Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Konferencje i prelekcje » Kraków: Oko malarza. Tadeusz Kuntze (1727–1793)

Oko malarza. Tadeusz Kuntze (1727–1793)

Zamek Królewski na Wawelu

Oko malarza. Tadeusz Kuntze (1727–1793)

Zamek Królewski na Wawelu zaprasza na największą w historii wystawę tego twórcy.

29 listopada 2024 – 2 marca 2025 roku

Jego imponujące dzieła zdobią m.in. rzymskie kościoły pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika, św. Łucji della Tinta, wnętrza Pałacu Bonaparte czy Willi Borghese oraz liczne kościoły w Lacjum. Stanowią dowód wszechstronności artysty, który z taką samą wprawą wykonywał zarówno obrazy sztalugowe oraz malowidła monumentalne, jak i niewielkie elementy dekoracyjne. Zamek Królewski na Wawelu przedstawia twórczość Tadeusza Kuntzego – jednego z najbardziej znaczących malarzy  pracujących dla polskich zleceniodawców w drugiej połowie XVIII wieku. Oko malarza. Tadeusz Kuntze (1727–1793) to trzecia wystawa na Wawelu z cyklu studyjnych ekspozycji odkrywających nieznane lub mało znane oblicze sztuki w Rzeczypospolitej, po prezentacjach dorobku Andrzeja Radwańskiego (2021) oraz Jakuba Mertensa (2023).

Wystawa ukazuje nam, że mamy do czynienia z artystą wszechstronnym, tworzącym dzieła różnorodne,  pracującym na zlecenia najbardziej znaczących mecenasów Rzeczypospolitej, a co istotne, obdarzonym również wyjątkową wrażliwością „reporterską”, o czym możemy się przekonać, oglądając na wystawie szkice rzymskie. Warto podkreślić, że to ich pierwszy publiczny pokaz – mówi pan prof. dr hab. Andrzej Betlej, dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu.

Ekspozycja jest także pierwszą tak wielką wystawą poświęconą temu twórcy. Kuratorki położyły w niej nacisk na ukazanie warsztatu artystycznego Kuntzego. Wśród prezentowanych dzieł znalazły się zarówno jego prace malarskie, jak i rysunki oraz gwasze, które przybliżą publiczności sposób wykonywania przez niego dzieł i wprowadzają do zagadnień związanych z praktyką malarską artystów, którzy edukację odbywali w Wiecznym Mieście.

Autoportret

Urodzony w 1727 roku w Zielonej Górze malarz został objęty opieką przez biskupa Andrzeja Stanisława Kostkę Załuskiego, który wysłał go do Rzymu, gdzie młodzieniec pobierał nauki w Akademii Francuskiej, pracowni malarza Ludwika Mazzantiego oraz Szkole Aktu na Kapitolu. Przyjmuje się, że artysta powrócił do Krakowa ok. 1757 roku, by zaledwie dwa lata później, po śmierci dobroczyńcy, już na stałe opuścić Rzeczpospolitą. Zarówno podczas pobytu w kraju, jak i w trakcie nauki oraz pracy w Rzymie Kuntze wykonał wiele dzieł malarskich i rysunkowych, z których jedynie mała część znajduje się w Polsce, a zdecydowana większość zdobi kościoły Lacjum.

Tytułowe „oko malarza”, jak podkreślają kuratorki, panie Natalia Koziara-Ochęduszko i Katarzyna Chrzanowska, ma nas poprowadzić przez inspiracje, które artysta czerpał z otaczającego świata – życia mieszkańców Rzymu, a także nowej sztuki rokokowej i klasycystycznej.

Ekspozycję otwiera rysunkowy autoportret artysty, zestawiony z fotografią zaginionego gwaszu, który powstał na podstawie tego właśnie rysunku. Zestawienie to sygnalizuje już na wstępie najważniejszy problem poruszony na wystawie, czyli przenikanie się technik w praktyce warsztatowej mistrza – mówi pani Natalia Koziara-Ochęduszko, współkuratorka ekspozycji, kustosz Zamku Królewskiego na Wawelu i kierownik Działu Badań Dziejów Wawelu.

