Jesteś tutaj: Publicystyka » Adam Danek » Wojna demokracji z monarchią

Wojna demokracji z monarchią

Adam Danek

I wojna światowa walnie przyczyniła się do zniszczenia ładu politycznego opartego na zasadzie monarchicznej. Do uczonych, którzy należycie ocenili wagę tego faktu i przeanalizowali jego skutki należy konserwatywny filozof i ekonomista prof. Jan Herman Hoppe (ur. 1949). Swój zbiór esejów zatytułowany „Demokracja – Bóg, który zawiódł” otwiera on słowami: „Pierwsza wojna światowa wyznacza jeden z wielkich przełomów w najnowszych dziejach. Wraz z jej zakończeniem zamknięty został proces odchodzenia całego świata zachodniego od rządów opartych na monarchii i niepodzielnej władzy królów na rzecz demokratyczno-republikańskich niepodzielnych rządów ludu. Proces ten rozpoczął się od Rewolucji Francuskiej. Do roku 1914 w Europie istniały tylko trzy republiki: Francja, Szwajcaria i – od 1911 roku – Portugalia. Spośród wszystkich wielkich monarchii europejskich tylko ówczesną Wielką Brytanię można by uznać za państwo z systemem parlamentarnym, tj. takim, w którym naczelna władza należy do wybieralnego parlamentu. Zaledwie cztery lata później do wojny przystąpiły Stany Zjednoczone, co przesądziło o jej wyniku. Niemal wszystkie monarchie zniknęły, a Europa, wraz z resztą świata, wkroczyła w erę demokratycznego republikanizmu”. I wojna światowa spowodowała rozpad zachowawczych cesarstw Austro-Węgier, Niemiec, Rosji oraz Turcji. Ogromny obszar, jaki one zajmowały, stał się następnie największym na świecie polem doświadczalnym, gdzie prowadzono lewicowe eksperymenty ustrojowe o charakterze liberalnym, demokratycznym, socjalistycznym bądź komunistycznym. Opisana sekwencja wydarzeń wydaje się nieprzypadkowa. Stronami wojującymi kierowały w tamtym konflikcie nie tylko pobudki geopolityczne czy geoekonomiczne. W żadnym wypadku nie należy oczywiście negować znaczenia tych ostatnich, urągałoby to bowiem rozumowi. Wypada niemniej uwypuklić – co czyni się nie dość często – fakt, że I wojna światowa była zderzeniem nie tylko centrów politycznych, sił militarnych lub interesów ekonomicznych, ale również dwóch idei. Jeden ze skonfliktowanych sojuszów, skupiony wokół tzw. państw ententy, prowadził ją w imię demokracji przeciw znienawidzonej przez siebie monarchii. Drugi, skupiony wokół tzw. państw centralnych, toczył ją w obronie „pryncypu monarchicznego” przed demokratyczną rewolucją. Do starcia o kształt świata ruszyły biegunowo przeciwstawne żywioły: zasada porządku tworzonego odgórnie i zasada (anty)porządku tworzonego oddolnie. Ów aspekt konfliktu, który zmienił oblicze ziemi, pozwoli uchwycić poniższe krótkie zestawienie zdarzeń.

