Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » Krótka historia Sainte-Anne-d’Auray

Krótka historia Sainte-Anne-d’Auray

Sancta Anna, ora pro nobis!

Przesłanej świętej Anny

To tutaj, w czasie objawień świętej Anny, w niewielkiej osadzie Keranna, liczącej zaledwie pięćdziesięciu mieszkańców, niebo dotknęło ziemi. W tym miejscu jest nam dane zobaczyć i usłyszeć o cudach, których Pan dokonał dla swego ludu, a które wciąż dzieją się w Jego Kościele od niemal czterech wieków – od 7 marca 1625, kiedy to Iwo Nicolazic odkrył statuę świętej Anny, ukrytą od czasu upadku pierwszej kaplicy w VI wieku.

Iwo Nicolazic, świadek objawień

Nie wiemy nic o dzieciństwie i młodości Nicolazica. W dorosłym życiu był to człowiek sprawiedliwy i prawy, uczciwy i pracowity. Jako do człowieka pokoju, często odwoływano się do jego mądrości, by łagodzić konflikty, które zdarzały się pomiędzy mieszkańcami Keranna.

Równocześnie był znany ze swojej pobożności i dewocji, szczególnie w stosunku do Świętej Anny, „jego dobrej patronki”. Często przyjmował komunię – rzecz rzadka w tym czasie – oraz często szedł do spowiedzi u kapucynów w Auray. Był więc tym, kogo nazywamy „dobrym chrześcijaninem”, żyjąc według błogosławieństw i oddając się zawsze „Bogu i Pani Świętej Annie”.

W czasie objawień Iwo Nicolazic miał trzydzieści lat. Od niemal dziesięciu był żonaty z Wilhelminą Le Roux i oboje cierpieli z powodu braku dzieci.

Na polu Bocenno

Jedna z ziem gospodarstwa Nicolazica była nazywana Bocenno. Tradycja chciała, by znajdowała się tam kaplica dedykowana św. Annie. Na dodatek pole to wydawało się błogosławione: wszystkie zbiory były obfite, nie było potrzeby, by pozostawiać je odłogiem jak inne pola.

Inny dziwny fakt – bydło zawsze odmawiało prowadzenia pługu w tym miejscu. Sam Nicolazic jednego dnia złamał tam dwa zaprzęgi.

Objawienia

Pewnego letniego wieczora 1623 roku Nicolazic modlił się do swojej „dobrej matki”, gdy płomień nagle oświetlił jego pokój. Zjawisko ponowiło się kilka tygodni później. Zatem to jego rodzinny dom Anna wybrała jako miejsce pierwszych objawień, uznając to, co Jan Paweł II nazwał „Kościołem domowym”, oraz zapraszając każdego z nas do odkrycia ogniska domowego jako pierwszego miejsca konwersji i ewangelizacji.

Jednak te pierwsze oznaki nie są jeszcze właściwymi objawieniami; są jedynie zapowiedzią, preludium – w ten sposób św. Anna przygotowała duszę Nicolazica na swoje przyjście.

Pierwsze objawienie nastąpiło przy fontaine w sierpniu 1623 r. Po pracy Nicolazic prowadził swe bydło do wodopoju, gdy, w towarzystwie szwagra Le Roux, zauważył majestatyczną Panią, promieniującą światłem, uśmiechającą się, ale nic nie mówiącą. W następnych miesiącach św. Anna objawiła się Nicolazicowi kilkakrotnie, czy to przy fontaine, czy to u niego, czy przy krzyżu na drodze z Pluneret, nazywanym od tego czasu „Krzyżem Nicolazica”.

Naciskany przez swojego spowiednika, Nicolazic prosi Panią o imię. Ta daje się poznać w nocy z 25 na 26 lipca 1624:

Iwonie Nicolazicu, nie obawiaj się:

Jestem Anna, matka Marii;

Powiedz swojemu spowiednikowi, że niegdyś istniała,

Na kawałku ziemi nazywanym Bocenno,

Wcześniej nawet niż istniała tam jakakolwiek wioska,

Kaplica,

Pierwsza, która była mi dedykowana w kraju Bretończyków.

Mijają dziś 924 lata

I 6 miesięcy, od kiedy popadła w ruinę.

Pragnę, aby została odbudowana jak najszybciej,

I to ty sam zajmiesz się tym,

Bóg chce, abym była tu czczona.

tłumaczenie: Magdalena Marzec

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.