Zwiedzając wystawę, poznamy prace związane z nauką i pierwszym pobytem Kuntzego w Rzymie – głównie dzieła malarskie, portrety i kompozycje alegoryczne. Przybliżą sposób kształcenia młodych artystów w Wiecznym Mieście w XVIII wieku. Nauka w akademii opierała się wówczas na rysowaniu rzeźb i nagich modeli oraz kopiowaniu wybitnych dzieł malarstwa.

Reporterskie wędrówki po XVIII-wiecznym Rzymie

Największą część eksponowanych obiektów stanowią rysunki i gwasze pokazujące życie arystokracji i wyższego duchowieństwa – m.in. dam i dostojników spotykających się w ogrodach Willi Borghese i podczas przyjęć organizowanych w pałacach. Są również dzieła prezentujące codzienność biedniejszych mieszkańców Rzymu i rolników z Gór Albańskich: sprzedawców warzyw i owoców, kobiet w strojach regionalnych, golibrody czy uczestników rzymskiego karnawału na Via del Corso. – Za ich pośrednictwem, niczym okiem malarza, śledzimy jego rzymskie wędrówki. Obiekty stanowią dowód wręcz reporterskiego spojrzenia na otaczający artystę świat – mówi pani Katarzyna Chrzanowska, współkuratorka, historyczka sztuki związana z Instytutem Sztuki PAN.

Na szczególną uwagę zasługują dzieła religijne Kuntzego: obrazy, modella i rysunki. Odbiorcy staną przed interesującymi dziełami koncepcyjnymi. – Wyjątkowe w tym kontekście jest modello „Rozmnożenie chleba i ryb”, a także zestawienie przedstawień „Cud św. Jana Kantego”. Prezentacja pierwszego z tych dzieł da możliwość zapoznania się z jednym z etapów przygotowawczych do wykonania przedstawiającego tę scenę malowidła na ścianie refektarza klasztoru Augustianów w Genazzano. Zestawienie w bezpośrednim sąsiedztwie dwóch płócien ukazujących ten sam temat – epizod z żywota krakowskiego świętego profesora – podkreśli występujące w twórczości Kuntzego zjawisko powtarzania tych samych kompozycji w kolejnych dziełach. Malarz wprowadzał niekiedy jedynie niewielkie zmiany, dostosowując obrazy do konkretnych wymagań zleceniodawców – dodaje pani Katarzyna Chrzanowska.

Oko malarza. Tadeusz Kuntze (1727–1793)

W warsztacie mistrza

Kuratorki postanowiły również zgłębić wątek zaginionych gwaszy Tadeusza Kuntzego – wykonanych w Rzymie, a utrwalonych na fotografiach z kolekcji hr. Aleksandra Szeptyckiego w Łabuniach. Kolekcja ta, do której należała większość gwaszy prezentowanych na wystawie, obejmowała barwne prace uwieczniające sceny z życia różnych grup mieszkańców Wiecznego Miasta oraz okolicznych terenów. Wśród nich na szczególną uwagę zasługują dzieła oparte na szkicach i rysunkach tuszem prezentowanych w ramach wystawy. – Widz zyska możliwość prześledzenia procesu wypracowywania kompozycji przez Kuntzego, począwszy od szkiców ołówkiem, niekiedy przedstawiających kilka wariantów danego elementu, przez podkreślenie finalnego układu sceny pociągnięciami tuszu, aż po jej przedstawienie w malarskiej technice gwaszu – opisuje Katarzyna Chrzanowska.

Zwiedzając wystawę, odniesiemy wrażenie przebywania w warsztacie wybitnego malarza. Kuratorki nie tylko przybliżają nabywane przez niego umiejętności, ale też przedstawiają niezwykle interesującą ewolucję procesu twórczego, widoczną w prezentowanych dziełach sztuki. – Najważniejsze w tym kontekście pozostaje traktowanie przez Kuntzego rysunku jako punktu wyjścia do innych realizacji, wykonywanych już w pracowni malarza – podkreśla Natalia Koziara-Ochęduszko.

opracowanie: Urszula Wolak-Dudek

Zamek Królewski na Wawelu, Wawel 5, Kraków

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2026 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.