Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » Cesarz Brazylii sprzeciwia się planom matrymonialnym następcy tronu

Ogłoszona w pierwszej połowie lipca 2026 roku decyzja Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości cesarza Brazylii Bertranda w sprawie planów matrymonialnych następcy tronu, Jego Cesarskiej i Królewskiej Wysokości xięcia Rafała, dla pani Marleny A. Koenig, blogerki oraz autorki xiążek poświęconych europejskim dynastiom, stała się okazją do wyrażenia głośnego sprzeciwu – zdumiewającego i pozbawionego szacunku dla głowy państwa. Amerykańska publicystka jest niewątpliwie znawczynią tematyki monarchistycznej, autorką cenioną i chętnie widywaną przez członków rodzin królewskich – a jednak równocześnie osobą o poglądach lewicowych. W XXI stuleciu łączenie zainteresowań rojalistycznych z progresywnymi postulatami i obojętnością w kwestii legitymizmu nie budzi już większego zdziwienia. W tym ujęciu monarchowie i członkowie ich rodzin mają po prostu rozumieć te realia. Mimo to wystąpienie pani Marleny A. Koenig swoją gwałtownością musi zaskakiwać.
Cóż bowiem się stało? Artykuł wpływowej blogerki rozpoczyna się od przypomnienia, że Najjaśniejszy Pan ma 85 lat i jest pobożnym i tradycyjnym katolikiem, który nigdy się nie ożenił. Na tron wstąpił w 2022 roku. Jego poprzednikiem był brat, cesarz Ludwik I, również żyjący w celibacie. Powyższe informacje nie są częścią neutralnej notki biograficznej, lecz punktem wyjścia do podszytych antykatolickimi emocjami oskarżeń. Po tym wstępie następują informacje genealogiczne na temat Domu Brazylii w latach przymusowej emigracji i po powrocie do kraju. W ich kontekście pojawia się następca tronu, JCiKW xiążę Rafał, syn xięcia Antoniego (1950–2024) i jego żony, JCiKW xiężnej Krystyny (z domu xiężniczki de Ligne). Większość krewnych xięcia, która w innych warunkach pozostawałaby częścią linii sukcesji, zawarła małżeństwa niedynastyczne.
Cesarz, jak wynika z artykułu, oczekiwał od bratanka spełnienia wymogu zawarcia małżeństwa równoprawnego – z przedstawicielką innego domu panującego. A jednak w maju następca tronu zaręczył się z liguryjską szlachcianką Małgorzatą delle Piane, podzielającą te same katolickie zasady i wartości co jej narzeczony. Członkowie rodziny, twierdzi pani Koenig, byli przekonani, że jego wybór zostanie zaakceptowany przez monarchę jako wynikający z miłości. Mimo to 11 lipca, podczas 36. Narodowego Spotkania Monarchistycznego w São Paulo, cesarz zapoznał zebranych z listem wysłanym do xięcia, z korespondencji zaś wynika, że ślub z Małgorzatą delle Piane będzie równoznaczny ze zrzeczeniem się przez następcę tronu praw dynastycznych, które przejdą na jego siostrę, Jej Królewską Wysokość xiężniczkę Marię Gabrielę.
Komentując tę decyzję, amerykańska autorka ośmiela się zarzucać Najjaśniejszemu Panu hipokryzję i wygłaszać opinie w rodzaju: Stryj Bertrand to zgorzkniały starzec, który nie żyje w realnym świecie. Nigdy nie doświadczył miłości między mężczyzną a kobietą […]. Odrzucając legitymizm1, przypomina równocześnie, jakby to miało coś zmieniać lub uzasadniać, że mamy rok 2026, a tron, o którym mowa, rzekomo nie istnieje od rewolucji w roku 18892. A przecież przedmiotem dyskusji czy wręcz sporu może być jedynie to, czy władca Brazylii we właściwy sposób interpretuje prawo obowiązujące członków jego dynastii. Bez względu na to, który jest rok i co robią krewni w Europie, a nawet z pominięciem emocyj pani Koenig.
Zdaniem blogerki monarcha nie chce przyjąć do wiadomości, że inne domy panujące odrzuciły wymóg równoprawności, zaakceptowały zaś miłość i równość stron związku bez względu na dzielące je różnice stanowe: Nadgorliwe i tradycyjne poglądy katolickie Bertranda przyćmiły jego osąd.
Autorka otwarcie kwestionuje wartość celibatu, wchodząc z butami w dusze zarówno Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości, jak i jego poprzednika, a następnie zadając retoryczne z natury rzeczy pytania, dlaczego obaj władcy nie spełnili obowiązku wobec dynastii i nie wybrali na żony którychś z europejskich xiężniczek.
W linii sukcesji – podkreśla pani Koenig – są dziś trzy osoby: JCiKW xiążę Rafał, JKW xiężniczka Maria Gabriela i ich kuzyn, Jego Wysokość xiążę Henryk de Ligne. Zarówno xiężniczka, jak i xiążę mają 37 lat, żadne z nich nie jest w związku małżeńskim. Na początku miesiąca Maria Gabriela otrzymała od Jej Królewskiej Mości królowej Portugalii Izabeli (z domu portugalskiej szlachcianki, co zaznaczono w artykule) Wielki Krzyż Królewskiego Orderu Świętej Izabeli3, co zdaniem publicystki może być zwiastunem nadchodzącej zmiany w linii sukcesji. Równocześnie jednak pani Koenig rozważa scenariusz, w którym zarówno xiężniczka Maria Gabriela, jak i xiążę Henryk w geście solidarności z xięciem Rafałem zrzekliby się praw do tronu Brazylii, co cesarza postawiłoby przed koniecznością zmiany decyzji. Jej zdaniem monarcha powinien naśladować swojego kuzyna, Jego Królewską Mość króla Portugalii Edwarda III, który biorąc ślub, przekroczył bariery stanowe.
Jego Cesarska i Królewska Wysokość stanął przed z pewnością dramatycznym wyborem, co jednak nie upoważnia pani Marleny A. Koenig do nieproszonego „reformowania” praw dynastycznych w kierunku uznania, że reguły nie istnieją, są tylko przypadki szczególne. Na końcowe wzywanie przez publicystkę Boga miłosiernie spuśćmy zasłonę milczenia.
opracowanie: Adrian Nikiel
Na podstawie: Dom Bertrand’s says no approval to Dom Rafael’s mariage.
1 Odrzucenie legitymizmu można rozpoznać w doborze przykładów polityki matrymonialnej europejskich dworów w XX i XXI wieku oraz po stosowanej w tym kontekście tytulaturze – przypis redakcji Portalu Legitymistycznego.
2 Jeżeli tron nie istnieje, wówczas omawiany artykuł nie ma sensu, zatem autorka przeczy sama sobie – przypis redakcji Portalu Legitymistycznego.
3 Na język polski nazwa tłumaczona jest także jako Order Świętej Elżbiety – przypis redakcji Portalu Legitymistycznego.