Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Konferencje i prelekcje » Kraków: Poeci metafizyczni

Poeci metafizyczni

Galeria Zderzak

Archiwum Galerii Zderzak zaprasza każdego, komu miła jest mowa ojczysta, na trzeci wieczór u źródeł, z czytaniem literatury staropolskiej i refleksją o naprawie polszczyzny.

Poeci metafizyczni

Mikołaj Sęp-Szarzyński (XVI w.), Sebastian Grabowiecki (XVI w.), Stanisław Grochowski (XVI w.), Kasper Twardowski (XVII w.), Adam Mickiewicz (XIX w.), Bronisława Ostrowska (XX w.), Oskar Miłosz (XX w.).

26 czerwca 2026 roku o godz. 18.00. Wstęp wolny.

Kiedy Czesław Miłosz w swojej Historii literatury polskiej (wyd. pol. 1993) pisze o „przejrzystości” polszczyzny Jana Kochanowskiego, to „przejrzystość” jest pojęciem metafizycznym. Można je rozwinąć w tym kierunku, że językiem ojczystym jakby oddychamy, oddychanie zaś to wdech i wydech konieczny dla ożywienia ciała i wszystkich członków. „Wydech” to wszystko, co nagromadzone w tradycji i codziennej użyteczności języka, „wdech” jest tym, co przyswajamy, by język uczynić bardziej operatywnym, w tym zapożyczenia od obcych. Między wdechem i wydechem musi istnieć równowaga, gdyż inaczej prędko nastąpiłaby zapaść serca.

Jednak „przejrzystość” zawiera coś ponadto, z innej talii, niż porównanie pneumatyczne, na którym kabalista Izaak Luria oparł teorię cimkum. Czystość powietrza i miarowe oświetlenie sprzyjają dalekim widokom. Przejrzystość pozwala więc widzieć rzeczy jasno, również te, które dotąd widzeniu uchodziły. Dlatego pisze Petrarka o przyjacielu, malarzu Szymonie Martinim:

Ale Simone był chyba w Raju,

tam ją zobaczył, rzucił szkic na papier,

nim zstąpił ku nam, w rejony światła i cienia.

Szymon zobaczył Laurę, ukochaną poety, w Raju, gdyż tylko tam panuje przejrzystość krystaliczna, wydobywająca się ze źródła miłości, jakim jest Stwórca Wszechrzeczy. Sieneński Mistrz, rozumny i praktyczny, wykorzystał chwilę natchnienia, szkicując błyskawicznie sylwetkę dziewczyny. Był to portret jej duszy, gdyż od dawna nie żyła. Potem wrócił w rejony światła i cienia, ku nam, żyjącym i cierpiącym w świecie materialnym. Obyło się bez proszków.

Francesco Curradi, „Portret młodej damy z książką” (fragment), olej na płótnie, 86 × 66 cm, Florencja, lata 30. XVII w., Kolekcja Zderzaka

Poeci metafizyczni żyją tylko w rejonach światła i cienia. Światło i cień są wdechem i wydechem ich poezji. Toczą one ze sobą walkę, która oddech wzmaga bądź przerywa, walkę bratobójczą. Staropolscy poeci wznoszą się ku szczytom doskonałości języka, cierpiąc i tęskniąc do przejrzystości zupełnej, do hymnów Palestriny i Kochanowskiego. Będziemy czytać ich wiersze na głos, biorąc udział w dramacie ich wędrówki. Polszczyzna iskrzy pięknem w tym błądzeniu, które nigdy nie znajduje ukojenia, jakiego doznawał optymista x. Maciej Kazimierz Sarbiewski SJ u źródełka Sony. Iskrzenie owo jest jak race w ciemnościach, zapalające się i rozpadające wieloma kolorami, iluzoryczne i zachwycające, jest jak światła błądzące, ogniki św. Elma zwiastujące żeglarzom nieszczęście.

Pełno nas, a jakby nikogo nie było…

Przejrzystość metafizyczna cechuje wiersze Bronisławy Ostrowskiej. Szczególnie widoczna w bajkach dla dzieci ‒ właściwość, której nie znajdujemy u innych wielkich twórców tego gatunku w polszczyźnie. Słowo poetki posiada sprawność, godność i sprawczość, cechę wiodącą do korzenia bytu.

Mógłby ktoś zapytać, czego chce polszczyzna od Oskara Miłosza, który Polski się wyrzekł. To zagadka związana z pojęciem grawitacji. Wyobraźmy sobie język ojczysty jako planetę. Ile wysiłku trzeba włożyć, ile energii zużyć, aby pokonać jej przyciąganie. Lecz nawet jeśli się to uczyni z pomocą innej planety większej, na przykład francuszczyzny, nawet jeśli się przyjmie inną ojczyznę z wyboru, polegając na pańskim fiu-bździu, nawet jeśli się zaszyje pośród obcych i wybieli zgrzebłem Hermesa, ciążenie owo nigdy do szczętu nie zanika. Mowy dzieciństwa nie można sprzedać jak lasów nad Dnieprem. Komu nie wystarcza przylgnięcie do piersi Chrystusa, a kombinacyami pragnie przeniknąć dzieło stworzenia ‒ bezdenne w każdym wymiarze ‒ ten wystawia siebie na szaleństwo.

Zapraszamy do źródeł!

R.S.V.P. Prosimy o potwierdzenie obecności telefonicznie lub mailowo.

Galeria jest czynna od wtorku do soboty w godzinach 12.00–17.00. Zapraszamy po telefonicznym umówieniu wizyty.

Galeria Zderzak, aleja Juliusza Słowackiego 58/10, Kraków, tel. 12 257 56 34

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2026 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.