pietrzak, konserwatorka z Pracowni Konserwacji Papieru i Skóry.
Największe trudności podczas prowadzenia prac konserwatorskich wynikały z różnorodności techniki artystycznej i podłoża. – W związku z tym, że rysunki powstawały „w drodze”, w trudnych warunkach, artysta stosował różne techniki i materiały: akwarela, atrament, tusz, ołówek. Podłoże malarskie to oczywiście papier, ale o bardzo różnej gramaturze, rodzaju i jakości, co w proces przechowywania i transportowania, a następnie konserwacji ma ogromne znaczenie – podkreśla Ewa Pietrzak.
Po konserwacji wszystkie rysunki, które znalazły się na ekspozycji w liczbie 50 sztuk, zostały zamontowane w passe-partout z najwyższej jakości kartonów i zamontowane w ramy z szybami muzealnymi blokującymi w 99 procentach dostęp światła UV.
Warto podkreślić, że rysunki Jacka Malczewskiego stawiają wiele wyzwań dotyczących ich bezpiecznego eksponowania w przestrzeni zamku. – Prace powstały na XIX-wiecznym papierze maszynowym z celulozy i ścieru drzewnego, który ze względu na krótsze łańcuchy celulozy niż ma papier tradycyjny i wysoką zawartość ligniny jest znacznie bardziej narażony na procesy degradacji – utratę wytrzymałości mechanicznej i żółknięcie – zwraca uwagę pani Magdalena Soboń, kierownik Zespołu Prewencji.
Nie tylko podłoże papierowe wymaga odpowiedniej opieki konserwatorskiej. – Materiały, których użył artysta: akwarela, tusz, atrament, należą do najbardziej nietrwałych ze względu na ich wrażliwość na światło i ryzyko wyblaknięcia pigmentów. Prewencja konserwatorska na wystawie rysunków Jacka Malczewskiego obejmuje w szczególności troskę o odpowiedni poziom wilgotności względnej, od którego (w powiązaniu z temperaturą) zależy spowolnienie degradacji chemicznej celulozy, i o odpowiednio niską dawkę światła – zapewniającą długą trwałość barwników użytych przez artystę przy jednoczesnym umożliwieniu ich właściwego odbioru osobom zwiedzającym wystawę – wyjaśnia Magdalena Soboń.
Kuratorka wskazuje, że najciekawsze bodaj rysunki powstały w Koni, do której Lanckoroński i jego towarzysze przybyli 10 listopada. O 9.30 ujrzeliśmy równinę i oazy ogrodów. Nieco później z prawej strony miasto Konia z minaretami za gąszczem drzew, góry na północnym krańcu, oświetlone promieniami słońca – tak hrabia zanotował swoje pierwsze wrażenia.
Z pobytem w Koni łączy się też rysunek, na którym widzimy Felixa Luschana, Mariana Sokołowskiego i Karola Lanckorońskiego, szkicujących ruinę pałacu Kiliç Arslana, oraz tureckich chłopców, którzy z zaciekawieniem przyglądają się pracy grupki cudzoziemców.
Fotografie z podróży, które Malczewski wykorzystywał później do przywracania pamięci o wyprawie i tworzenia kolejnych rysunków, często opatrywał komentarzem na odwrocie. Jego notatki odnoszą się do przedstawianych miejsc oraz identyfikacji osób. Czasem jednak pamięć zawodziła i malarz notował na odwrocie: w drodze – gdzie?
Data 1885, która widnieje na wielu pracach, nie jest przypadkowa – w tym roku Karol Lanckoroński pokazał przywiezione z wyprawy anatolijskiej „trofea artystyczne” na wystawie w Austriackim Muzeum Sztuki i Przemysłu w Wiedniu. Wśród eksponatów były także liczne prace Jacka Malczewskiego. Przechowywane w wiedeńskim pałacu Lanckorońskich, skonfiskowane wraz z całą kolekcją w czasie II wojny światowej, odzyskane w 1947 roku i przechowywane w Instytucie Sikorskiego w Londynie, w 1994 roku zostały przez hr. Karolinę Lanckorońską podarowane do zbiorów Zamku Królewskiego na Wawelu.
W zbiorach Zamku znajduje się 228 rysunków i akwarel Jacka Malczewskiego związanych z rodziną Lanckorońskich. Zbiór ten składa się z dwóch części. Pierwsza to rysunki i akwarele związane z wyprawą archeologiczną Karola Lanckorońskiego do Pamfilii i Pizydii, druga część obejmuje prace dokumentujące rodzinne życie w Rozdole, majątku Lanckorońskich położonym na południe od Lwowa.
opracowanie: Urszula Wolak-Dudek
Zamek Królewski na Wawelu, Wawel 5