Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » Kolebka Legii Cudzoziemskiej w Schillingsfürst

Kolebka Legii Cudzoziemskiej w Schillingsfürst

nordbayern.de

17 maja 2013 r., podczas uroczystości Domu Hohenlohe-Schillingsfürst-Waldenburg, przypomniano o godnym pamięci wydarzeniu. Kolebka francuskiej Legii Cudzoziemskiej znajduje się we Frankonii, dokładniej — w Schillingsfürst w powiecie Ansbach.

Drżenie rewolucji antyfrancuskiej roku 1789 było odczuwalne aż po Hohenlohe. Szlachta uciekała na wschód przed zamętem w swojej ojczyźnie i lądowała m.in. w Schillingsfürst. Tam odbywały się przedstawienia teatralne i operowe, spotkania towarzyskie i polowania — dworskie ożywienie, tak powszechne w feudalno-absolutystycznej Francji przed rewolucją.

Porozumiewanie się nie było problemem. Język francuski był językiem szlachty. Xiążę Karol Albert I (1719-1793) specjalnie stworzył kolegium jezuickie w Schillingsfürst, aby szlachecka młodzież kształciła się w języku francuskim, matematyce i filozofii. Mógł to być powód, dla którego francuska brać chętnie przybywała do miasteczka.

Sam Karol Albert mówił raczej płynnie po francusku, swoją korespondencję prowadził w każdym razie niemal wyłącznie w tym języku. Xiążę był inteligentny – dwa dni przed 16. urodzinami uzyskał już tytuł doktora filozofii – lecz faktycznie nie znał się na pieniądzach. Daremnie próbował osiedlać rzemieślników i kupców w Schillingsfürst. Na rękę więc było mu to, że francuscy szlachcice wraz z dworem przynosili ze sobą nieco złotych monet.

Jednakże goście nie chcieli spędzać czasu jedynie na kultywowaniu dworskich tradycyj z dala od ojczyzny. Dla wsparcia kontrrewolucji powołano w Schillingsfürst pod nazwiskiem jednego z przywódców pierwszej fali emigracji, Andrzeja Bonifacego Ludwika Riquetti, vicehrabiego de Mirabeau (1754-1792), tzw. Legion Mirabeau.

Ten prekursor dzisiejszej Legii Cudzoziemskiej jest wciąż nazywany w oficjalnych pismach „La Legion”. Vicehrabia zrobił karierę w wojsku, był znany także ze swojego rozpustnego życia, a z powodu pokaźnego brzucha otrzymał przydomek tonneau (pol. beczka). Zmarł w wieku 38 lat na apoplexję.

Kolejny z przywódców emigracji, Ludwik Józef Burbon, xiążę de Condé (1736-1818), zaproponował, by dołączyć Legion do oddziałów Hohenlohe. Dwa pułki po 2000 mężczyzn stacjonowały w Schillingsfürst i Bartenstein (powiat Schwäbisch Hall). Jednostkami dowodzili xiążęta Hohenlohe.

17 maja 2013 r. przy zamkowej kawiarni, niegdyś miejscu koszar wojskowych, JO xiążę Konstantyn zu Hohenlohe-Schillingsfürst-Waldenburg odsłonił tablicę pamiątkową na cześć Legionu. Profesor Dominik Soulas de Roussel z Tybingi w swoim uroczystym odczycie zakreślił łuk od szlachciców-emigrantów, którzy rekrutowali się jako żołnierze w Schillingsfürst, do dzisiejszych zadań Legii w obszarach kryzysowych.

Na obchodach zapowiedzieli się członkowie związku byłych legionistów (Amicale des anciens de la Légion étrangère). Gdy exżołnierze maszerują, widoczna jest tradycja Legii Cudzoziemskiej, która powinna nawiązywać do „pra-Legii” w Schillingsfürst. Badacze wychodzą z założenia, iż bardzo wolny krok defiladowy w sekwencji 88 kroków na minutę — w przeciwieństwie do 120 kroków na minutę w innych pułkach francuskich — nawiązuje właśnie do pułku z Hohenlohe.

opracowanie: Andrzej Krzyk

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.