Jesteś tutaj: Publicystyka » Inni publicyści » Adam Tomasz Witczak: Pięć łez kryształu

Pięć łez kryształu

Adam Tomasz Witczak

Gdyby słowo poczciwość nie istniało w słowniku, należałoby je wymyślić, aby za jego pomocą określić muzykę Dissonant Elephant.

To, co najbardziej zadziwia w większości nagrań Mateusza Broquerie (a także w twórczości jego dobrego kompana, Teodoryka Jolifa, stojącego za Lonsai Maïkov), to swego rodzaju naiwność i… poczciwość, tak właśnie – które to cechy nie przystają do muzyki nominalnie wywodzącej się gdzieś z obszarów neofolku, postindustrialu i dark ambientu.

Ale przecież tak naprawdę 5 larmes de cristal orbituje daleko od tych rejonów. Ewolucja zaprowadziła artystę do czegoś, co moglibyśmy roboczo nazwać „gotyckim lounge” albo „easy listening z nutą czarnego romantyzmu”. Istotnie, kompozycje Dissonant Elephant – rozpisane na gitarę (z przesterem i bez), fortepian, syntezatorowe smyczki i bębny z komputera – to jakby mieszanka pełnego zadumy dark folku, leniwego ambientu, smętnego popu, okruchów post-rocka i czegoś, co przywołuje na myśl filmową muzykę tła. Taką, jaką moglibyśmy usłyszeć w niektórych romansach czy melodramatach…

Łzawe i nostalgiczne to wszystko, ale zarazem ciepłe i łagodne. Oraz trochę nieporadne. Co prawda Broquerie jest dobrym gitarzystą, jego aranżacje też nie są banalne, ale i tak łatwo wyczuć w brzmieniu ową ostatnią z wymienionych cech. Trudno to opisać, a jednak: coś podobnego dotyczyło np. wspólnego albumu Dissonant Elephant i Lonsai Maïkov pt. „Thee Darkening Ov Powers”. Ktoś złośliwy mógłby rzec, że brzmienie instrumentów pobrzmiewa sztucznością, a do tego ta infantylna chwilami słodycz melodii…

Ale nie. W porządku. To tak ma być. Uwierzcie mi. To właśnie urok tej muzyki. Żadnego mroku na siłę, żadnego zła z krypty czy udawania wagnerowskiej orkiestry dla ubogich słuchem. To co innego: melancholia splątanych solówek, rozlewających się w morzu lirycznego akompaniamentu urokliwych klawiszy i ambientaliów. Trzeba po prostu to polubić. A zresztą, są tu i momenty większego napięcia, gdy muzyka nieoczekiwanie ujawnia ukryty pazur. Sprawdźcie.

DISSONANT ELEPHANT – „5 larmes de cristal”, Ganesha Recs 2015

1. Усопшие, 2. 5 larmes de cristal, 3. Building castles, 4. Журавли, 5. A John

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.