Jesteś tutaj: prof. Jacek Bartyzel » Publicystyka » Szok i oburzenie w Unii Europejskiej

Szok i oburzenie w Unii Europejskiej

Jacek Bartyzel

Wiadomości agencyjne, Bruksela, Rzym, Paryż, Londyn, Berlin, Madryt, czwartek, 11 maja 2006:

Jak donoszą nasi korespondenci, w brukselskiej centrali Unii Europejskiej oraz w stolicach krajów członkowskich panuje ogromne poruszenie, przechodzące w uczucie grozy, z powodu elekcji na urząd Prezydenta Republiki Włoskiej komunisty z 60-letnim stażem partyjnym – Giorgia Napolitano. Europa – podkreślają nasi rozmówcy z urzędów unijnych – jeszcze nie otrząsnęła się po niedawnym szoku, jakim było zwycięstwo we włoskich wyborach parlamentarnych przez koalicję lewicy z udziałem partii komunistycznej, czego następstwem jest, między innymi, objęcie przez komunistów foteli przewodniczących obu izb parlamentu, lecz to, co stało się obecnie, przechodzi wszelkie wyobrażenie. Po raz pierwszy w historii powojennej Europy zachodniej – zauważają wstrząśnięci funkcjonariusze UE i politycy – głową państwa został działacz partii totalitarnej oraz przez dziesięciolecia będącej agenturą sowieckiego Imperium Zła, dążącego do zniszczenia cywilizacji zachodniej i pogrzebania wolności człowieka. Wprawdzie na razie upoważnione do tego organy UE nie podjęły jeszcze żadnych decyzji odnośnie do wprowadzenia przewidzianych w takich wypadkach sankcji politycznych czy ekonomicznych w stosunku do państwa włoskiego, lecz ewentualność taką nasi rozmówcy uważają za wielce prawdopodobną. Podkreśla się, że Unia i rodzina narodów wchodzących w jej skład szanują demokratyczny wybór ludu włoskiego, niemniej arytmetyczna zasada większości ma swoje granice. Ponad demokracją formalną stoją nienaruszalne wartości demokratyczne i prawa człowieka do życia, wolności i własności – przypominają deputowani do Parlamentu Europejskiego z frakcji liberalnej. “Demokracja bez wartości łatwo przemienia się w zakamuflowany totalitaryzm” – cytują tę nieśmiertelną frazę Jana Pawła II deputowani chrześcijańsko-demokratyczni. Jak się dowiadujemy z dobrze poinformowanych źródeł gorączkowe konsultacje trwają także pomiędzy przywódcami poszczególnych państw i szefami rządów. Najprawdopodobniej ich rezultatem będzie bojkot prezydenta Włoch podczas spotkań na szczycie oraz zamrożenie wymiany kulturalnej i sportowej pomiędzy tymi krajami a Włochami. Bandiera Rossa”. Dziwnym trafem, napisy tej samej treści pojawiły się od rana na pokrytych żałobnym kirem bilboardach we wszystkich większych miastach włoskich.

Atmosfera przygnębienia przechodzącego w panikę panuje również w samych Włoszech. Komentatorzy czołowych włoskich stacji telewizyjnych i radiowych od rana przepytują polityków głównych partii o ich gotowość do podjęcia akcji obywatelskiego nieposłuszeństwa w stosunku do prezydenta – leninisty. Wybitni politolodzy z renomowanych uniwersytetów z troską wyrażają opinię o wyraźnym zakłóceniu mechanizmów uniemożliwiających dostęp do najwyższego urzędu w państwie reprezentantom skrajnej lewicy. Zaledwie w kilka godzin po ogłoszeniu wyników głosowania w Palazzo di Montecitorio na ulice Rzymu wyszła w proteście kilkusetosobowa grupa młodzieży szkolnej i studenckiej. “Nie chcemy prezydenta – komunisty, wnuka Lenina i Stalina” – krzyczeli młodzi ludzie, którzy następnie spalili jego kukłę oraz t-shirt z podobizną “Che” Guevary. Ich nauczyciele ze łzami w oczach przypominali licznie zgromadzonym dziennikarzom wojnę domową i czystki rozpętane przez komunistów włoskich w latach 1943-46, w tym dokonaną na rozkaz ministra spraw wewnętrznych Rządu Tymczasowego, genseka kompartii Palmira Togliattiego, masakrę bezbronnych uczestników promonarchistycznej manifestacji w Neapolu po sfałszowanym referendum ustrojowym. “Co do mnie – zwierzają się dziennikarzom, jeden po drugim, uczestnicy manifestacji – zwiewam z tego nienormalnego kraju, nawet nie czekając na ukończenie szkoły czy uczelni. Nie chcę żyć w więzieniu lub w łagrze oraz być zmuszonym do śpiewania na porannym apelu w szkole

Po przeczytaniu powyższego – oczywiście całkowicie zmyślonego – komunikatu jego Czytelnicy mogą zastanawiać się poważnie nad stanem poczytalności umysłowej jego autora. I całkiem słusznie. Prawdopodobieństwo jego ukazania się jest nieskończenie mniejsze niż informacji o wylądowaniu w Brukseli delegacji Zielonych Ludzików i podjęciu z nimi negocjacji o warunkach i terminarzu akcesji cywilizacji pozaziemskich do Unii Europejskiej. Słowa oburzenia, pogróżki i sankcje zarezerwowane są, jak wiadomo, dla nacjonalistów, faszystów, populistów czy religijnych fanatyków i fundamentalistów. Każde dziecko wie, kto mieści się w ramach konsensusu dopuszczalnego w Unii Europejskiej, kto zaś z niego jest wykluczony. Ale zgadnij Koteczku – dlaczego?

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.