Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » Samolot to nie drzwi od stodoły

Samolot to nie drzwi od stodoły

Maciej Eckardt

Pan Prezydent wraz z małżonką spoczęli na Wawelu. Naród pomału zbiera się w sobie po nagłej i niespodziewanej żałobie, którą przeszedł godnie i wzruszająco. Pożegnał Lecha Kaczyńskiego i Jego małżonkę po królewsku, spontanicznie asystując prezydenckiej parze na trasach przejazdu i w samym pochówku. Na moment życie zwolniło, a ludzie mogli się przekonać, co oznacza kruchość i słabość ludzkiej egzystencji, targanej przypadkiem, błędem czy brawurą.

Lech Kaczyński zginął śmiercią straszną, tak jak pozostałych 95 osób feralnego TU 154. Zginał, bo ktoś popełnił błąd, który w konsekwencji okazał się zbrodnią. Jak memento nad uroczystością pogrzebową zawisła „obiektywna okoliczność”, która nie pozwoliła przylecieć do Krakowa wielu prezydentom i premierom. Pył z dalekiego wulkanu na Islandii sprawił, że w obawie o życie swoich przywódców odpowiednie służby uznały, że nie warto kusić losu i wysyłać samolotu z VIP-ami. Dmuchały na zimne, bo od tego są. To one, zanim gdziekolwiek wyląduje ich głowa państwa, dokładnie wszystko sprawdzają na miejscu. Węszą, szukają słabych punktów i zagrożeń. Nie spoczną póki wszystkiego nie sprawdzą. Wtedy dopiero dają zielone światło do startu. U nas niekoniecznie.

Nikt się przed wylotem nie przejął mgłą, ani polowymi – delikatnie mówiąc – warunkami smoleńskiego lotniska, które we mgle staje się bezużyteczne. Żadne nasze służby nie udały się na miejsce, by sprawdzić jak działa tamtejszy system naprowadzania i jakie obowiązują na miejscu procedury bezpieczeństwa. Pies z kulawą nogą nie pofatygował się, by dopilnować w jakich warunkach będzie lądował prezydencki samolot. Nikt nie pomyślał o lotnisku zapasowym na wypadek nieprzewidzianych problemów. Po co, przecież wiadomo, że nasi piloci potrafią – jak stwierdził pewien ważny polityk – na drzwiach od stodoły wylądować. W czym zatem problem?

Ano w tym, że zginęło 96 ludzi – prezydent i jego małżonka, ostatni prezydent na uchodźstwie, szefowie wszystkich rodzajów wojsk, szef NBP, szef BBN, szef IPN, szef PKOL, szef ROPWiM, Rzecznik Praw Obywatelskich, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, posłowie i senatorowie…

Requiescant in pace.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.