Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » Muzeum Narodowe we Wrocławiu i Zamek Książ w Wałbrzychu — piąta rocznica współpracy

Muzeum Narodowe we Wrocławiu i Zamek Książ w Wałbrzychu — piąta rocznica współpracy

Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Dwa barokowe obrazy, wyroby majolikowe z Florencji, meble z XVII i XVIII w. – to kolejne zabytki, które Muzeum Narodowe we Wrocławiu przekaże w depozyt Zamkowi Książ w Wałbrzychu. Ozdobią one niedostępne do tej pory dla turystów, wyremontowane sale na II piętrze rezydencji. To kolejna odsłona współpracy między Muzeum Narodowym we Wrocławiu a Zamkiem Książ w Wałbrzychu, zainicjowanej w 2015 r. otwarciem wystawy Metamorfozy Zamku Książ.

W tym roku do Zamku Książ w Wałbrzychu trafi osiem dzieł sztuki. Spośród nich największą wartość przedstawia XVIII-wieczny obraz nieznanego włoskiego malarza zatytułowany Budowa pałacu, należący do historycznej kolekcji Hochbergów. Dzieło to zalicza się do klasycznego w sztuce Italii gatunku zwanego capriccio (weduta fantastyczna lub kaprys architektoniczny), który wyróżniał się zestawieniem realnych i fantazyjnych budowli w wymyślonych lub topograficznie prawdziwych widokach.

Obraz był własnością Hochbergów do 1942 r., kiedy to administracja hitlerowska przekazała go do ówczesnego Śląskiego Muzeum Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Po wojnie został przekazany przez Referat Muzeów i Ochrony Zabytków miasta Wrocławia do zbiorów Muzeum Państwowego we Wrocławiu (od 1970 r. Narodowego).

Dziełem, które również przywołuje sztukę stojącą na najwyższym światowym poziomie, jest obraz „Tymoteusz z Listry ze swoją babcią Lois” – mówi dr hab. Piotr Oszczanowski. – Jest to późnobarokowa replika znakomitego malowidła z ok. 1650 r. ucznia Rembrandta – Willema Drosta (1633–1659). Malarz wzorował się na słynnym dziele swojego nauczyciela pt. „Hannah z synem Samuelem”. Oryginał obrazu Drosta znajduje się dzisiaj w Ermitażu w St. Petersburgu i przez długi czas uchodził za własnoręczne dzieło Rembrandta. Obraz wrocławski powstał w pierwszej połowie XVIII w. Sam temat nie był często wykorzystywany przez malarzy. Znane są nieliczne tak czułe i ciepłe prezentacje chrześcijańskiego wychowania dziecka, które w przyszłości zostało uczniem św. Pawła Apostoła, a dziś czczone jest jako święty Tymoteusz Apostoł.

Sztukę włoską reprezentują również dwa dzieła florenckiej manufaktury wyrobów majolikowych Ulissa Cantagallego (1839–1901) z końca XIX w. To kopie klasycznych kreacji florenckiego Quattrocenta – na jednym z nich można podziwiać „Klęczące Anioły” według fresku Benozzo Gozzolego z Palazzo Medici-Riccardi we Florencji z lat 1459–1461; na drugim zaś „Marię z Dzieciątkiem” – relief wzorowany na dziele ze słynnego warsztatu Luki della Robbia (1399–1481).

Malarz nieznany, „Budowa pałacu”, Włochy, II ćwierć XVIII w., Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Dopełnieniem obrazów i majolik są znakomite przykłady mebli: XVII-wieczne krzesło i fotel (zapewne pochodzące z Zamku Książ), XVIII-wieczna włoska skrzynia (cassone) i łóżko krakowskie z następnego stulecia.

Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu:

Różnorodność przekazywanych w tym roku zabytków ma za zadanie dopełnić wyjątkowy charakter wnętrz Zamku Książ. Miejsca, które jest wspomnieniem dawnej rezydencji ich światłych i majętnych właścicieli – Hochbergów – oraz jedną z największych atrakcji turystycznych na Dolnym Śląsku. Wreszcie miejsca, które na naszych oczach przekształca się w prawdziwe muzeum.

Mogę tylko powtórzyć to, co powiedziałem równo rok temu, że „konsekwentnie, z uporem i z pełnym przeświadczeniem, czynimy dobro, przywracamy do Zamku Książ dzieła sztuki, które w przeszłości były jego ozdobą i chlubą. Nie ma dla historyka sztuki i muzealnika większej satysfakcji niż ta, kiedy może cenne obrazy i rzeźby umieścić w miejscu ich pierwotnego przechowywania, gdzie będą eksponowane w odpowiednich dla nich warunkach konserwatorskich, bezpieczne i chronione. Przywrócić do miejsca, dla którego zostały stworzone, dostarczone i przeznaczone”. I tylko dodać – jeżeli w sąsiedztwie tych pochodzących pierwotnie z Zamku Książ artefaktów pojawiają się równie cenne, a nadające prawdziwszy charakter tej rezydencji, to… możemy się tylko cieszyć i wierzyć, że tę radość podzielą z nami kolejne rzesze odwiedzających to miejsce turystów.

Willem Drost (kopia obrazu?), „Tymoteusz ze swą babcią Lois”, Niderlandy, I połowa XVIII w., Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Anna Żabska, prezes Zamku Książ w Wałbrzychu:

Pięć lat współpracy z Muzeum Narodowym we Wrocławiu to niezwykle ważny okres w najnowszych dziejach Zamku Książ. Dzięki porozumieniu, które przedłużyliśmy w ubiegłym roku, do zamkowych komnat powracają sukcesywnie dzieła sztuki z dawnej kolekcji Hochbergów, które dziś stanowią własność Muzeum Narodowego. Tragiczna historia Książa z pierwszej połowy XX w. sprawiła, że najpiękniejsza i najbogatsza rezydencja arystokratyczna w tej części Europy praktycznie opustoszała. Dzięki współpracy z Muzeum Narodowym we Wrocławiu, ale także inicjatywom własnym Zamku, poszczególnym salom przywracany jest ich przedwojenny splendor.

Tableau „Klęczące Anioły”, Wytwórnia Cantagalli we Florencji, Włochy, ok. 1895; majolika, Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Tondo, „Maria z Dzieciątkiem”, wytwórnia Cantagalli we Florencji, Włochy, XIX w., majolika wzorowana na dziele z warsztatu Luki della Robbia (1399–1481), Muzeum Narodowe we Wrocławiu

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.