Jesteś tutaj: Publicystyka » Adrian Nikiel » Potęga duńskiego smaku

Potęga duńskiego smaku

Adrian Nikiel

Architekturę tworzą zwykli ludzie dla zwykłych ludzi, a zatem powinna być łatwo zrozumiała dla wszystkich. (str. 17)

Zamki, pałace, mauzolea, kościoły, muzea, wielkie założenia architektoniczne i ogrodowe – po wiekach to one w dużej mierze decydują o tym, jaki obraz władcy, inicjatora budowy, zostanie w pamięci potomnych. Budowniczy, nawet pozbawiony szczęścia w polityce lub, co gorsza, ze skłonnościami do tyranii, zyskuje dodatkowe „punkty”, gdy jest kojarzony z mitotwórczymi miejscami dominującymi w przestrzeni i organizującymi narodową wyobraźnię. Z drugiej strony – o czym przypomina omawiana publikacja – rzeczywisty twórca obiektu, czyli architekt, bardzo często pozostaje szerzej nieznany. Tym bardziej bywa zapomniany, im bliższe codziennemu doświadczeniu odbiorców są efekty jego pracy, postrzegane jako coś w skali ludzkiego życia istniejącego „od zawsze”. Rzadko przecież zastanawiamy się nad tym, kto zaprojektował osiedla i domy mieszkalne stanu trzeciego, ulice czy obiekty użyteczności publicznej. A jednak to ci nieznani twórcy współdecydują o jakości życia.

Dlaczego tak jest? Co sprawia, że czasami uznanie dla dokonań na polu architektury i innych dziedzin sztuki może być ważniejsze od oceny innych osiągnięć? Od podstaw językiem zrozumiałym dla „profanów” wyjaśnia to słynny duński architekt i urbanista Steen Eiler Rasmussen (1898-1990). Odczuwanie architektury ukazało się w języku duńskim w 1957 roku, wydanie anglojęzyczne dwa lata później – warto podkreślić datę, bo dzieło to jest również świadectwem epoki, napisanym w interludium między kolejnymi fazami rewolucji, w epoce powojennego szybkiego rozwoju gospodarczego Zachodu, w królestwie, którego bezcenne zabytki szczęśliwie przetrwały II wojnę światową. Rasmussen był profesorem kopenhaskiej Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych – przymiotnik „Królewskiej” wydaje się nie bez znaczenia dla niespiesznie rozwijającego się wykładu, jego znakomitego, prostego stylu (autor był także poetą) i elegancji podkreślonej piękną oprawą edytorską polskiego wydania. Wzniosłe dzieła powstają w monarchii.

Odczuwanie architektury zachęca, by odbierać ją i próbować zrozumieć, angażując nie tylko wzrok i zaczynając obserwację już od poziomu chodnika (jego powierzchnia na pierwszy rzut oka może być postrzegana jako bardziej lub mniej przyjazna użytkownikowi). Na kształt, odbiór i ostateczną ocenę budowli oraz jej otoczenia wpływają bowiem: bryła (i świadome wykorzystanie pustki), kolor (przez wieki m.in. podkreślający podziały stanowe) i światło, skala i proporcje, rytm (czyli porządek – naturalny lub uroczysty), faktura materiałów, a także dźwięk. Współzależności ważne dla percepcji miejskich i wiejskich przestrzeni są istotne także dla estetycznej oceny innych przedmiotów, z którymi codziennie mamy do czynienia.

Ten wykład sztuki pięknej i użytkowej, jaką jest architektura, może aspirować do miana studium idealnego czy przynajmniej kompletnego, gdyż opowieść zaczyna się od objaśnienia zagadnień podstawowych i wychodzi wręcz od doświadczeń dziecka poznającego najbliższe otoczenie – bez nadmiaru specjalistycznych terminów, demonstrowania przewagi wykładowcy nad laikiem i (co najważniejsze) nie powodując znużenia. Profesor Rasmussen sprawia, że czytelnik bez podbudowy akademickiej może stać się miłośnikiem architektury dostrzegającym zarówno harmonię całości, jak i znaczenie detali, a także rozumiejącym decydujące o nich reguły (np. złoty podział). Zainteresowani podróżami natomiast upewnią się, że podczas turystycznych wypadów lepiej zobaczyć mniej, ale bliżej, aby poznać i zapamiętać nie tylko przywołany z encyklopedii styl architektoniczny mijanych budynków. Po uważnej lekturze podręcznika inaczej już widzi się otoczenie, „skanując” je wzrokiem w poszukiwaniu zestawionych przez prof. Rasmussena kontrastów: miękkiego i twardego, ciężkiego i lekkiego, luzu i napięcia. Autor wykazuje, że w ten sam sposób można analizować zarówno szacowne zabytki, jak i dokonania współczesnych architektów – i czerpać z tego przyjemność.

Ważną częścią xiążki są liczne zdjęcia, plany i inne ilustracje – czarno-białe, nieco staroświeckie w swoim uroku, wyraźnie sprzed epoki fotografii cyfrowej. Na wyrazy uznania zasługuje strona graficzna wydawnictwa, już od okładki i papieru doskonale dopasowana do charakteru wykładu. Lekturę przekładu stworzonego przez panią Barbarę Gadomską uprzyjemniają format tomu, czcionka i dużo tzw. światła na każdej stronie. Pod palcami czuje się solidność. Zdaje się, że radość tworzenia, wokół której budowana była opowieść prof. Rasmussena, wniknęła głęboko w duszę pana Przemysława Dębowskiego, odpowiedzialnego za przygotowanie polskiej edycji. I można tylko żałować, iż Autor nie postawi tego dzieła na własnej półce.

Steen Eiler Rasmussen, Odczuwanie architektury, tłum. Barbara Gadomska, wyd. Karakter, Kraków 2015, str. 279.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2009 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.