Najprostsza i po dziś dzień popularna typologia państw wyszczególnia jedynie dwa ich rodzaje – państwa monarchiczne i republikańskie. Ten dualistyczny podział nie wydaje się prymitywny, jeśli uzupełnić go o założenie, iż oba typy różnią się od siebie istotą, a nie tylko powierzchowną formą. Stosował go m.in. niemiecki teoretyk prawa prof. Jerzy Jellinek (1851-1911), który dzielił państwa na monarchie, kierowane fizyczną wolą władcy, oraz na republiki, kierowane prawną wolą kolegium. Z kolei polski monarchista prof. Szymon Dzierzgowski (1866-1928) za kryterium podziału przyjmował źródło władzy państwowej i według niego dzielił państwa, także dualistycznie, na monarchie, w których władza polityczna pochodzi od króla, oraz na demokracje, w których pochodzi ona od narodu. Jeżeli ów dualistyczny podział zastosujemy do krajów biorących udział w I wojnie światowej, łatwo spostrzeżemy, że właściwie pokrywał się on z podziałem na walczące przymierza, przy czym blok państw centralnych reprezentował typ monarchiczny, natomiast blok państw ententy – typ demokratyczno-republikański. Z jednej strony w bloku państw centralnych znalazły się same prawdziwe monarchie: cesarskie Austro-Węgry, Niemcy i Turcja oraz carska Bułgaria. Z drugiej strony skład bloku państw ententy prezentował się pod względem ustrojowym niemal równie wyraziście. Jego jądro tworzyła republika Francji, do której już w toku wojny dołączyły dwie inne republiki – Portugalia i USA. W przymierzu z nimi znajdowały się królestw Wielkiej Brytanii i Włoch, należy jednak pamiętać, iż stanowiły one monarchie parlamentarne: państwa, gdzie król pozostaje ogólnonarodową maskotką pozbawioną prerogatyw, a rządzi gabinet wyłoniony przez partię dominującą w parlamencie (notabene, podczas I wojny światowej zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i we Włoszech rządzili liberałowie, w tym we Włoszech otwarcie lewicowi – tzw. sinistra storica) – niekiedy określane trafnym mianem „koronowanych republik”. Ocenę charakteru bloku problematyzuje obecność w nim prawdziwych monarchii: Rosji, Rumunii i Serbii. Lecz Rosja w marcu 1917 r. przeszła na pozycje demokratyczno-republikańskie, natomiast bałkańskie królestwa odgrywały wyłącznie pomocniczą rolę w bloku zdominowanym przez demoliberalizm. Wypada też zwrócić uwagę na linię propagandową państw należących do bloku, opartą w całości na ideologii demokratycznej: Portugalia posłała wojska na pomoc entencie dla „wspomożenia demokracji”, Wielka Brytania prowadziła wojnę pod hasłem „Hang the Kaiser!”, zaś wojenna propaganda USA wręcz zionęła demokratycznym mesjanizmem. Podsumowując, blok państw centralnych miał w najogólniejszych kategoriach charakter monarchiczny, natomiast blok państw ententy – charakter demokratyczny.

