Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Konferencje i prelekcje » Kraków: Lekka muza

Lekka muza

Galeria Zderzak

Archiwum Galerii Zderzak zaprasza każdego, komu miła jest mowa ojczysta, na dziewiąty wieczór u źródeł, z czytaniem literatury staropolskiej i refleksją o naprawie polszczyzny.

Lekka muza

14 sierpnia 2026 roku o godz. 18.00. Wstęp wolny.

Mimozami jesień się zaczyna (Julian Tuwim)

Zajmując się literaturą wysokich lotów i polszczyzną, która chwyta za ucho i serce, gdyż piękna jest nieraz oszałamiająco, nie tracimy przecież z oczu ewolucji języka. W XX-wieku już turboewolucji, której świadectwem w dziedzinie literatury są utwory rytmiczne, potoczyste i zgiełkliwe kakofonią życia miejskiego. Kilka z nich czytaliśmy w zeszły piątek na wieczorze żydowskich wirtuozów. Przemiany języka zwiększyły prędkość i amplitudę drgań bliżej połowy tamtego wieku, z tym większą uwagą słuchaliśmy Odysei Józefa Wittlina, poety przejrzyście nowoczesnego, który nigdy nie wyrzekł się marzenia młodości, jakim był przekład z greki Homera językiem archaizowanym, nabożnym. Stary Wittlin uważał, że ta archaizacja służyła unowocześnianiu języka literackiego, i miał świętą rację! Dodajmy: archaizacja i prymitywizacja.

I lilie na bagnie drżą przed melioracją. (Lec)

Rozwijające się błyskawicznie rynki mass-mediów, likwidowany szybko analfabetyzm upominały się o wyroby dla prostaków, których dopiero co nauczono mówić po polsku, a nie po nasemu. Dzisiejsze „doktory na uwu, profesory na ujocie, adiunktki na usiu” to traumatyczne potomstwo owych analfabetów, wobec których zastosowano brutalny przymus edukacyjny, by przysposobić ich do pracy w przemyśle i czytania instrukcji obsługi maszyn. Stąd, jeśli w Polskim Radio pod koniec lat 30. inscenizowano w programie kulturalnym Miguela Mañarę Oskara Miłosza w tłumaczeniu Bronisławy Ostrowskiej, był to jedynie listek figowy masowej propagandy i postępującej homogenizacji języka. Na tle tych dążeń zaczęli się pojawiać nowocześni „herosi kulturowi”, rzecz wcześniej nieznana. Są to kreatury zaludniające umysły mas i tych intelektualistów, którzy aspirują do bycia Kubusiami.

Mimozami jesień się zaczyna…

Tworzenie się rynków masowych i wielkie migracje zwiastują jesień dawnej, żubrowej polszczyzny, którą przypominamy w Zderzaku po dwunastokroć… i będziemy przypominali, póki żywota starczy. To także schyłek dawnej elegancji języka i wymowy, której ściubnęliśmy, czytając na głos fragmencik Księcia Józefa Poniatowskiego prof. Szymona Askenazego, przedstawiciela lwowskiej szkoły historycznej, zasłużonego dla niepodległości Ojczyzny. Jeśli dziś nie klękamy na ziemi, by posypać głowy popiołem, to ratuje nas jedna rzecz, dość ciekawa. Wciąż nucimy pod nosem piosenkę Czesława Niemena do słów wiersza Wspomnienie Pana Juliana. A za nią inne piosenki innych śpiewaków do słów innych jeszcze poetów i poetek. Lekka Muza massmediów Polski Ludowej to istny fenomen! Cudowna polszczyzna, doskonała artykulacja, piękne melodie, mnóstwo radości. Fenomenowi temu poświęcimy wieczór dziewiąty.

Zapraszamy do źródeł!

U źródeł (program)

Francesco Curradi, „Portret młodej damy z książką” (fragment), olej na płótnie, 86 × 66 cm, Florencja, lata 30. XVII w., Kolekcja Zderzaka

R.S.V.P. Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie lub mailowo.

Galeria jest czynna od wtorku do soboty w godzinach 12.00–17.00. Zapraszamy po telefonicznym umówieniu wizyty.

Galeria Zderzak, aleja Juliusza Słowackiego 58/10, Kraków, tel. 12 257 56 34

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2026 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.