Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Konferencje i prelekcje » Łódź: Ignacy Matuszewski „Pisma wybrane” — premiera

Ignacy Matuszewski „Pisma wybrane” — premiera

Instytut Pamięci Narodowej – Oddział w Łodzi

Jeden jest tylko sposób, aby zmusić naród polski do wyrzeczenia się wolności czy ziemi – wytępić cały naród.

Ignacy Matuszewski, Wola Polski, 1941 r.

Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Łodzi wraz z rodziną i przyjaciółmi zmarłego przed blisko dwu laty Sebastiana Rybarczyka zapraszają na spotkanie, w którego trakcie zaprezentowany zostanie wydany w dwóch tomach wybór pism Ignacego Matuszewskiego (t. 1: Nie ma wolności bez wielkości, t. 2: O Polskę całą, wielką i wolną).

Edycja pod redakcją pana dr. hab. Sławomira Cenckiewicza została zadedykowana śp. Sebastianowi Rybarczykowi. Wydawnictwo powstało staraniem Instytutu Pamięci Narodowej, Wojskowego Biura Historycznego oraz wydawnictwa LTW.

Spotkanie odbędzie się 7 grudnia 2019 roku o godz. 15.30 w Instytucie Europejskim w Łodzi (willa Schweikerta) przy ul. Piotrkowskiej 262/264. Wezmą w nim udział panowie dr hab. Sławomir Cenckiewicz, Radosław Peterman i dr Tomasz Rzymkowski. Poprowadzi je pan dr Jędrzej Lipski.

***

Ignacy Matuszewski, Nie ma wolności bez wielkości. Pisma wybrane, t. 1: 1912–1942, O Polskę całą, wielką i wolną. Pisma wybrane, t. 2: 1943–1946, Wybór, wprowadzenie i opracowanie Sławomir Cenckiewicz, IPN, LTW, WBH, Warszawa 2019, 752 s., ISBN IPN (t. 1) 978-83-8098-671-8, ISBN 978-83-8098-670-1 (IPN, całość)

Oddajemy do rąk czytelników opowieść o pułkowniku Ignacym Matuszewskim (ur. 10 września 1891 r. – zm. 3 sierpnia 1946 r.) – niepospolitej i niezwykłej postaci polskiej polityki kilkudziesięciu zaledwie lat pierwszego półwiecza XX w. Niezwykłej, bo renesansowej, w dodatku niepodpartej pełną edukacją akademicką, ale ulepionej z gliny wielu kompetencji i zainteresowań, od poezji, prozy, muzyki, teatru i malarstwa, przez sport, ezoterykę, wojskowość i tajne służby, aż po ekonomię, historię, dyplomację, geopolitykę i politykę. To retrospektywna ze świadomie zaburzoną chronologią opowieść o wznoszeniu się tego niepospolitego człowieka na szczyt, począwszy od lat szczenięcych aż po kres śmierci nad Hudsonem. Bo każdy człowiek, a zwłaszcza polityk, powinien mieć swój szczyt; jakieś apogeum, zwieńczenie wysiłków, niekoniecznie zresztą zakończonych sukcesem. A szczytem Matuszewskiego była Ameryka – te pięć spędzonych w Nowym Jorku lat (1941–1946), kiedy stał się tam kimś na miarę Ignacego Paderewskiego w czasie I wojny światowej, i jak wielki pianista dał program i kierunek polityczny Polonii amerykańskiej i był jej faktycznym przywódcą. Jest jednak między obu postaciami jedna „drobna” różnica: Matuszewski w odróżnieniu od Paderewskiego nie znalazł w Ameryce poparcia wśród elit amerykańskich, które zamiast go wspierać, rzuciły przeciw niemu wielką państwową machinę, by go zniszczyć. Amerykańską scenę znalazł sobie sam, bo sceny dla swojej politycznej ekspresji w gruncie rzeczy nigdy nie dostał. Także w międzywojennej Polsce.

Z wprowadzenia Sławomira Cenckiewicza

spotkanie IPN

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.