Jesteś tutaj: Publicystyka » Inni publicyści » Joanna Korsan: Symbolika „Tablicy Prawa i Łaski, czyli Epitafium Jana Hessa”

Symbolika „Tablicy Prawa i Łaski, czyli Epitafium Jana Hessa”

Joanna Korsan

Często słyszy się opinie, że kościoły protestanckie są tak skromnie urządzone w porównaniu z katolickimi, np. barokowymi, świątyniami o niezwykle bogatym wystroju wnętrza, bo protestantyzm zabrania pokazywania postaci Boga oraz wizerunków człowieka ze względu na słowa przykazania: Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie i w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią (II Mż, 20,4)1. Jak zwykle z uogólnieniami bywa, tak i w tym przypadku nie do końca jest to prawda. Przede wszystkim protestantyzm jest terminem ogólnym, obejmującym kilka różnych wyznań, które powstały z powodu różnic doktrynalnych. Zdecydowanie inaczej to wygląda w przypadku luteranizmu, a inaczej w Kościele2 kalwińskim.

Luteranie nigdy jednoznacznie nie określili swego stanowiska wobec sztuki, nie było też refleksji filozoficznej z tym związanej ani zaleceń dotyczących wystroju wnętrz kościelnych. Z listów i różnych wypowiedzi Marcina Lutra jednak można wywnioskować, że był zdecydowanie przeciwny aktom obrazoburstwa, inicjowanym przez Zwillinga i Karlstadta, jednocześnie jednak uważał, że musi być granica między godnym wystrojem miejsca kontaktu z Bogiem a kościelnym przepychem, osiąganym za pieniądze wiernych. W jednej spośród tez przybitych na drzwiach kościoła w Wittenberdze kąśliwie wypowiedział się o budowie bazyliki św. Piotra za cenę skóry, mięsa i kości owiec papieża. Jednak nie widział nic złego w tworzeniu wizerunków Boga lub pokazywaniu krzyża z ciałem Jezusa Chrystusa. Zagadnieniu obrazów, w malowaniu których nie widział nic niestosownego, poświęcił rozprawę Wider die Himmlischen Propheten. Napisał tam m.in., że kiedy myślimy o Chrystusie, widzimy jego postać na krzyżu, tak więc obraz jest odbiciem naszych myśli, jak w lustrze wody widzimy swą twarz. Co więcej uważał, że obraz i słowo znakomicie służą celom religijnym, bo łączy je wzajemnie uzupełniający się związek. Słowu miał towarzyszyć obraz. Stąd był już tylko krok do współpracy z Łukaszem Cranachem Starszym.

Cranach pod dyktando dr. Marcina Lutra stworzył Tablicę Prawa i Łaski, która stanowiła wykład podstaw teologii nowego wyznania. Znamy dwie jej wersje – gotaską i praską – obie na terenach objętych wpływami luteranizmu chętnie wykorzystywane w sztuce sepulkralnej owych czasów. Na terenie Śląska było ich sporo i stanowią zupełnie inny przykład rozwiązania ozdobnej tablicy upamiętniającej zmarłą osobę niż dotychczas stosowane. Są to drewniane epitafia, które ze względu na nietrwałe podłoże, przetrwały tylko w muzealnych zbiorach. W Muzeum Narodowym we Wrocławiu znajduje się dość skromna Tablica Prawa i Łaski, którą wdzięczni mieszczanie ufundowali w 1547 Janowi Hessowi – pierwszemu pastorowi ewangelickiemu we Wrocławiu. Jest to też pierwsze zastosowanie drzeworytu Cranacha z 1529 roku w charakterze epitafijnym i zdecydowanie najbliższe mu w kompozycji. Postać klęczącego Hessa znajduje się w dolnym lewym rogu obrazu, naprzeciwko niego jego pierwsza i druga żona oraz dzieci z obu małżeństw. Większą część sosnowej, zagruntowanej deski zajmuje dogmatyczna kompozycja zaprojektowana przez Marcina Lutra.

Komu poświęcono epitafium mówi zwieńczenie obrazu z napisem po łacinie, w dolnej części zamieszczony został wiersz Filipa Melanchtona. To napisane w klasycznej grece dziełko sławi cnoty zmarłego – głównie jego skromność, pobożność i poświęcenie dla sprawy propagowania nowego wyznania we Wrocławiu. Oś kompozycyjną głównej części obrazu stanowi drzewo, które dzieli ją na dwie części. Ten zabieg pozwolił na ich kontrastowe przedstawienie. Po lewej to część martwego Prawa i Starego Testamentu, symbolizowanego przez proroków i Mojżesza wskazującego tablice przykazań. Człowiek może wybrać taką drogę, jednak nie pokona grzechu. Prawa część to obraz Łaski, jaka spływa na człowieka wraz z krwią Jezusa Chrystusa.

Malarskie odtworzenie Lutrowej teologii wymagało zastosowania bogatej symboliki i kilku planów, na których artysta przedstawił sceny z Biblii, m.in. Ewę dającą jabłko Adamowi, Chrystusa – Sędziego, wybawienie Żydów od śmierci na pustyni, a także Jezusa ukrzyżowanego i Chrystusa Zwycięzcę. Ten ostatni przypomina tu św. Jerzego lub Archanioła Michała, w pismach wczesnochrześcijańskich utożsamianego z Jezusem.

