Jesteś tutaj: Publicystyka » Adrian Nikiel » Święto niepodległości Polski AD 2020 — przemówienie

Święto niepodległości Polski AD 2020 — przemówienie

Adrian Nikiel

Szanowni Państwo,

Dziękuję za zaproszenie na uroczystość w zapomniane przez wielu święto Niepodległości Polski. Od ponad trzydziestu lat mam zaszczyt reprezentować obóz legitymistyczny, którego instytucjonalną emanacją są Organizacja Monarchistów Polskich oraz Portal Legitymistyczny. Po trzech dekadach walki o restaurację monarchii w naszej Ojczyźnie pragnę podzielić się z Państwem kilkoma krótkimi przemyśleniami na temat rodzimego rojalizmu i jego fundamentów ideowych.

Spotykamy się 7 października, czcimy wielką chwilę z narodowej przeszłości, lecz przed nami jest kolejne święto, w tym roku przypadające na 25 października – ustanowione przez papieża Piusa XI święto Chrystusa Króla. W rocznicę manifestu Rady Regencyjnej popatrzmy zatem w przyszłość. Nie można zrozumieć, nie można interpretować Niepodległości Polski, w jej świątecznym i codziennym wydaniu, bez uwzględnienia przesłania ideowego, które zawarte jest w słowach: Chrystus Król.

Prawdziwa wolność, prawdziwa niepodległość są możliwe tylko pod berłem naszego Pana Jezusa Chrystusa. Aby restauracja doszła do skutku, musimy zatem rozpoznać w Nim źródło wszelkiej prawowitej władzy. Przez Niego panują królowie. Oznacza to, że władca i rząd, którzy odrzucili prawo Boże, którzy bardziej liczą się z bożkiem opinii publicznej niż z Dekalogiem, są zapewne władzą legalną, przynajmniej w większości wypadków, kiedy przestrzegane są procedury zapisane w aktach prawnych, ale nie są władzą prawowitą. W niektórych przypadkach, tam gdzie zachowano porządek sukcesji, można stwierdzić, że ich prawowitość jest ułomna: nawet jeśli zachowali prawowitość pochodzenia, utracili prawowitość celu.

Ostatecznym celem legitymistycznego ładu jest zbawienie poddanych. Monarcha, na którego czekamy, musi być wikariuszem Chrystusa, porucznikiem Boga, pontifexem łączącym hierarchię Królestwa Niebieskiego i powierzone mu państwo. Oczekujemy, mówiąc wprost, że będzie tradycjonalistą katolickim, który zachowuje się konsekwentnie i jednoznacznie, bez wahań i kompromisów odrzuca modernizm oraz inne herezje. Powinniśmy nosić w sercach słowa papieża Piusa IX, to nieustannie ważne ostrzeżenie: Polacy szukają Polski, a nie szukają Królestwa Bożego, dlatego nie mają Polski. Bez względu na to, kto będzie królem, kto i kiedy założy nową polską dynastię, musi o tym pamiętać. Najpierw Królestwo Boże, a wszystko, czego potrzebuje Polska, będzie nam dodane.

***

Jakie zatem zadania stoją przed polskimi monarchistami w XXI wieku? Czy są jakieś kwestie specyficzne dla legitymistów we Wrocławiu, odwołujące się do genius loci?

Szanowni Państwo,

Stoimy w miejscu szczególnym – pod pomnikiem króla Bolesława Chrobrego. Siedemdziesiąt pięć lat temu znajdował się tu pomnik króla Prus Wilhelma I. W wyniku starcia dwóch totalitaryzmów w Festung Breslau i celowej dewastacji po roku 1945 wiele obiektów, które wspaniale układałyby się w szlak xiążęco-królewsko-cesarski przez Wrocław, zniknęło z powierzchni ziemi. Sowieccy pachołkowie, komuniści, pod pozorem repolonizacji Wrocławia i Śląska zacierali ślady monarchii w tej krainie, która była perłą w koronie kilku państw. Kilka stuleci z dziejów naszej małej ojczyzny zostało obłożonych surową cenzurą. W popularnym wykładzie dostępnym w tzw. Polsce Ludowej historia Wrocławia od XIV wieku znikała w niebycie, aby wyłonić się z niego w roku 1945. Wciąż musimy zapełniać białe plamy.

Dlatego z całą mocą pragnę podkreślić, że jako świadomi rojaliści nie możemy ograniczyć się jedynie do kultywowania tradycji rodzimej monarchii. Parafrazując słowa Leszka Gembarzewskiego – nie jest bowiem prawdziwym rojalistą ten, kto chciałby wprowadzić monarchię u siebie, ale po drugiej stronie granicy akceptuje reżimy republikańskie. Również po to, aby lepiej zrozumieć miejsce, w którym żyjemy, będące – nie waham się tego stwierdzić – stolicą współczesnego polskiego monarchizmu, powinniśmy także poznawać historię i coraz lepiej rozumieć idee monarchistyczne i ustrój krajów Korony Świętego Wacława, Królestwa Prus czy innych części Świętego Cesarstwa. Poznawać, co nas łączy i co dzieli z monarchistami zza Odry i zza Sudetów.

Ktoś, kto nie jest legitymistą, może pytać, dlaczego to jest ważne. Wrocław to miejsce szczególne, gdyż był stolicą senioralnej gałęzi Piastów, która w linii męskiej wygasła w XVIII wieku. Jednak jej potomkowie wciąż żyją: po kądzieli królewski szczep piastowy przetrwał wśród niemieckojęzycznej arystokracji, m.in. wśród xiążąt raciborskich, wśród Schaffgotschów, Hochbergów, a także w Królewskim Domu Saskim i wśród królów pruskich. Wrocław był już jednym z dwóch równorzędnych centrów Korony Świętego Wacława, był również jedną z trzech stolic Królestwa Prus. Dziś jest także naturalnym punktem odniesienia, partnerem do współpracy dla najbardziej polskiego miasta po drugiej stronie Nysy Łużyckiej – Drezna, pełnego świadectw naszej narodowej dumy.

Wierzę, że z Wrocławia, spod pomnika króla Bolesława Chrobrego wyjdzie iskra, która doprowadzi do restauracji prawowitej władzy: monarchii katolickiej, hierarchicznej, zdecentralizowanej, antyparlamentarnej i antydemokratycznej.

Czy tak się stanie – zależy to również od Państwa. Niech żyje Polska!

Adrian Nikiel przemawia pod pomnikiem Bolesława Chrobrego (7 X AD 2020) — fot. Dominik Gużda

zdjęcie: Dominik Gużda

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2020 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.