Wiele mówi ponadto polityka cesarskich Niemiec, mocarstwa będącego jądrem bloku państw centralnych, prowadzona w okresie I wojny światowej. Na opanowanych przez siebie terytoriach Niemcy budowały monarchie lub sprzyjały ich powstawaniu. Po zajęciu Polski, 5 XI 1916 r. cesarze Franciszek Józef I i Wilhelm II ogłaszają utworzenie Królestwa Polskiego. Kiedy wiosną 1918 r. wojska państw centralnych zajmują Ukrainę, istnieje tam już rządzona przez socjalistów Ukraińska Republika Ludowa, powstała po rozsadzeniu przez rewolucję cesarstwa Rosji. Nie mija wiele czasu, a rząd URL zostaje przy niemieckim poparciu obalony drogą zamachu stanu przez byłego carskiego oficera gen. Pawła Skoropadskiego (1873-1945). Generał zmienia nazwę wspólnoty na nie-republikańską: Państwo Ukraińskie i 29 IV 1918 r. staje na jego czele jako monarcha, noszący zgodnie z ukraińską tradycją tytuł hetmana. Wiosną 1918 r. władze niemieckie proponują koronę litewską Januszowi księciu Radziwiłłowi (1880-1967), który podobno odmawia jej przyjęcia. Mimo to następuje proklamacja królestwa Litwy, zaś 11 VII 1918 r. jego głową zostaje pochodzący z katolickiej dynastii władców Wirtembergii Wilhelm książę von Urach (1864-1928), który obiera imię króla Mendoga II. 15 VIII 1918 r. ogłasza się powstanie królestw Finlandii. 9 października tegoż roku fiński parlament dokonuje elekcji księcia Fryderyka Karola Heskiego (1868-1940) na króla Finlandii i Karelii oraz wielkiego księcia Laponii; monarcha przyjmuje imię Väinö I. Można by oczywiście zgłosić zastrzeżenie, że polityka cesarskich Niemiec nie służyła idei królewskiej, lecz ustanowieniu w poszczególnych krajach sojuszniczych i powolnych Niemcom rządów. Nie ma powodu, by to negować – wiara w bezinteresowność niemieckich działań byłaby naiwnością. Skoro jednak niemieckie władze prowadziły taką a nie inną politykę wobec terytoriów, jakie zamierzały włączyć do strefy wpływów swego państwa, najwyraźniej wychodziły z założenia, iż porządek i spokój na tych ziemiach najlepiej zagwarantuje monarchiczna forma rządu – a więc z przekonania o ustrojowej wyższości monarchii. W niemieckich planach powojenny ład europejski również miał zasadzać się na „pryncypie monarchicznym”. Na koniec tego wątku wspomnijmy o spotykanej czasem opinii, że to Niemcy podłożyły pierwszą rewolucyjną minę pod kryształowy pałac starej Europy, makiawelicznie posługując się bolszewikami Lenina dla zniszczenia carskiej Rosji i w ten sposób inicjując proces delegitymizacji wielkich europejskich monarchii. To wszak nieprawda: niemiecki wywiad wojskowy przerzucił bolszewików do Szwecji (skąd przedostali się do Rosji) wiosną 1917 r. – już po obaleniu caratu i przejęciu w Piotrogrodzie władzy przez republikanów. Bolszewicka bomba została uzbrojona, by rozerwać od środka nie monarchię Romanowów, lecz rosyjską republikę, podczas gdy państwa centralne na ziemiach jej wydartych zakładały kolejne królestwa.

Wojenna klęska państw centralnych pociągnęła za sobą kres ładu monarchicznego w Europie. W wyniku skutecznego uderzenia militarnego bloku państw ententy rozpadł się on w ciągu dwóch miesięcy. 2 XI 1918 r. na Litwie przestaje istnieć królestwo Mendoga II. 9 XI upada cesarstwo w Niemczech, 11-13 XI ten sam los spotyka monarchię Habsburgów. 14 XI rozwiązuje się Rada Regencyjna Królestwa Polskiego, przenosząc swoje kompetencje na komendanta Józefa Piłsudskiego, który tydzień później proklamuje Republikę Polską. Identyczny scenariusz powtarza się w królestwie Finlandii, gdzie 14 XII abdykuje król Väinö I, a władzę jako regent obejmuje były carski oficer gen. Karol Gustaw baron von Mannerheim (1867-1951), co otwiera drogę do republikańskiej formy rządu. Tego samego dnia na Ukrainie hetman Skoropadski zostaje obalony w puczu zorganizowanym przez lewicowych niepodległościowców Szymona Petlury, którzy przywracają Ukraińską Republikę Ludową. Zeloci demoliberalizmu i inni wrogowie tradycji triumfują – początek nowego roku 1919 ogląda już tylko zwaliska tronów.

Nie próbujemy tu twierdzić, iż bezpośrednimi powodami, dla których państwa centralne i państwa ententy rozpoczęły w 1914 r. walkę były odpowiednio obrona monarchii i chęć zastąpienia jej demokracją. Niemniej niewątpliwie w toku wojny przyświecały im, między innymi, takie właśnie intencje. Państwa centralne wraz z sojusznikami broniły trwałości tego świata, który istniał przed wojną – a był to świat cesarstw, królestw i wielkich księstw. Państwa ententy ze swymi sprzymierzeńcami walczyły z tym światem, dążyły do jego zniszczenia, by na jego gruzach ustanowić system zgodny z własną ideologią i interesami. Dążenia państw centralnych miały więc kierunek zachowawczy, dążenia państw centralnych – kierunek rewolucyjny. I wojna światowa okazała się wojną demokracji z monarchią, zakończoną, niestety, zwycięstwem tej pierwszej.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.