Chorągiew trzymana przez Jezusa Zwycięzcę jest wzorowana na rzymskim labarum – znaku wodza i zwycięstwa, bo używano jej tylko w obecności cezara. Baranek u stóp krzyża również trzyma labarum – to oczywiście Baranek Boży, który gładzi grzech świata – to jest Baranek Boży, który bierze na siebie winę świata (J 1,29).

Widomym i powtarzającym się znakiem jest krzyż. To ściśle związane z Lutrową teologią krzyża, bo wszystko się na nim zaczyna i na nim kończy. Bóg bowiem jest w krzyżu ukryty, w cierpieniu mamy dostrzec wielkość Boga. Boży sąd za grzechy zamiast na nas wylał się na Jezusa Chrystusa.

Obie części obrazu są wyraźnie skontrastowane także w kolorystyce i ogólnej tonacji, co podkreśla wymowę dzieła. Plan pierwszy jest podobny – kamienista ziemia, tylko drzewo po prawej żywe i zielone. Duże różnice można zauważyć w drugim i trzecim planie. Gdy po lewej scena z Adamem i Ewą jest ciemna i smutna, a cynobrowa czerwień piekielnej czeluści przeraża, tak po prawej pogodne, jasne kolory budzą nadzieję i radość. Pastelowa suknia Marii i jej jasna karnacja, bogato udrapowany czerwony płaszcz Chrystusa Zwycięzcy, powiewające na wietrze chorągwie, wreszcie w jasnym obłoku zmierzające ku Marii Dzieciątko Jezus oraz mały Emanuel to punkty zwracające uwagę, które budzą otuchę.

Zgodnie z zaleceniem Lutra każdej scenie towarzyszy odpowiedni werset z Biblii (znajdują się pomiędzy klęczącymi postaciami Jana Hessa i jego rodziny).

Warto obejrzeć oryginał epitafium w Muzeum Narodowym. Łatwiej będzie zauważyć, że krzyż, na którym widzimy Chrystusa, jest inny, niż dzisiaj go się przedstawia. To pozioma belka położona na pionowej podstawie, tzw. tau, tauka. Ta litera greckiego i hebrajskiego alfabetu jest łączona z osobą Jezusa Chrystusa bądź też duchowością. Przyjrzawszy się epitafium, będzie można również dostrzec, że nieznany artysta niezwykle wyraziście przedstawił postać człowieka, przerażenie i lęk na jego twarzy, gdy ucieka przed diabłem oraz dziecięcą ufność, gdy patrzy na Jana Chrzciciela. Diabeł jest świetnie oddany pod postacią kudłatego stwora – jego futro z jaśniejszymi smugami to prawdziwy majstersztyk. Twarze wszystkich postaci nawiązują do malarstwa nie włoskiego, lecz naddunajskiego, bo są całkiem zwykłe i nie upiększone, jak we włoskim. Kobiety na obrazie nieznanego śląskiego malarza noszą ubrania charakterystyczne dla tamtych czasów – Maria Panna ma na sobie różowo-perłową suknię modnego kroju, a kobiety z rodziny Jana Hessa zwracają uwagę czepcami, które niemal zasłaniają im usta. Takie nakrycia głowy nosiły tylko mężatki i kobiety dojrzałe.

Prześledzenie toku myślowego Marcina Lutra i Łukasza Cranacha wymaga zwrócenia uwagi na każdy szczegół Tablicy Prawa i Łaski, nie o wszystkich wspomina powyższy tekst. Zachęcam zatem do samodzielnej analizy obrazu.

Literatura:

  1. dr R. Pawlas, Łukasz Cranach Starszy, „Gazeta Ewangelicka” nr 10, 2000.
  2. dr B. Steinborn, Tablica Prawa i Łaski. 1547–1549, „Roczniki Sztuki Śląskiej”, R. 4, 1967.
  3. B. Niemczyk, Słowo i obraz – sztuka w świecie protestanckim, „ARTykuły. Magazyn studentów historii sztuki KUL” nr 1, 2009.

Joanna Korsan – z wykształcenia polonistka, z zawodu księgarz, z zamiłowania historyk sztuki. Autorka koncepcji połączenia punktu handlowego z galerią sztuki (prowadziła księgarnię i założoną przez siebie galerię sztuki „Szczytnicka 51”); organizatorka licznych wystaw malarstwa, grafiki i fotografii. Współpracuje z wrocławskim Muzeum Narodowym jako wolontariuszka przy realizacji „Dni Wolnej Sztuki” oraz „Plejady Polskich Artystów Współczesnych”. Autorka artykułów na temat historii literatury, ewangelicyzmu i ludzi z nim związanych oraz historii sztuki. Udziela się społecznie we wrocławskiej Fundacji „Dzielnica Wzajemnego Szacunku Czterech Wyznań”, w której reprezentuje Parafię Ewangelicko-Augsburską Opatrzności Bożej we Wrocławiu. Śpiewa w chórze tejże parafii.


1 Wszystkie cytaty biblijne za: Biblia to jest Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Nowy przekład z języków hebrajskiego i greckiego oprac. przez Komisję Przekłady Pisma Świętego, Towarzystwo Biblijne, Warszawa 1975.

2 Muszę zaznaczyć, że w świetle katolickiego Magisterium Kościół musi posiadać sukcesję apostolską, a tej wspólnoty protestanckie są pozbawione — przypis Redaktora Naczelnego.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.