Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Aktualności » Solidarni z Włochami: zmiana terminu wystawy Szymona Czechowicza

Solidarni z Włochami: zmiana terminu wystawy Szymona Czechowicza

Muzeum Narodowe w Krakowie

Pandemia koronawirusa pokrzyżowała wprawdzie plan działań Muzeum Narodowego w Krakowie w 2020 roku, jednak nie uniemożliwi zorganizowania w Gmachu Głównym wielkiej wystawy twórczości barokowego malarza Szymona Czechowicza. Chociaż jesteśmy zmuszeni przenieść ją na jesień, to chcemy tą wystawą podkreślić naszą solidarność z Włochami.

Polska zawdzięcza kulturze włoskiej nie tylko freski z XIV wieku w tzw. Starej Zakrystii w Niepołomicach, Damę z gronostajem, Wawel, Kaplicę Zygmuntowską czy Sukiennice. Jej częścią jest także twórczość Czechowicza, której poświęcamy przygotowywaną wystawę. Bo najważniejsze jest to, że był on malarzem rzymskim działającym przez większość życia daleko od Włoch – jak pisze w katalogu wystawy dr hab. Zbigniew Michalczyk. I choć nie tak znanym jak chociażby Marcello Bacciarelli, to jego twórczość jest jednym z najważniejszych zjawisk artystycznych wiążących kulturę staropolską ze sztuką Rzymu.

Czechowicz to tajemnicza postać:

Polak urodzony w 1689 roku w Krakowie trafił po skrzydła magnata Franciszka Maksymiliana Ossolińskiego, u którego grał w kapeli i który potem wysłał go na naukę do Rzymu – opowiada kurator wystawy dr Tomasz Zaucha. – Zapewne około 1711 roku jest już w Rzymie. W Wiecznym Mieście spędził podobno 20 lat, studiował w Akademii św. Łukasza, gdzie w 1716 roku zdobył nagrodę w konkursie dla studentów. Jako dojrzały już malarz wykonał m.in. obraz „Święta Jadwiga” do kościoła polskiego zwanego San Stanislao dei Polacchi. Był czynnym członkiem stowarzyszenia artystów malarzy zwanych Virtuosi, które funkcjonowało przy Panteonie. Ostatnim jego rzymskim dziełem był obraz „Wniebowzięcie Marii” dla kolegiaty w Kielcach (jedyny sygnowany), namalowany w 1730 roku. Zaraz potem wrócił do Polski. Po przyjeździe do kraju osiadł w Warszawie; zamieszkał w kamienicy przy Rynku Starego Miasta. Nie udało mu się zostać artystą królewskim, lecz nie brakowało mu zamówień magnaterii: Ossolińskich, Sanguszków, Sapiehów, Branickich. Był malarzem głównie religijnym i pracował nad wystrojem kościołów rozrzuconych na całym terenie Rzeczypospolitej: na Mazowszu, w Wielkopolsce, na Podlasiu, Litwie, Rusi. Na zamku w Podhorcach, na wschód od Lwowa, hetman Rzewuski zgromadził całą kolekcję dzieł Czechowicza. Artysta zmarł w 1775 roku w Warszawie. Był tercjarzem kapucyńskim i pochowano go w kościele zakonnym przy ulicy Miodowej. Znamy portrety Czechowicza, z których wynika, że był to człowiek z wyglądu niepozorny. Podobno skromny, pobożny i niezwykle pracowity. Można doliczyć się kilkuset dzieł jego pędzla lub jemu przypisywanych. Nie ma właściwie polskich artystów nowożytnych, którzy pozostawiliby tak dużą spuściznę, dzięki czemu udało się nam zestawić naprawdę dużą i reprezentatywną wystawę monograficzną jego prac. Był to przy tym twórca wybitny, którego dzieła z powodzeniem konkurują poziomem ze współczesnymi mu malarzami Rzymu, a w Polsce zdecydowanie wyrastał ponad przeciętność. Będzie się można o tym przekonać naocznie, gdyż na wystawie znajdą się również dzieła współczesnych Czechowiczowi malarzy włoskich i malarzy polskich.

Malarstwo barokowe w Polsce kończy się właśnie na Czechowiczu. Był geniuszem w stosowaniu rozwiązań kompozycyjnych nawiązujących do najlepszych renesansowych i barokowych wzorów, skrótów, twórcą biegłym rysunkowo i technicznie. Umiejętności te nabył w Rzymie – stolicy artystycznej Europy w okresie baroku. Dzięki wystawie w MNK twórczość włoskiego Polaka będzie można zobaczyć na wyciągnięcie ręki. Pokażemy na niej 213 dzieł z Polski, Francji, Litwy, Ukrainy, USA i Włoch. Sprowadzimy je z 26 miejscowości. Wypożyczymy z 47 parafii, zakonów, muzeów, bibliotek, instytucji kultury i kolekcji prywatnych. Mimo tragicznej sytuacji we Włoszech tamtejsze instytucje podtrzymują chęć wypożyczenia swoich dzieł. Nikt nie odmówił. Przyjadą z pięciu instytucji. Wielką pomoc w wypożyczeniu eksponatów okazali: ks. prałat Paweł Ptasznik, ks. Jan Główczyk z kościoła i Hospicjum św. Stanisława w Rzymie, pani Anna Jagiełło z Instytutu Polskiego w Rzymie oraz personel Specjalnego Nadzoru Archeologii, Sztuk Pięknych i Krajobrazu Rzymu oraz Parku Archeologicznego Koloseum. Bez ich zaangażowania nie byłyby możliwe konserwacja dzieł i uzyskanie dokumentacji niezbędnej do czasowego wypożyczenia zabytków.

W związku z obecną sytuacją w Polsce Muzeum Narodowe w Krakowie jest także zmuszone przesunąć planowaną wystawę dzieł Aleksandra Kotsisa na 2021 rok, natomiast prace nad pokazem twórczości Artura Nachta-Samborskiego na razie zostały wstrzymane.

opracowanie: KB

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.