Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Konferencje i prelekcje » Gdańsk: Koncert Ólafura Arnaldsa

Koncert Ólafura Arnaldsa

Klub Żak

Ólafur Arnalds – For Now I Am Winter

28 listopada 2013 roku, godz. 20.00

Klub Żak, Aleja Grunwaldzka 195/197, Gdańsk

Listopadowy koncert Ólafura Arnaldsa w Żaku jest prologiem do styczniowych Dni Muzyki Nowej 2014.

Ólafur Arnalds — pochodzący z Islandii, dwudziestosiedmioletni muzyk, jest jednym z głównych towarów eksportowych tego kraju. Umiejętnie łączy neoklasyczny styl z odrobiną elektroniki, ambientowym brzmieniem i minimalizmem, co buduje specyficzny nastrój, towarzyszący jego muzyce. Ólafur zaczynał jednak w zespołach o zupełnie innym stylu muzycznym — był perkusistą w metalowych i hardcore’owych grupach. Swój pierwszy album wydał w 2007 roku. Rok później ruszył już w trasę z zespołem Sigur Rós. Ostatnio coraz aktywniej działa także w obszarze muzyki filmowej. Skomponował ścieżkę dźwiękową do takich filmów jak Kolejny szczęśliwy dzień oraz Igrzyska śmierci. W Żaku wystąpi z materiałem z najnowszej płyty For Now I Am Winter.

„For Now I Am Winter” to piękny album, który po raz kolejny udowadnia wyjątkowość islandzkiej muzyki, a także niezwykłą wrażliwość Ólafura oraz jego artystyczny kunszt. Każdy utwór jest dopracowany w najmniejszym detalu, każda nuta brzmi idealnie, na krążku panuje swoista harmonia. Z kolei przekazywane za pomocą dźwięków emocje, uczucia i inspiracje mogłyby śmiało tworzyć tło dla filmowych opowieści. Na krążku znalazło się dwanaście nastrojowych kompozycji, w których nie zabrakło charakterystycznych dla muzyki Ólafura elementów, czyli pianina i instrumentów smyczkowych. Ich brzmienie, w połączeniu z łagodną elektroniką, stopniowo buduje napięcie, dając wrażenie, że wsłuchujemy się w opowiadaną przez artystę historię. W taki sposób można odebrać każdy utwór z osobna, jak i cały album. Przejścia pomiędzy utworami są bardzo płynne i odnosi się wrażenie, jakby każdy kolejny kawałek wynikał z poprzedniego. [Magda Rogóż | „Music Is”]

Po majowym koncercie w Poznaniu Bartłomiej Krawczyk na natemat.pl pisał: rdzeń muzyki Ólafura Arnaldsa doskonale wyeksponowany na żywo w Poznaniu pozostaje niezmienny — romantyczne i melancholijne partie skrzypcowe stapiające się z delikatnymi interwałami pianina, do tego delikatna poświata elektronicznych beatów. Wszystko w duchu neo-klasycznego minimalizmu, urzekającej prostoty — szczególnie odczuwanej w trakcie odsłuchu przestrzennych kompozycji na pianino. Dużo w muzyce Islandczyka piękna, zniewalającej melancholii; widownia zgromadzona na sali słucha koncertu w całkowitym skupieniu pozwalając sobie na żywiołowy aplauz jedynie w trakcie przerw między utworami. Z wielkim zachwytem wysłuchuję fantastycznych „Only the Winds” i „This Place Was A Shelter” z najnowszej płyty. Ólafur łapie doskonały kontakt z publicznością, przekomarza się z nią, próbuje mówić po polsku. Opowiada historię utworu „Poland”, który powstał pod wpływem wypitej w tour-autobusie wódki w trakcie podróży przez Polskę. Kończy opowieść stwierdzeniem, że nie tylko ból rozstania skłania artystów do tworzenia smutnych kompozycji, kac również. (…) Po wyjściu z klubu mam wrażenie, że muzyka potrafi poruszyć głębiej niż jakiekolwiek słowa…

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.